✨️ Dlaczego przegrywy nie akceptują zasad gry?Ⓘ Skoro przegryw jest świadomy swojej sytuacji to dlaczego nie zaakceptuje zasad gry które sami głoszą? Mam na myśli, że wielu słusznie zauważa że dla kobiet nie będziesz pierwszym wyborem i jak się wyszaleje to może da ci szansę, że miała jakieś relacje przed tobą, itd. To wszystko prawda ale skoro i tak nie macie wyboru to czemu tego nie zaakceptujecie? Bo normiki (w lepszej pozycji)
@mirko_anonim: Ja jestem chadem z dużą ilością partnerek i analizuje przeszłość swoich kobiet. Jak ma więcej niż 10 to koniec. Jak ma mniej, ale wysprzęgli się, że miała trójkąt, albo jakiś oskarek walił ją nad rzeką, albo robiła w kiblu gałe, też koniec. Są pewne liczby, których się nie akceptuje + pewne zachowania. Jeśli bierzesz laskę, która ma powiedzmy 28 lat, miała 7 partnerów, nie powiedziała Ci nic obrzydliwego z
Takiego przypadku jeszcze nie miałem :D 1. Robię sobie spokojnie trening na siłowni 2. Wpada para, zaczynamy pisać. Siłownia jest podzielona na dwie strefy 3. Wchodzę na drugą strefę i mam wrażenie, że to ta typiara, no ale takie 70 do 30%. Wiadomo, że spocona baba na treningu, a na zdjęciu na tinderze się różni, więc nie chce wyjść na wariata i nie podchodzę.
Nie dziwię się, że wiele współczesnych kobiet nie chce randkować z facetami. Ja sam nie jestem za tym, żeby to facet płacił za wszystko, kobieta powinna też partycypować w kosztach, też w zależności od zarobków, ale jak ja słyszę od ludzi że 30-letni facet chce, żeby mu oddać Blika za kawę albo nie jest w stanie zapłacić za jakiś obiad w przeciętnej restauracji, to marnie widzę naszą sytuację demograficzną. Tym bardziej, że
@NadwornyPanicz: Zacznijmy od tego, że osoby, które piszą, że nie będą płacić za kobiety na randkach, zachowują się tak jakby co chwile chodzili na te randki xD a wy przecież z chaty nie wychodzicie. Przerobiłem kilkadziesiąt randek w rok i żadna kobieta nie wymagała ode mnie pójścia do restauracji. Chodziłem zazwyczaj na spacery z kawą, albo do kawiarni i to ja płaciłem za kawę i ciastko, bo chciałem. Potem zazwyczaj
@Kamilek_1253_PL: To facet ustala randki, więc jak chłop chce na każdej randce iść na kolację, a potem mieć duże szanse, że nic z tego nie będzie, to tylko i wyłącznie jego sprawa. Tak jak już pisałem, większość kobiet nie wymaga randki w restauracji. Może zacznij się umawiać z kobietami to zobaczysz jak to naprawdę wygląda. A jak wybierasz takie, które chcą iść do restauracji od razu to może zmień target
@czescmampytanie: Przecież gościu ewidentnie w życiu może dwa razy rozmawiałeś z kobietą na randce. Będziesz rzucał tutaj na lewo i prawo tekstami o cuckach, beciakach jak typowy przegryw co pierdzi w kanape. Ci, którzy chodzą sobie na randki, są przystojni, mają powodzenie, zarabiają i potem jak zaprosza kobietę do kawiarni, to kupią jej kawę za 15zł, potem na drugim spotkaniu pójdą do niej, poruchają, ona zrobi jedzenie (UWAGA!!! Jedzenie zrobi
@czescmampytanie: no właśnie jestem tym ruchaczem, tylko nigdy nie stawiałem nikomu obiadu, jedynie zapłaciłem za kawę jak poszlismy na spacer. Może dlatego rucham, a Ty myślisz, że jak ktoś ma dobrą mordę to nie musi nic robić. Masz mózg przeżarty wykopem przegrywie. Ja ruchając kobiety, raz nie musiałem nic robić, raz wychodziłem z inicjatywą, zaprosiłem na kawę, odwiozłem, bo chciałem.Nigdy nie informowałem laski na spotkaniu, ani nie pajacowałem z dzieleniem
Wczesniej bylem w 6 letnim zwiazku ktory po prostu sie wypalil zaczelismy chciec czegos innego i po prostu poszedlem dalej.
Po pol roku pobralem tindera kilka spotkan ale totalnie nic no i nagle poznalem tam dziewczyne z ktora odrazu kliknelo. 1 Spotknie i 12 godzin gadania o wszystkim no to bylo to. Po miesiacu bylismy juz ,, oficjalnie '' razem i wiedzielismy ze to jest to i tego chcemy. Zaczely sie gadki po
@DamnSon155: Po pół roku się zaręczyłeś. Po tym akapicie można przestać czytać. Albo to wymyśliłeś, albo oczy zarosły Ci tzipą. Jeszcze podaj wasz wiek, bo coś czuje, że ona 23 a ty 30 i juz w ogóle mamy bingo xD
@DamnSon155: Twój problem polega na tym, że dla Ciebie partnerka to cały Twój świat / trzeba szybko zaklepać / trafiłeś na święty Graal. I dupki to widzą, że je gloryfikujesz, więc nie ma problemu Cię zostawić, bo nie jesteś nawet dla niej wyzwaniem. Kobieta ma być dodatkiem do Twojego życia. Masz wyrobić sobie takie myślenie, że jak nie ona, to inna, a Ty masz robić dalej to samo w zyciu,
Tak sobie rozmyślam, bo poznałem dziewczynę na tinderze. Pierwsza para, rozmowa, kawa no i teraz ona zainteresowana. No ja nie powiem bo ładna, 28 lat bez dzieci, no i sam nie wiem, bo z jednej strony super, robi coś ze swoim życiem, ma dużo zainteresowań a z drugiej na tinderze z rok była z tego co mówiła trochę tych randek było no i sam nie wiem bo się nasłuchałem
@zaklinaczkokosow: Gościu, nie rozkminiaj kim ona może być. Czy dobra, czy nimfomanka. Pospotykaj się, jeśli będzie spoko to idź w to. Na tinderze nie siedzą tylko ludzie z problemami, chociaż jest ich tam większość. Jeśli chciała posiorbać Ci dżonsona na pierwszej randce to nie jest materiałem na żone, jeśli nie chciała, to pospotykaj się, ale też nie jest powiedziane, że nic nie wyjdzie potem. Obserwuj, przecież zawsze możesz zrezygnować jak
@zaklinaczkokosow: To jest największy błąd w myśleniu, czyli idealizowanie laski, bo "ma być matką moich dzieci". Wiesz ile obecych matek w oczach swoich mężów są nieskazitelne, a tak naprawdę kiedyś zwaliły konia buzią gościowi z tindera, którego znały kilka dni? Pewnie multum. Każdy ma jakieś sekrety. Nie znajdziesz idealnej kobiety. Jeśli zachowuje się dobrze to ją bierz do związku i zobacz jak Ci będzie. Jeśli będzie zachowywać się jak k------o
@Bunch: Totalnie bez sensu to rozgrywasz. Skoro chce się szybko spotkać to co stoi na przeszkodzie skontrowanie jej - "ok, to dawaj na kawe do miejsca X" i ustalasz miejsce gdzieś blisko siebie żeby nie tracić czasu. Jak się uda to spoko, pogadasz sobie na luzie z laską, może wygrzmocisz jeśli jej tylko o to chodzi, a jak będzie drętwo to po prostu wypijesz kawe, porozmawiasz sobie i wrócisz na
@centerario: ładna odklejka. Ja jestem chadem i na tinderze fakt, pogrzmociłem coś tam, ale nie jest tak prosto. A w klubie to lvl easy, ale to też nie jest tak, że bierzesz od razu na chate. Numer/instagram i dopiero potem możesz na pierwszym/drugim spotkaniu ładować. A do klubów jako chad chodzi się dla sportu, co wyjście to inna fabuła, możesz być kimś innym.
@_TiniMini_: Nie korzystaj z tindera+. Też kiedyś miałem i mogłem przesuwać w nieskończoność. Skończyło się na tym, że siedziałem i przesuwałem po 50 lasek aż algorytm tak mnie wyrzucił w otchłań, że tylko brzydkie laski mi się wyświetlały. Na tinderze potrzebne są przerwy w użytkowaniu żeby algorytm Cię wybijał jak nie wchodzisz przez 2-3 dni.
@_TiniMini_: Też miałem około 1000, ale zauważałem różnice jak wchodziłem codziennie i nagle wyświetlały mi się mało popularne profile kobiet (czytaj brzydkie), a jak nie wchodziłem przez kilka dni to nagle 5-10 pierwszych strzałów to jakieś modelki.
W weekend spotkałem się z laską, która nie lubi minety, ogólnie było bardzo fajnie, ale pozostał taki niedosyt, jara mnie jak laska dochodzi z moją twarzą pomiędzy nogami. Miał ktoś kiedyś podobną sytuację?
@Eugeniusz_Zua: To też prawda. Też polecam taką taktykę. Ale to działa głównie wtedy jak jesteś lvl wyżej atrakcyjności niż kobieta. Jeśli jest odwrotnie to ciężko aby to ona goniła.
@mirko_anonim: Napisałem jak jest zgorzkniały wykopku. Gdzie się chwale? To, że Tobie nie idzie to znaczy, że tutaj nie ma osób, którzy są przystojni i mają powodzenie? To mam kłamać, że mam 2 pary w ciągu roku i wale konia?
@mirko_anonim: Wylecz się z kompleksów i przegrywu. Mam możliwość posiadania powodzenia na tinderze to korzystam. Dużo zrobiłem, dużo poruchałem, wiem co i jak i mam jakieś przemyślenia na ten temat. Jeśli się nie zgadzasz to ok, masz takie prawo. Ale nie wmawiaj mi rzeczy.
Wiecie co jest najtrudniejsze w randkowaniu na tinderze? Ogarnięcie psychiki. Jak spotykasz nawet ok dziewczynę, spotykacie się powiedzmy miesiąc, nie jest to jeszcze czas na deklaracje, że chcecie być razem, schodzenia z tindera i myslienia o przyszłości, ale jednak z tyłu głowy myślisz o tym na poważnie, a oboje nadal macie tindera, widzicie jak zmienia jej się lokalizacja, czyli wchodzi i przesuwa profile.
Najlepszym rozwiązaniem jest nadal randkowanie z tindera jeśli macie
@szary_piksel: Też tak może być, ale biorąc pod uwagę różnicę w ilości kobiet i mężczyzn na tinderze, raczej wchodzi tam bo ma nieograniczoną ilość atencji i co chwile ktoś może do niej pisać. A nuż chłop okaże się przystojniejszy i bogatszy. Dlatego nie można rozkminiać na ten temat, jest to trudne, bo ludzka psychika to nie jest włącznik i wyłącznik światła, ale innego rozwiązanie nie ma niż bycie na to
Jeśli Wy usuwacie tindera po miesiacu znajomości, gdzie realnie w miesiącu jesli nie pierdzi się w kanape, można ogarnąć od 4 do 10 spotkań, w których się poznajecie. To nie wróżę Wam przyszłości w randkowaniu. Może dlatego kobiety od Was uciekają bo po miesiacu wyznajecie im miłość i planujecie małżeństwo.
@Dogecoin: zaprosiłes ją do restauracji i chciałeś podzielić rachunek jak jakiś beciak? Czy ona zaproponowała restaurację? Jak ona, to trzeba było powiedzieć, że wolisz coś innego.
@Dogecoin: Aha, czyli trudna sytuacja. Nie ma dobrego wyjścia z tego, albo ona zaproponuje, że na pół, a jak nie zaproponuje to kolejnej randki nie będzie, bo chciała się nażreć. Dobrze zrobiłeś.
Czy warto pchać się w związek przy 10-letniej różnicy wieku? Ja 28 lat a ona 18. Widzę spory potencjał na przyszłość, ale obawiam się że bliscy nie zareagują na to najlepiej. Niby to jest tylko i wyłącznie moja decyzja, ale w pewnym stopniu coś mnie blokuje. Chciałbym poznać Wasze zdanie co myślicie o takiej sytuacji? Serce mówi idź, a rozum nie bardzo…
@Blackol12: no dokładnie, nigdy w życiu nie dotknąłem kobiety, ale na końcu dnia to Ty pytasz się na wykopie czy iść w związek z 18 latką zamiast ją grzmocić i zobaczyć co z tego będzie. Widać, że jesteś parówą co nigdy kobiety nie miała albo może raz w życiu
@onepnch: "Hej, zapraszam Cię na kawę. Ale pamiętaj, że każdy płaci za siebie osobno" Tak piszesz na pierwszym spotkaniu?
Jak ja zapraszam to ja płacę. Jak mnie laska zaprasza to zazwyczaj każdy płaci za siebie bo wyciągają portfel zawsze. Podejmujesz świadomą decyzję zaproszenia kogoś to liczysz się z zapłatą.
Skoro przegryw jest świadomy swojej sytuacji to dlaczego nie zaakceptuje zasad gry które sami głoszą? Mam na myśli, że wielu słusznie zauważa że dla kobiet nie będziesz pierwszym wyborem i jak się wyszaleje to może da ci szansę, że miała jakieś relacje przed tobą, itd. To wszystko prawda ale skoro i tak nie macie wyboru to czemu tego nie zaakceptujecie?
Bo normiki (w lepszej pozycji)