@Bunch: Totalnie bez sensu to rozgrywasz. Skoro chce się szybko spotkać to co stoi na przeszkodzie skontrowanie jej - "ok, to dawaj na kawe do miejsca X" i ustalasz miejsce gdzieś blisko siebie żeby nie tracić czasu. Jak się uda to spoko, pogadasz sobie na luzie z laską, może wygrzmocisz jeśli jej tylko o to chodzi, a jak będzie drętwo to po prostu wypijesz kawe, porozmawiasz sobie i wrócisz na
Wczoraj moi sąsiedzi z domu obok mieli kilkunastogodzinną imprezę - głośna muzyka, a-----l, darcie gęby. Moja żona nie wytrzymała, zadzwoniła po policję przed 23 - od dwóch lat ścieramy się z nimi o to, żeby dawali ciszej jak się robi późno, ale to są ludzie, którzy uważają się za lepszych od nas i nijak nie reagowali na nasze prośby, rozmowy, sugestie że wystarczy skręcić bass
@centerario: ładna odklejka. Ja jestem chadem i na tinderze fakt, pogrzmociłem coś tam, ale nie jest tak prosto. A w klubie to lvl easy, ale to też nie jest tak, że bierzesz od razu na chate. Numer/instagram i dopiero potem możesz na pierwszym/drugim spotkaniu ładować. A do klubów jako chad chodzi się dla sportu, co wyjście to inna fabuła, możesz być kimś innym.
Dostałem z revoluta tinder + chyba na rok. Niestety konto skasowałem a jak złożyłem nowe na te same dane to już nie można aktywować. Da radę to jakoś przywrócić, czy niestety poszło się to j---c i muszę bulić więcej? #tinder
@_TiniMini_: Nie korzystaj z tindera+. Też kiedyś miałem i mogłem przesuwać w nieskończoność. Skończyło się na tym, że siedziałem i przesuwałem po 50 lasek aż algorytm tak mnie wyrzucił w otchłań, że tylko brzydkie laski mi się wyświetlały. Na tinderze potrzebne są przerwy w użytkowaniu żeby algorytm Cię wybijał jak nie wchodzisz przez 2-3 dni.
@_TiniMini_: Też miałem około 1000, ale zauważałem różnice jak wchodziłem codziennie i nagle wyświetlały mi się mało popularne profile kobiet (czytaj brzydkie), a jak nie wchodziłem przez kilka dni to nagle 5-10 pierwszych strzałów to jakieś modelki.
W weekend spotkałem się z laską, która nie lubi minety, ogólnie było bardzo fajnie, ale pozostał taki niedosyt, jara mnie jak laska dochodzi z moją twarzą pomiędzy nogami. Miał ktoś kiedyś podobną sytuację?
✨️ Czy warto usuwać Tindera po kilku miesiącach randkowania?Ⓘ Ktoś poruszył ciekawy wątek usuwania #tinder gdy już się spotykacie jakiś czas. Ja nigdy nie ogarniałem tych relacji z tindera mimo że korzystałem przez długi czas, no bo patrzcie załóżmy że spotykasz się z panną już 1-2 miesiące (to może 8 razy max? bo co tydzień) i teraz: a) opcja A - usuwanie tindera bo po 2 miesiącach stwierdzacie że to na
@mirko_anonim: Gościu, nie usuwaj. Co to jest miesiąc? Po 2-3 miesiącach spotykania się mówisz jej "Klaudia, chciałbym oficjalnie nazwać to, że jesteśmy ze sobą. Usuwam konto na tinderze (chociaż i tak miałem odinstalowanego) i chciałbym żebyśmy byli razem i zaczęli coś tworzyć". Jeśli ona powie to co Ty to ok, jeśli zacznie się wahać to do śmieciarki, to znak, ze nie chce pozbyć się opcji bycia na tinderze i zastąpienia
@Eugeniusz_Zua: To też prawda. Też polecam taką taktykę. Ale to działa głównie wtedy jak jesteś lvl wyżej atrakcyjności niż kobieta. Jeśli jest odwrotnie to ciężko aby to ona goniła.
@mirko_anonim: Napisałem jak jest zgorzkniały wykopku. Gdzie się chwale? To, że Tobie nie idzie to znaczy, że tutaj nie ma osób, którzy są przystojni i mają powodzenie? To mam kłamać, że mam 2 pary w ciągu roku i wale konia?
@mirko_anonim: Wylecz się z kompleksów i przegrywu. Mam możliwość posiadania powodzenia na tinderze to korzystam. Dużo zrobiłem, dużo poruchałem, wiem co i jak i mam jakieś przemyślenia na ten temat. Jeśli się nie zgadzasz to ok, masz takie prawo. Ale nie wmawiaj mi rzeczy.
Wiecie co jest najtrudniejsze w randkowaniu na tinderze? Ogarnięcie psychiki. Jak spotykasz nawet ok dziewczynę, spotykacie się powiedzmy miesiąc, nie jest to jeszcze czas na deklaracje, że chcecie być razem, schodzenia z tindera i myslienia o przyszłości, ale jednak z tyłu głowy myślisz o tym na poważnie, a oboje nadal macie tindera, widzicie jak zmienia jej się lokalizacja, czyli wchodzi i przesuwa profile.
Najlepszym rozwiązaniem jest nadal randkowanie z tindera jeśli macie
@szary_piksel: Też tak może być, ale biorąc pod uwagę różnicę w ilości kobiet i mężczyzn na tinderze, raczej wchodzi tam bo ma nieograniczoną ilość atencji i co chwile ktoś może do niej pisać. A nuż chłop okaże się przystojniejszy i bogatszy. Dlatego nie można rozkminiać na ten temat, jest to trudne, bo ludzka psychika to nie jest włącznik i wyłącznik światła, ale innego rozwiązanie nie ma niż bycie na to
Jeśli Wy usuwacie tindera po miesiacu znajomości, gdzie realnie w miesiącu jesli nie pierdzi się w kanape, można ogarnąć od 4 do 10 spotkań, w których się poznajecie. To nie wróżę Wam przyszłości w randkowaniu. Może dlatego kobiety od Was uciekają bo po miesiacu wyznajecie im miłość i planujecie małżeństwo.
Idę na randkę, zwykła knajpa, nic wielkiego. Rachunek około stówy. Mówię grzecznie, że możemy podzielić. a ta nagle przy kelnerce: “Nie nie, ja zapłacę. Kolega musi sobie kupić jaja, chociaż i tak mu nie wystarczy.”
@Dogecoin: zaprosiłes ją do restauracji i chciałeś podzielić rachunek jak jakiś beciak? Czy ona zaproponowała restaurację? Jak ona, to trzeba było powiedzieć, że wolisz coś innego.
@Dogecoin: Aha, czyli trudna sytuacja. Nie ma dobrego wyjścia z tego, albo ona zaproponuje, że na pół, a jak nie zaproponuje to kolejnej randki nie będzie, bo chciała się nażreć. Dobrze zrobiłeś.
Czy warto pchać się w związek przy 10-letniej różnicy wieku? Ja 28 lat a ona 18. Widzę spory potencjał na przyszłość, ale obawiam się że bliscy nie zareagują na to najlepiej. Niby to jest tylko i wyłącznie moja decyzja, ale w pewnym stopniu coś mnie blokuje. Chciałbym poznać Wasze zdanie co myślicie o takiej sytuacji? Serce mówi idź, a rozum nie bardzo…
@Blackol12: no dokładnie, nigdy w życiu nie dotknąłem kobiety, ale na końcu dnia to Ty pytasz się na wykopie czy iść w związek z 18 latką zamiast ją grzmocić i zobaczyć co z tego będzie. Widać, że jesteś parówą co nigdy kobiety nie miała albo może raz w życiu
@onepnch: "Hej, zapraszam Cię na kawę. Ale pamiętaj, że każdy płaci za siebie osobno" Tak piszesz na pierwszym spotkaniu?
Jak ja zapraszam to ja płacę. Jak mnie laska zaprasza to zazwyczaj każdy płaci za siebie bo wyciągają portfel zawsze. Podejmujesz świadomą decyzję zaproszenia kogoś to liczysz się z zapłatą.
@PrzyjaznyMireczek: Intensywność i emocje. Szybkość dojścia do orgazmu nie bierze się głównie z pocierania albo penetracji, tylko z emocji. Kto by chciał tylko penetrować i nic więcej nie robić, jak można r----ć, łapać za włosy, za gardło, napluć do buzi. To wszystko tworzy otoczkę.
#tinder Po spotkaniach deklarujecie drugiej stronie jakoś że chcecie rozwijać dalej znajomość? Bo że nie to oczywiście że trzeba zakomunikować ale jeśli tak? Dac jakiś wyraźny sygnał? #zwiazki
@whos_your_daddy_snakegirl: no i co w tym dziwnego? Przecież to najbardziej podręcznikowa rzecz aby jako mężczyzna tez spotykać się z kimś na początku i w międzyczasie robić milion innych dupek. Nigdy nie wiesz kiedy kobiecie strzeli do glowy rozmyśleć się, bo ma 100 orbiterów obok siebie, a Ty co najwyżej kilka dupek.
Jak wchodzisz w świeżą relacje (nawet nie związek) i odpuszczasz inne dupki to werdykt może być tylko jeden =
Na ile prawdą jest to że na tinderze jako mężczyzna jest się niżej w drabince atrakcyjności niż w realu? W sensie że w realnym świecie jest się 7/10 a na tinderze 5/10? #tinder #randkujzwykopem
@littlemargin: Jeśli jesteś w realu 7/10 to na tinderze też jesteś 7/10, ale jeśli pójdziesz do klubu, to konkurujesz z 20 typami 7/10 i masz większe powodzenie, bo pula jest ograniczona + na żywo możesz podbić się gadką, ubraniem.
Natomiast na tinderze Twoja atrakcyjność fizyczna nie spada, ale konkurujesz z 300 typami 7/10 i łatwiej Cię odpulić bo wskoczy następny, dlatego laski 6/10 w klubie wyliżą Ci kindybała, a na
✨️ Czy Polki naprawdę są wierne?Ⓘ jak ktoś mi mówi że dzisiejsze kobiety Polki są wierne to kiwam tylko głową z politowaniem i wracam myslami 5 lat wstecz jak jeszcze pracowałem w nocnym klubie. Często bywały tam imprezy typu wieczory panieńskie i kawalerskie i był czas, że - szczególnie na panieńskich koleżanki młodej damy zamawiały striptizera. Niby heheszki, niby dla jaj ale tak naprawde to był tylko pretekst bo same chciały pooglądać
a już rekordzistką była młoda panna która puściła się ze striptizerem dosłownie dzień przed ślubem. i to nie żadna patologia tylko przyszła pani prawnik, facet załamany dowiedział się od życzliwej koleżanki (która się w nim podkochiwała ;). wesele odwołane na 200 osób itd.
Myślicie, że to w końcu odpowiedni moment aby do niej napisać , czy nie być taki łatwy i czekać aż to ona się odezwie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: Screenshot_20260414_131158_com.tinder_edit_695841981964655
Pobierz