Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ale wiesz że to jest na pokaz, nie? chłopy mają w------e na zdanie różowych, kupią se małego danielsa + 0,5 colki odpalą meczyk/film w piwnicy i wyjebungo. Zero zdjęć, zero p--------o na fb...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: No popatrz. To ja aż do plandemii aktywnie randkowałem. Sam ze sobą, ale zawsze. Dopiero po tym cyrku jak Januszom z gastro zupełnie odwaliło z cenami to odpuściłem weekendowe wypady do knajp. Po muzeach nadal łażę, ale to ciężko randką nazwać :D
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Solo date czyli fancy nazwa na pójście samemu na obiad czy do kina?

Widzę, że aktualne pokolenie potrzebuje fancy słówek i określeń co by się czuć lepiej ze sobą i z tym co robią.

Nie, nie ma nic złego w pójsciu na kolacje samemu jak masz taki kaprys i nie chce Ci się na siłe szukać towarzystwa. Tak samo możesz sobie pójść samemu do kina, teatru, na koncert czy
  • Odpowiedz
Co chłopy sądzą o solo datingu?


@mirko_anonim: Moim zdaniem fajny pomysl, zeby raz na X czasu wyrwac sie z domu, spedzic milo czas. Ja raz na X czasu ide do jakiejs malo uczeszczanej kawiarni z ksiazka. W Gdansku jest fajna, mozna przy oknie usiasc i patrzec na miasto
  • Odpowiedz
@mirko_anonim chcesz robić coś co stare sfrustrowane baby? To jak idziesz na kebaba, to jest solo dating? W ogóle sama nazwa "solo dating" nie ma sensu jak i chodzenie do kina, żeby oglądać pół godziny reklam
  • Odpowiedz
jak i chodzenie do kina, żeby oglądać pół godziny reklam


@0mezrp: protip - przyjdź do kina 20 minut po planowanym starcie seansu. Działa za każdym razem
  • Odpowiedz