Wpis z mikrobloga

#programista15k #programowanie #pracbaza #pracait #korposwiat

W 1990 roku w górnictwie pracowało w Polsce 388 000 tysięcy osób. Dla 2025 roku liczba zatrudnionych w sektorze wynosi 75 000 stanowisk.

W przypadku IT nie ma jednoznacznej wartości, ale liczby wahają sie obecnie w granicach 600 - 700 tysięcy zatrudnionych. Ciekawe czy za 10 lat będzie to chociaż 1/3 tej liczby. Obstawiam, że nie.

Idziemy na potężną górę lodową i w dodatku nie ma tutaj związków zawodowych, które będą w nieskończoność opóźniać nieuniknione. Zamykanie kopalń zatrzęsło całym Śląskiem. Wywózka pracy do Indii i wpływ AI to z Krakowa zrobią drugi Wałbrzych, a część innych miast wojewódzkich będzie wyglądało niewiele lepiej.

Jak zapatrujecie się na przyszłość? Ludzie na starcie to się jeszcze mogą przebranżawiać, 45+ to pewnie są już nieźle zabezpieczeni. Natomiast ludzie tuż po trzydziestce, którzy nie nagromadzili poważnych oszczędności to będą ugotowani.

Czy powstanie coś nowego, co wchłonie znaczną część bezrobotnych? A może wracamy do punktu wyjścia dla tego regionu Europy i biedy? Kiedy padały kopalnie za nimi zdychało wiele usług, tutaj dostaniemy to samo na znacznie większą skalę. Nadchodzą czasy sznura i 12 chłopa dziennie będziemy wspominać z niedowierzaniem?
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GomiGomi: Shalom.

Po pierwsze nie byłbym aż takim pesymistą co do poziomów, które Pan kwantyfikuje.
Choć za szurią nadwiślańską nie przepadam, to lubię te ich słowa, parafrazując: "Jeżeli się Pan boi - już Pan jest niewolnikiem".

Jak zapatrujecie się na przyszłość? Ludzie na starcie to się jeszcze mogą przebranżawiać, 45+ to pewnie są już nieźle zabezpieczeni. Natomiast ludzie tuż po trzydziestce, którzy nie nagromadzili poważnych oszczędności to
  • Odpowiedz
  • 0
@Krzewiciel_prawdy:

Jedno jest pewne - będzie ciekawie. A wracając - nie byłbym aż takim pesymistą. Ale może ja nie muszę być. Któż to wie?


Mając takie oszczędności to w ogóle nie musisz myśleć o tym. Oczywiście rozumiem standard życia itd., ale mając tego kalibru miesięczne wpływy z samych obligacji/dywidend to w zasadzie w ogóle moglibyście nie pracować i z głodu nie umrzecie. I serdecznie tego gratuluję, sam żyłem oszczędnie zawsze,
  • Odpowiedz
Wywózka pracy do Indii


@GomiGomi: ponad 10 lat temu brałem udział w projektach gdzie był powrót projektów z Indii do Europy, bo były w tragicznym stanie, więc o jakiej wywózce my mówimy? Od lat część roboty jest w Indiach. Nie ma zauważalnie większego trendu, żeby tę pracę tam delegować w szczególności gdy kontraktor z Indii już dawno nie jest tani.
  • Odpowiedz
Nie ma zauważalnie większego trendu, żeby tę pracę tam delegować w szczególności gdy kontraktor z Indii już dawno nie jest tani.


@WyjmijKija: nieprawda, u mnie w korpo i u znajomych zwalniaja Polakow i przenosza projekty do Indii, wciaz hindusi sa tansi od Polakow, Polska juz nie jest tania
  • Odpowiedz
  • 1
@WyjmijKija: @git_commit Widzę totalny eksodus do Azji w firmach, w których zatrudnieni są znajomi. O ironio zdarza się, że to nie jest taka kosztowa przepaść, jak się czasami może wydawać - szczególnie przy kontraktorniach w Indiach, które golą z 80% kosztów.
  • Odpowiedz
@GomiGomi: i dobrze, jak r-----------ą kasę w żabce to niech gniją teraz na miotle. w tej branży możesz na luzie kupić kawalerkę co dwa lata, a jak nie mieszkania to wrzucasz na giełde i masz wyjebongo, można tak wymieniać. co wchłonie bezrobotnych? proste prace typu pomocnik murarza. jak komuś się będzie palić d--a, bo kasy nie ma to będzie nawet zamiatał, bo będzie walczył o przetrwanie. znam takich ale to
  • Odpowiedz
@GomiGomi: pewne zawody zastąpisz, ale to będzie raczej ta część która tylko klepie cruda xD Nic ponad to. Jak zobaczysz jaki syf jest w projektach i jakie chore rzeczy trzeba spełniać dla klientów, żeby cokolwiek zrobić, to się nagle okaże, że tę automatyzację będziemy pisać kolejne 30lat xD A jak słyszę że ktoś pytał AI o coś, to zazwyczaj mówi to osoba która za chwilę przyjdzie do mnie pytać dlaczego
  • Odpowiedz