Aktywne Wpisy

cheture +18
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +156
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,





posłuchaj swego serca a nie wykopu w tej sprawie
@mirko_anonim: nie jest, wykopki pierdzielą jak zawsze, ekstrapolując swoja sytuacje na calość populacji.
jeśli faktycznie 100% twojego otoczenia to udane związki, to patrząc po statystykach można śmiało powiedzieć że jesteś wyjątkiem, a nie regułą. choć znając życie zachodzą tu typowe dwa błędy poznawcze czyli nie wiesz wszystkiego i zbyt szybko wyciągasz wnioski.
teraz
@thorgoth: zdziwiłbyś się, w jak wielu rodzinach jest problem, który jest ukrywany. Nagły wzrosty chorób, zaburzeń, patologia przekazywana przez pokolenia TO NA PEWNO PRZYPADEK.
@czescmampytanie: często się z Tobą nie zgadzam, ale jestem w takim samym szoku, że ludzie tego nie widzą. To było powszechne w czasach, gdy my
Sugerujesz że kiedyś nie było zaburzen albo patologii?
Dzis tych pato-zwiazkow jest mniej, bo ludzie zwyczajnie sie rozchodzą jesli do siebie nie pasują. To jest zmiana na lepsze
Zmiana polega tylko na tym że kiedyś ludzie tkwili w patologicznych związkach na siłę, przez dekady. Bo rozwód to grzech, bo co ludzie powiedzą, bo dla dobra dzieci trzeba udawać wzorowa rodzine
Nowym panom dzieci nawet nie przeszkadzały w pakiecie
jeden ożenił się drugi raz pozostała trójka mieszka z rodzicami powróciła do rodziców
co
No i o czym mówią te statystyki rozwodów hmm? Zapomniałem że o niczym, bo GUS nie podaje powodów rozwodu ani którego ślubu to dotyczy. NIE WIEMY czy rozwodzą się ludzie co wzięli ślub wczoraj czy 40 lat temu boomerzy wzięli ślub bo co we wsi powiedzo.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@mik-jj: na jakiej podstawie coś takiego wyszło?
U mnie w szkole średniej z kilku klas 1 gość miał takie możliwości że jeździł do klubu i twierdzi że co kilka tygodni zdarzyło mu się jakoś zr*ch w aucie (byli tacy co potwierdzali/widzieli) ale to był koleś który miał wiele cech 1 90 lata siłowni kręcone włosy gęste czarne brwi mało tłuszczu dużo testosteronu więc to był taki 1 na
@thorgoth: chodzi o to, że to są problemy, które z różnych powodów, były ukrywane przez lata. Z przekazywaniem patologii trochę uprościłem, brakowało mi słowa - pokoleniowe traumy. Problemy babć były przenoszone na rodziców, którzy mieli swoje własne wyzwania,a rodzice przenieśli część problemów na nas. W dokładnie taki sam sposób. Tylko normalne-normalne rodziny nie mają z tym problemu lub mają znacznie mniejszy.
Zmiana polega tylko