Wpis z mikrobloga

  • 4
@dqdq1: co innego wolność słowa, a co innego pieprzenie głupot xD
jakby zaprosili do studia pacjenta z Tworek i on zacząłby mówić, że jest Napoleonem, to dziennikarz prowadzący wywiad powinien mu przytakiwać i mówić "to bardzo ciekawa teoria"?
  • Odpowiedz
@VZee: Czyli rozumiem że wywiad z ekspertami maja prawo przeprowadzać tylko inni eksperci? Coraz bardziej zapędzacie sie w tych bredniach. Dziennikarz zaprasza eksperta i nie opdowiada za to co ten ekspert powie. Jesli inny ekspert ma wątpliwości może nagrac swoje sprostowanie czy odpowiedź. Tyle.

Rozumiem że jak TVN zaprosi polityka ktory kłamie na wizji to tez macie pretensje do dziennikarza że nie wyciągnał wykrywacza kłamst, prawda?

Kompletnie nie czaicie na
  • Odpowiedz
ale dosłownie taka jest rola dzienniakrza przy prowadzeniu takich rozmów. Ma się wtracac jak rachoń?


@recznik_z_ikei: kto powiedział, że to jest jedynie rolą dziennikarza? nie popadajmy w skrajności do wtrącania się w środku zdania jak Rachoń, po prostu mógłby czasami skonfrontować danego posła z informacjami/wiedzą, którą posiada, a nie tylko przekazać pałeczkę na ripostę posłowi z opozycji do tego pierwszego. Rzadko kiedy to robi, więc po prostu co z tego,
  • Odpowiedz
  • 1
@recznik_z_ikei:

Rozumiem że jak TVN zaprosi polityka ktory kłamie na wizji to tez macie pretensje do dziennikarza że nie wyciągnał wykrywacza kłamst, prawda?


Nie, miałbym pretensje, że tego nie wyłapał, bo to oznacza że jest nieprzygotowany do rozmowy, albo
  • Odpowiedz
via Wypiek
  • 0
@recznik_z_ikei weryfikacja polega na analizie źródeł danych a nie doktryn wygłoszonych przez autorytety. Zespoły redakcyjne (tak, dziennikarz to nie jest jedna osoba ale szereg ludzi którzy współpracują nad wywiadem) sprawdzają je przed publikacja materiału, jeśli nie dysponują odpowiednią wiedzą proszą o pomoc ekspertów z danej dziedziny którzy wiedzą gdzie szukać DANYCH. Ty nie odróżniasz tez od badań.

Tutaj masz informacje od new york times jak to wygląda w ich redakcji https://www.nytimes.com/editorial-standards/guidelines-on-integrity.html
  • Odpowiedz
@dqdq1: Dla takich jak ty, tylko prof. Środa moze byc autorytetem. Jakoś nie dostajecie sraczki jak ona swoje kocopoły gada w mainstreamowych mediach. Nie piętnujecie swoich Olejników i ķraśkow jak robią wywiad z politykami. Ile dostaliście kopiejek na "udupienie rymanowskiego"?
  • Odpowiedz
  • 1
tylko dlatego, że ktoś dał platformę komuś, który mówi coś z czym się nie zgadzasz.


@ilookoutside: jak powiem, ze mam 3 metry wzrostu to znaczy, ze kłamię, a nie "mowie cos z czym sie nie zgadzasz"
  • Odpowiedz
@dqdq1: przeczytałes w ogóle to co podlinkowałeś? Masz wyraznie napisane że weryfikacji podlegają podstawowe fakty takie jak (cytat): Concrete facts — distances, addresses, phone numbers, people’s titles

A w dalszej cześci masz też: In every case, writer and editor must both be satisfied that the intent of the subject has been preserved.

O zgrozo, zarzucasz innym brak "warsztatu" a samego przeroslo cie przeczytanie jednego akapitu linku który sam wrzuciłeś.

Btw.
  • Odpowiedz
@dqdq1: ale co Rymanowski ma prostować? To dziennikarz - uczelnia która dała tej Pani dyplom powinna sprostować. Ewentualnie powinien zaprosić kogoś, kto byłby w kontrze.

Z resztą w dobie celebrytów wypowiadających się na każdy temat proponuje nie wierzyć nikomu i sprawdzać wszystko samemu ;) Ja np. często jak usłyszę jakieś rzeczy które wydają mi się ciekawe szukam sobie więcej informacji np. tutaj https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov
  • Odpowiedz
@dqdq1: lewackim pseudo dziennikarzom na smyczy Partii marzy się żeby była lista gości, którzy mogą być zapraszani do programów, oczywiście na liście tylko osoby popierające władzę, na szczęście dzisiaj nierealne:)
  • Odpowiedz
  • 2
@recznik_z_ikei dlaczego pominąłeś że niejasne terminy powinny zostać skierowane do weryfikacji (reserch desk) na zawsze pozostanie tajemnicą. Rymanowski chciał emocji to ma emocje, środowisko naukowe słusznie zrugało go za brak wykonania rzetelnej pracy.
  • Odpowiedz
  • 0
@podbrodek to srodowisko naukowe podniosło rwetes gdy zaproszona osoba wygłaszała tezy na podstawie nieistniejących badań. Korzystając z wolności słowa dorzucam swoje trzy grosze.
  • Odpowiedz
@dqdq1: nie środowisko naukowe ,tylko kilku pieniaczy z czego jedna to jakas psycholożka z tvn oraz przede wszystkim newsweek, czyli podmiot który nie ma pojęcia ani o dziennikarstwie ani tym bardziej o nauce..

A co do twojego linku nic nie pominąłem. Niejasnymi terminami nie są konretne stwierdzenia ekspertów, bo wówczas musialbyś weryfikowac 100% wypowiedzi co wypacza sens wywiadu. Niejasne terminy to np. słowa branżowe itp. Dziwi mnie to że nie rozumiesz
  • Odpowiedz
  • 1
@recznik_z_ikei wybrałeś jeden który ci pasował ( chociaż to że według Ciebie dane naukowe nie są weryfikowalne też bawi). Resztę akapitu pominąłeś.
Przed publikacją Newsweeka sam natrafiłem na kilka prób sprostowania skandalicznej pracy rymanowskiego które płyną od naukowców zajmujących się naukami ścisłymi zwracającymi uwagę że tego typu praktyki są szkodliwe.
  • Odpowiedz
@g-jabcd a tylko takich znasz i musimy popadać w skrajności? Posłuchaj Darka Rosiaka który rozmawia na różne tematy ze swoimi słuchaczami i kulturalnie zadaje różne pytania a nie daje jedynie platformę do swobodnej wypowiedzi.

Rymanowski daje platformę do wypowiedzi różnym ludziom więc chyba warto żeby trochę temat drążył, konfrontował z faktami, szczególnie jak padają tezy kontrowersyjne, a nie jak na tym rysunku bezrefleksyjnie dawał mówić co ślina na język przyniesie bo
  • Odpowiedz