Kurde, jakoś potężnego zaplecza finansowego nie dostałem a dalej nie wiem gdzie ten życiowy smutek i gdzie ta cała "walka"? Ehh...chyba jednak moje życie wygląda inaczej niż w antynatalistycznych wyobrażeniach...
@Henson_: Ale czekaj, czyli mi mówisz że w moim życiu jest ciągła walka i smutek a gdy ja mówię, że nie ma nic takiego to uważasz, że jest tylko z siebie to wypieram, tak? To jest w Twojej opinii najbardziej prawdopodobny scenariusz: smutek i walka jest w moim życiu a ja się mylę i wiesz lepiej bo wyparcie tak?
A jeżeli w wieku starczym są moi rodzice i też żadnej
czyli chcesz powiedzieć że w życiu jest więcej przyjemności niż pracy i więcej szczęścia niż cierpienia?
@galek: Nie. Wcale nie chcę tego powiedzieć, bo ocena tego jest technicznie niemożliwa. Wam się wydaje, że istnieje jakaś obiektywna linijka lub waga do ludzkiego szczęścia i rozpaczy według której można oszacować ich ilość, podczas gdy cierpienie i szczęście są zjawiskami relacyjnymi, narracyjnymi i tożsamościowymi, nieredukowalnymi do materialnych faktów.
@archubuntu: Antynataliści to taka pocieszna podgrupa przegrywów która próbuje przekuć swoje sp...e w moralną wyższość wyczyniajac przy tym nieziemskie wręcz fikołki. Lubię czasem poczytać te ich wypociny.
@galek: A to jak coś nie jest walką to od razu musi być przyjemnością? Już bardziej zerojedynkowego patrzenia na świat nigdzie nie widziałem. Picie wody albo oddychanie (swoją drogą również niezbędne do życia) zaliczasz do której kategorii?? xD
@auto_reply Mam taki pomysł, idź do 60/80 latków i się zapytaj ich co myślą o swoim życiu i czy fakt że im ciężej na starość oznacza żal, że w ogole sie
źródło: IMG_7326
PobierzKurde, jakoś potężnego zaplecza finansowego nie dostałem a dalej nie wiem gdzie ten życiowy smutek i gdzie ta cała "walka"? Ehh...chyba jednak moje życie wygląda inaczej niż w antynatalistycznych wyobrażeniach...
A jeżeli w wieku starczym są moi rodzice i też żadnej
garrincha94: Bo antynataliści są skrajnymi neurotykami i swój zaburzony sposób myślenia ekstrapolują na całe społeczeństwo.
@garrincha94: ¯\(ツ)/¯
źródło: jLaD2KUoY3TuIsFg
PobierzTa są nad ludzie nie doświadczają takich rzeczy jak my antynatalistyczni śmiertelnicy
@galek: Nie. Wcale nie chcę tego powiedzieć, bo ocena tego jest technicznie niemożliwa. Wam się wydaje, że istnieje jakaś obiektywna linijka lub waga do ludzkiego szczęścia i rozpaczy według której można oszacować ich ilość, podczas gdy cierpienie i szczęście są zjawiskami relacyjnymi, narracyjnymi i tożsamościowymi, nieredukowalnymi do materialnych faktów.
Oczywiście że jest. Jeśli np złamiesz nogę i przez 2 pełne dni będziesz się wił z bólu to znaczy że te 2 dni są wypełnione bólem i cierpieniem.
Jest to pojęcie jak najbardziej
@auto_reply Mam taki pomysł, idź do 60/80 latków i się zapytaj ich co myślą o swoim życiu i czy fakt że im ciężej na starość oznacza żal, że w ogole sie
@galek: postrzeganie czegos tylko w kategoriach walka vs. przyjemność jak to zaprezentowałeś w tym wątku to wręcz salto logiczne