@mirko_anonim: gdy grzebiesz w śmietniku, to wygrzebujesz śmieci. Zacznij szukać w miejscach gdzie są normalne dziewczyny. A najlepiej rób jak ja. Kilka razy mi się to sprawdziło. Poukładaj sobie życie tak, że nie szukasz nikogo, bo zajebiście Ci samemu. Pasje, grono prawdziwych przyjaciół. W takim momencie w życiu zawsze znajdowała się zajebista dziewczyna. Nie musiałem jej szukać. Sama się pojawiała w życiu znikąd. I to odemnie zależało czy ją chcę
@mirko_anonim: twój problem jest taki że startujesz z mentalem boomera do młodych lasek które dalej się kręcą na karuzeli. jak chcesz sie bawić w jakies "chce wiedzieć na czym stoje", co nawiasem mówiąc NIGDY nie powinno padać ze strony faceta, to zmień target na laski 35+
@mirko_anonim: Powiem Ci z doświadczenia, że to na 90% nie problem z Tobą tylko z nimi. Prawodpodobnie chodzi o to, że one mają na oku jednocześnie paru mężczyzn, nie potrafią się na żadnego zdecydować i trzymają ich wszystkich w niepewności. To podobny mechanizm do tego, gdy musisz kupić samochód i chodzisz po różnych salonach, żeby wiedzieć który zaoferuje jak najwięcej za jak najmniej. Niektórzy ludzie wchodzą do pierwszego salonu i
@chcialbymbycnormalny: nie, "zabieganie o nią non stop" gwarantuje tylko zostanie orbiterem i chodzącym portfelem. Jeżeli się jej podobasz, to ona sama będzie zabiegać o ciebie. Przejedzie 200km, wyjdzie z rodzinnej Wigilii. Jeżeli tego nie ma, kończysz to i szukasz następnej. Budować związek można było kiedyś. Antysoszal media zniszczyły to.
@mirko_anonim Chyba nie zdajesz sobie sprawy jakiej konkurencji doświadczasz na apkach typu tinder xd Tam laska w momencie gdy ci odpisuje dostaje z 5 wiadomości od innych typów. I to wcale się nie zmienia w momencie gdy zaczynacie się spotykać, albo spędzać razem czas. Laski, które skupiają się na jednym facecie podczas randkowania to rzadkosc. Jak nie spodobasz jej się z miejsca, to zostaje ci zabieganie o nią non stop. Jak
@SzubiDubiDu: jak chcesz poćwiczyć z nimi linie równolegle, to pielgrzymki.
@aepor więc masz problem ze sobą, nad którym musisz pracować, a partnerka zdecydowanie nie będzie rozwiązaniem.
@spinel nie wiem co to cope, ale moje życie dużo bardziej nie różniło się od twojego. Ja swoją obecną poznałem na kursie pierwszej pomocy. Nawet w głupiej Biedronce poznałem kilka dziewczyn z którymi umówiłem się na kawę. Jedna mi odmówiła, ale była ode
@mirko_anonim: wiesz dlaczego tak jest? Odpowiedź jest prosta. Zarówno kobiety jak i mężczyźni są wzrokowcami. Kobiecie nigdy się nie pieszy do związku woli poczekać. Na 99% pisała w tym czasie z paroma innymi, pojawił się ktoś inny lepszy Ty poszedłeś w odstawkę. Nie wierzę że nie podałeś w tym czasie z inną na tinderze Tak działa życie, tak samo w realu gdybyś poznał kobietę to również jest 50% szansy że Cię oleje bo
@mirko_anonim: dopiero z kontekstu można wyciągnąć że to zamawianie miłości z pyszne.pl. Portale randkowe to powinna być nisza jak człowiek żyje i umie mówić. Tylko internet zabiera czas i zaginęły normalne metody powolnego poznawania, spotykania się i obserwowania by wyłapać coś ciekawego.
@git_commit: nie będąc chadem będzie "miał" "partnerkę" która bez przerwy będzie szukać lepszego, a jego samego mieć coraz bardziej wiadomo gdzie. Już chyba lepiej być samemu.
Inb4: wiem że zdarzają się baby fajne i normalne. Wiem też że ktoś czasem wygrywa w lotto.
@mirko_anonim: no i po co cokowliek tłumaczysz rodzicom czy innym jak w 2025 roku randkowanie to p--------y rak, a babony to jebnięte hipergamiczne wykorzywione ksiemżniczki.
@mirko_anonim: Za duża atencja na tinderze to powoduje. Spotykacie się, niby jest dobrze, ale dopóki oficjalnie z nią nie będziesz i nie znikniecie z apek, to ona nadal będzie miała furtkę i pokusę, a przecież do niej co chwile pisze pełno typów. Trafił się ktoś lepszy, śmieszniejszy w rozmowie wieczorem na tinderze, trafiło się takich trzech, nagle zdała sobie sprawę, że w sumie to mogłaby mieć kogoś lvl wyżej niż
@mirko_anonim: Musisz je szybciej przelecieć, a z tego co piszesz zabierasz się do tego jak pies do jeża. Bez tego u kobiety nie wydzieli się oksytocyna - hormon przywiązania i będzie efekt jak na załączonym obrazku.
@mirko_anonim: Czy ja dobrze zrozumialem? "Spotykasz" sie 3 miesiace i potem typiara urywa kontakt? Po pierwsze - spotykanie z kims ma w sobie jedna rzecz o ktorej nie wspomniales - keks. Jezeli wiec, inwestujesz czas, pieniadze, gdzies je wozisz, ale nie ma zblizenia, to jestes po prostu wyzyskiwany i tyle. W tym samym czasie ona spotyka sie z innym lub najpewniej innymi takim kukami.
@Pawery1: dobry cope. Jeśli moje poukładane życie to praca (męskie grono), sport (samemu), sklep, komputer, książki i tak dalej (czyli znowu aktywności solo), to gdzie niby poznaje się nowe osoby, a tym bardziej kobiety?
To podobny mechanizm do tego, gdy musisz kupić samochód i chodzisz po różnych salonach, żeby wiedzieć który zaoferuje jak najwięcej za jak najmniej. Niektórzy ludzie wchodzą do pierwszego salonu i
do tego mając tak duży wybór jak one wchodzi efekt FOMO
@chcialbymbycnormalny: nie, "zabieganie o nią non stop" gwarantuje tylko zostanie orbiterem i chodzącym portfelem. Jeżeli się jej podobasz, to ona sama będzie zabiegać o ciebie. Przejedzie 200km, wyjdzie z rodzinnej Wigilii. Jeżeli tego nie ma, kończysz to i szukasz następnej.
Budować związek można było kiedyś. Antysoszal media zniszczyły to.
@aepor więc masz problem ze sobą, nad którym musisz pracować, a partnerka zdecydowanie nie będzie rozwiązaniem.
@spinel nie wiem co to cope, ale moje życie dużo bardziej nie różniło się od twojego. Ja swoją obecną poznałem na kursie pierwszej pomocy.
Nawet w głupiej Biedronce poznałem kilka dziewczyn z którymi umówiłem się na kawę. Jedna mi odmówiła, ale była ode
Zarówno kobiety jak i mężczyźni są wzrokowcami.
Kobiecie nigdy się nie pieszy do związku woli poczekać.
Na 99% pisała w tym czasie z paroma innymi, pojawił się ktoś inny lepszy Ty poszedłeś w odstawkę.
Nie wierzę że nie podałeś w tym czasie z inną na tinderze
Tak działa życie, tak samo w realu gdybyś poznał kobietę to również jest 50% szansy że Cię oleje bo
Inb4: wiem że zdarzają się baby fajne i normalne. Wiem też że ktoś czasem wygrywa w lotto.
@Pawery1: GDZIE??????
Po drugie - jesli nie bylo
@Pawery1: dobry cope. Jeśli moje poukładane życie to praca (męskie grono), sport (samemu), sklep, komputer, książki i tak dalej (czyli znowu aktywności solo), to gdzie niby poznaje się nowe osoby, a tym bardziej kobiety?