Wpis z mikrobloga

@Towarzysz_Moskvin: Ok, z drobną pomocą chata gpt udało mi się znaleźć część tekstów o które mi chodziło i nawet jeden którego wcześniej nie czytałem ale pasuje do poruszanego zagadnienia także załączam wszystkie linki poniżej:

1. Badanie: „Not all emotions are created equal: the negativity bias…”
Silne emocje zapamiętujemy na dłużej i silniej z nami rezonują niż te pozytywne:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18444702/
Uzupełnienie badania i
  • Odpowiedz
  • 0
@Henson_ Jest cala masa rzeczy za pomoca ktorych mozna tego dokonac, nic w tym trudnego, to nie tak ze bedziesz gnił w agonii. Ból w tym wypadku nie jest realna wymówką.
Wniosek jest taki ze te wasze cierpienie jest na tyle małe i nieistotne, ze wygodniej wam żyć, a to juz podwaza to cale gadanie o robieniu dzieci.
Zrobienie dziecka jest niemoralne, bo zly swiat/cierpienie etc. a jednoczesnie ty sobie zyjesz
  • Odpowiedz
w moim życiu jest ciągła walka i smutek a gdy ja mówię, że nie ma nic takiego to uważasz, że jest tylko z siebie to wypieram


@garrincha94: być może jesteś po prostu jedną z tak zwanych pozytywnych, optymistycznych osób, którzy skutecznie odfiltrowują nieprzyjemne informacje, cierpienie uważają za niezbędne do rozwoju duchowego czy jakoś tak. No i fajnie.

Sedno w tym, że twój dzieciak może myśleć zupełnie inaczej i nie jest
  • Odpowiedz
@Dajzel: oczywiście, że ma. Nazwij to jak chcesz, mieszkaniówka, wygoda, social media, hipergamia kobiet hehe - grunt, że ludzie z tych czy innych powodów nagle decydują, że przekazanie komuś tego naturalnego i pięknego daru życia nie jest warte tyle, ile lepszy smartfon czy jak tam sobie to natale tłumaczą ;>
  • Odpowiedz
@Marysiabaton:
Nie rozmawiamy o tym ze demografia spada :> Nie rozmawiamy o powodach dla ktorych demografia spada :> Nie wiem po co piszesz do mnie cos o czym w ogole nie dyskutowalem i jeszcze piszesz ze to ma cos wspolnego :> ;) ;>

Jedynie co sie pojawilo na temat to "instynkt", ale na to juz odpowiadalem innej osobie, wiec i ta twoja wypowiedz nie ma sensu w kontekscie tego co
  • Odpowiedz
być może jesteś po prostu jedną z tak zwanych pozytywnych, optymistycznych osób, którzy skutecznie odfiltrowują nieprzyjemne informacje, cierpienie uważają za niezbędne do rozwoju duchowego czy jakoś tak. No i fajnie.


@Marysiabaton: Nie jestem, nie znam takich, brzmi jak urojenia kim jestem.

"Sedno w tym, że twój dzieciak może myśleć zupełnie inaczej i nie jest to kwestia żadnego wychowania, wyłącznie chemia mózgu."

Oczywiście że mam olbrzymi wpływ na sposób patrzenia na
  • Odpowiedz
Nie jestem,


@garrincha94: jesteś. Uważasz, że życie jest przyjemne a obiektywnie nie jest. Życie to spełnianie potrzeb, których nie byłobyb, gdybyś się nie urodził i jest to fakt, nie podważysz go w żaden sposób. Twój mózg po prostu nie skupia się na tym fakcie, nie skupia się na fakcie, że codziennie musisz aktywnie wykonywać mnóstwo czynności, których jedyną funkcja jest uchronienie cię przed dyskomfortem. Nie skupia się na tym, że
  • Odpowiedz
Bo chce sie dowiedziec czy ja wiecej cierpie czy jednak wiecej odczuwam przyjemnosci


@Dajzel: ależ to jest zupełnie bez znaczenia. Są tacy, którzy sami przyznają, że cierpią więcej niż odczuwaja przyjemności, ale widzą w tym jakiś sens. Chemia w mózgu. Możesz postawić obok siebie spełnionego zawodowo milionera z piękna rodziną i przyjaciółmi oraz zbierającego złom Hindusa bez nogi na obrzeżach Kalkuty i to frend z Indii może mieć bardziej pozytwne
  • Odpowiedz