Wpis z mikrobloga

A wiesz ze dla większości ludzi większość życia to praca.


@galek: A to może tacy nie powinni mieć dzieci, a nie wszyscy co?? Przyszło ci kiedyś do głowy że życie człowieka, jego system wartości, poziom szczescia czy uporządkowana relacja pomiedzy zyciem zawodowym a prywatnym jest funkcją wychowania i cech rodziców.
  • Odpowiedz
  • 4
@garrincha94: większość ludzi doświadcza dużo więcej cierpienia niż radości większość swojego życia pracujesz co juz samo w sobie jest niewolnictwem druga sprawa to że ty masz dobre zycie chociaż pewnie to mechanizm wyparcia ale załóżmy ze tak jest to 1000 innych ludzi będzie zyc beznadziejnie po trzecie bawisz się cudzym zyciem i to jak może to jego Zycie wyglądać może urodzić sie chore może jako dziecko dostać poważnej choroby moralniejsze
  • Odpowiedz
  • 3
@garrincha94: napisałeś szereg postulatów które ułatwia życie ludziom którzy ciężko pracują.

Proszę wprowadź to w życie a później baw się w dalsze teoretyzowanie
  • Odpowiedz
@galek:

no tak stwierdzenie że w życiu jest dużo cierpienia to fikolek logiczny

Oczywiście że nie jest natomiast wkładanie komuś w usta stwierdzenia którego nie wypowiedział jest jednym z zabawniejszych fikołkow w arsenale antynatalistów.
  • Odpowiedz
@garrincha94: A co tu tłumaczyć trzeba? Sprowadziłeś na ten świat nowego człowieka, który będzie cierpieć i umrze i żeby jakoś sobie to tłumaczyć to okłamujesz samego siebie, że życie nie jest przepełnione cierpieniem
  • Odpowiedz
@auto_reply: Poglądy antynatalistyczne poznałem na tym portalu dawno przed poznaniem żony i decyzją o dziecku i już wtedy uważałem poglądy typu "życie jest przepełnione cierpieniem" za totalną bzdurę także moje poglądy w najmniejszym stopniu nie wynikają z żadnego dysonansu poznawczego i nic sobie nie tłumaczę, przykro mi - pudło
  • Odpowiedz
@galek:

tak stworzyłem miarkę


Jeśli mnie boli nogą przez 20 h a doba ma 24 to znaczy że dzień upłynął mi w większości pod znakiem bólu
  • Odpowiedz
@Henson_:
No ale to dalej nie wyjasniles powodu dla ktorego ludzie niepopelniaja masowych sambojstow skoro sa niewolnikami ktorzy nonstop cierpią, skoro wiedza ze ktos bawi sie ich zyciem, a moze sa do tego chorzy mniej lub bardziej.

Bo jezeli wierzylbym w to co mowisz to czulbym sie jak hipokryta nadal oddychajac, z jednej stronny mowisz ludziom ze robienie dzieci zle, bo (rzeczy ktore wymieniles), a z drugiej ty sobie zyjesz
  • Odpowiedz
@garrincha94 @archubuntu @Towarzysz_Moskvin @Dajzel : to nie jest kwestia niczyjej wyobraźni, człowiek ma w życiu więcej przykrych doświadczeń niż pozytywnych, więcej cierpienia niż radości, a przykrości zostają z nami na dłużej i silniej rezonują z ludzka psychika - to są rzeczy mierzalne, potwierdzone przez liczne badania.

Różnica między nami nie jest różnica swiatopoglądową, a leży w czystym mechanizmie racjonalizacji - jedno z cope'em radzą sobie lepiej, inni gorzej
  • Odpowiedz