Aktywne Wpisy

MonazoPL +74

peanut_whu +189
#rozdajo
Ostatnie #rozdajo skórzanego paska tak miło się przyjęło, że powtórzymy tę zabawę, ale z inną nagrodą. Na paski nie mam już ani skóry, ani sprzączek, a ostatni mircy, którzy postanowili mi zaufać, niedługo otrzymają swoje zamówienia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Tym razem do wygrania będzie dowolny wybrany produkt z tych, które zostały mi po grudniowych targach rzemiosła. Wybiorę jedną osobę z grona plusujących
Ostatnie #rozdajo skórzanego paska tak miło się przyjęło, że powtórzymy tę zabawę, ale z inną nagrodą. Na paski nie mam już ani skóry, ani sprzączek, a ostatni mircy, którzy postanowili mi zaufać, niedługo otrzymają swoje zamówienia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Tym razem do wygrania będzie dowolny wybrany produkt z tych, które zostały mi po grudniowych targach rzemiosła. Wybiorę jedną osobę z grona plusujących
źródło: 1000062056
Pobierz





I dziś, z pełną świadomością, mogę powiedzieć jedno: to był błąd życiowy.
Programowanie w 2025 roku nie jest zawodem. Jest zajęciem technicznym bez statusu, bez prestiżu i bez jakiegokolwiek realnego umocowania społecznego. Nieważne, ile lat w tym siedzisz, ile technologii znasz, ile systemów postawiłeś od zera. Dla świata zewnętrznego jesteś „tym od komputerów”.
Porozmawiaj z rodziną, ze znajomymi, z ludźmi spoza IT. Co słyszysz?
„Aha, programista… czyli siedzisz przy komputerze.”
„To chyba każdy dziś może.”
„Młody po studiach też coś tam koduje.”
I nagle okazuje się, że masz formalnie to samo stanowisko, co syn kuzynki – 24 lata, świeżo po studiach, pół roku doświadczenia, React + ChatGPT. W papierach jesteście „software engineerami”. Różnica? On się jeszcze uczy, a ty odpowiadasz za architekturę, bezpieczeństwo, wydajność i to, żeby firma się nie wysypała. Ale status ten sam.
To jest sedno problemu.
Nie ma papierów.
Nie ma zawodu.
Nie ma formalnej hierarchii kompetencji.
Lekarz po 15 latach to specjalista, często ordynator.
Nauczyciel po 15 latach ma stopnie, awanse, ochronę prawną.
Inżynier budowlany ma uprawnienia, pieczątkę, odpowiedzialność formalną.
A programista po 15 latach?
Nadal „senior”, jakich tysiące. Nadal wymienialny. Nadal bez żadnego dokumentu, który mówi: ten człowiek coś znaczy.
W pracy nikt cię nie szanuje.
Biznes widzi w tobie koszt, nie fachowca. Deadline jest święty. Jak coś się opóźnia – nieważne, że system jest złożony, że dług technologiczny, że integracje, że bezpieczeństwo. „AI by to szybciej zrobiło”, „inni dowożą”, „może trzeba uprościć”.
Twoje 15 lat doświadczenia sprowadza się do tego, że:
masz szybciej reagować,
brać więcej odpowiedzialności,
tłumaczyć się z cudzych błędów,
mentoring robić „po godzinach”.
A w zamian?
Zero autorytetu. Zero stabilności. Zero gwarancji.
W rodzinie i wśród znajomych jest jeszcze gorzej.
Nie jesteś lekarzem – więc „nie masz zawodu”.
Nie jesteś nauczycielem – więc „nie robisz nic ważnego”.
Nie jesteś prawnikiem – więc „nie masz papierów”.
Jesteś programistą. Kimś, kto „nauczył się czegoś przy komputerze”. Kimś, kogo AI podobno zaraz zastąpi, więc po co cię szanować?
Najbardziej boli to, że po 30–40 roku życia zaczynasz widzieć, że nie masz żadnej pozycji społecznej. Całe życie opiera się wyłącznie na bieżących umiejętnościach. Jak na chwilę wypadniesz z obiegu – zdrowie, rodzina, cokolwiek – wypadasz z rynku. Nie ma licencji, nie ma ochrony, nie ma statusu.
A do tego dochodzi ciągły stres.
Systemy, które tworzysz, są warte miliony. Jedna decyzja architektoniczna może kosztować firmę fortunę. Jedno opóźnienie czyni cię „problemem”. Nikt nie pyta, czy to trudne, czy złożone, czy realne. Masz dowieźć. Na czas. Zawsze.
Pasja? Nikogo nie interesuje.
Jakość? Tylko do momentu, gdy nie wpływa na termin.
Doświadczenie? Ważne, dopóki nie jest „za drogie”.
I w 2025 roku, przy AI i zalewie ludzi po bootcampach, to wszystko jest jeszcze bardziej brutalne. Jesteś tylko jednym z wielu. Nawet po 15 latach.
Dlatego mówię to wprost: programowanie to ślepa uliczka dla kogoś, kto chce w życiu coś znaczyć. Może działać jako etap, jako narzędzie, jako chwilowy sposób na zarabianie pieniędzy. Ale jako zawód na całe dorosłe życie? Nie.
Brak szacunku.
Brak statusu.
Brak papierów.
Brak miejsca w społeczeństwie.
I tego nie naprawi żadna kolejna technologia ani nowy framework.
#programista15k #kryzysit #lekarz100k #pracait
@kukold: Raczej nie ma opcji ze sama na to zarobila i tak. Mam znajoma, juz lat 40 i tez bardzo dobrze stoi finansowo, jest stomatologiem, zyje
@kukold: przeciez nigdy tak nie bylo xd programista byl spolecznym posmiewiskiem od samego poczatku
Jak masz 20 lat przejmujesz się tym co inni o tobie myślą,
Jak masz 30 lat nie przejmujesz się tym co inni o tobie myślą
Jak masz 40 lat zdajesz sobie sprawę że nikt nawet o tobie nie myśli
Oprócz tego ludzie
@kukold: a te 15 lat doświadczenia to w simsach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jestes trybem, jest mi z tego powodu bardzo obojetne ze pan programista po tylu latach doszedl do tego wniosku, ze nikt mu kwiatow w podziekowaniu nie da,
@kukold: Ale to cię piecze jprd. Kogo dzisiaj obchodzi jakieś tytułowanie kogokolwiek poza jakimiś oficjalnymi międzypaństwowymi dyplomacjami. Jakby do ciebie mówili "pan doktor" to by ci jakoś życie się polepszyło? Jeśli tak to trzeba coś zrobić z mentalem.
Komentarz usunięty przez moderatora