Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć!
Poznałam przez internet dosyć interesującego mężczyznę, nie będę opowiadała o szczegółach poznania ponieważ to nie jest tak istotne.
Do sedna - Chłop ma 35 lat, jest po rozwodzie i ma 2 dzieci, z którymi ma utrudniony kontakt przez ex żonę. Nasza znajomość opierała się na tym, że potrzebował się wygadać z swoich problemów a ja po prostu go wysłuchałam i podniosłam na duchu. Zmotywowałam do działania i wsparłam dobrym słowem, co później przełożyło się na lepsze kontakty z dziećmi. Po 3 miesiącach codziennych rozmów przez telefon, nocnych wymianach wiadomościami i też trochę flirtowania, zdecydowaliśmy się spotkać. Dzieli nas około 400 km. Spotkaliśmy się w Jego mieście, rozmawialiśmy ze sobą około 10 godzin, zwiedziliśmy całe miasto, zjedliśmy obiad i wróciliśmy do swoich domów. Z niewinnej znajomości, która miała opierać się głównie na wzajemnym wsparciu lub po prostu luźnej więzi ,przerodziło się to w uczucie. On powiedział otwarcie, że chciałby dać szansę Tej znajomości, co więcej zaoferował mi wspólne zamieszkanie. Oczywiście nie jestem na tyle odważna, aby po kilku miesiącach znajomości zamieszkać z drugą osobą. Jednakże, ja też obdarzyłam go uczuciami. Mój dylemat polega na Tym, że nie wiem czy potrafię żyć z mężczyzną i jego dziećmi z pierwszego małżeństwa, dodatkowo ex żona jest bardzo zaborcza, złośliwa i w chorym stopniu zazdrosna. Wiem, że wiążąc się z Nim jednocześnie wiążę się z jego dziećmi. Obawiam się tego poświęcenia. Boję się, że to w przyszłości Nas mocno poróżni. Mam 27 lat i nie chciałabym psuć sobie zdrowia psychicznego dla nietrafnego wyboru mężczyzny. Dzieci z poprzedniego małżeństwa może i byłabym w stanie zaakceptować, tym bardziej że mam do Nich podejście, ale byłej żony... możecie się śmiać, ale trochę się jej boję. W moim odczuciu ona kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego, co potwierdza zniszczona psychika Tego mężczyzny. Proszę, postawcie się na moim miejscu i powiedzcie co Wy zrobilibyście? Chciałabym mu dać szansę, bo wiem że zasługuje na prawdziwe szczęście. Zakochałam się w Nim, zanim się dowiedziałam jak wygląda, więc wierzę, że moje uczucia są szczere, ale nie wiem czy na tyle mocne żeby poświęcić dotychczasowe życie na rzecz Jego i jego problemów z ex żoną. Moglibyśmy spróbować żyć przez jakiś czas na odległość, żeby się przekonać czy ten związek ma rację bytu, nie pozwala mi tylko strach, że to się nie uda, a on będzie dodatkowo cierpiał. Możliwe też, że niepotrzebnie się tym zamartwiam... i powinnam iść za ciosem?
#zwiazek #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #psychologia #relacje

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie ma jak kierować się swoim życie na podstawie opinii anonimów z internetu. Związek na odległość to żaden związek a nie udać może ci się wszystko czego nie zaczniesz w swoim życiu. Znam podobny przypadek kobiety co dla gostka po rozwodzie rzuciła swoje dotychczasowe życie i dobre parę lat byli razem, na szczęście była na tyle przewidująca, że zostawiła sobie swoje stare mieszkanie i bardzo dobre kontakty w pracy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim moim zdaniem, jeśli mu zależy, to powinien się sprowadzić do ciebie. Niestety, on musi poświęcić kontakty z dziećmi jeśli chce z tobą zbudować szczęśliwy związek, albo poświęcić życie miłosne dla kontaktów z dziećmi, bo jego przeszłość będzie go ścigać na zawsze. To smutne, ale moim zdaniem tak wygląda rzeczywistość
  • Odpowiedz
@niewidka: chłop z zaburzoną żoną, do tego dwoje dzieci, 400 km przeprowadzka, po rozwodzie też pewnie ma beret zniszczony. Dziewczyna 27 lat z czystą kartą, jest sens ładować się w takie coś?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
uporządkowany-obserwator-6:

Oczywiście nie jestem na tyle odważna, aby po kilku miesiącach znajomości zamieszkać z drugą osobą


@mirko_anonim: widziałaś go raz w życiu, plus z tego co napisałaś to głównie jesteś tamponem emocjonalnym,a on dla ciebie nikim w zasadzie
(Jaka on
  • Odpowiedz
@mirko_anonim skoro Cie z nim cos łączy to przeszłość w postaci dzieci nie ma znaczenia. Dziwi mnie tekst ze nie jestes na tyle odwazna zeby zamieszkac z nim po paru miesiącach znajomości gdzie juz jest jakies uczucie, a po paru wiadomościach do niego jedziesz w ciemno.
  • Odpowiedz
nie wiem czy potrafię żyć z mężczyzną i jego dziećmi z pierwszego małżeństwa, dodatkowo ex żona jest bardzo zaborcza, złośliwa i w chorym stopniu zazdrosna.

Mam 27 lat i nie chciałabym psuć sobie zdrowia psychicznego dla nietrafnego wyboru mężczyzny.


@mirko_anonim: Stan został przedstawiony, wnioski są, sama sobie odpowiedziałaś.
Czego Ty jeszcze szukasz na
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jesteś zauroczona w nim, jak przyjdzie szara rzeczywistość to Ci się odwidzi. teraz patrzysz przez różowe okulary. góra rok, półtora znowu byłabyś singielką.
pewnie jego ex musi widywać dzieci więc nic się nie da zrobić, bo tak moglibyście się wyprowadzić w miejsce którego ona nie zna, inne miasto itp.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim szczerze ? Nie zdziwiła bym się gdyby to on n-----------l a teraz robił z żony wariatkę
To wcale nie jest takie rzadkie że facet swoim zachowaniem doprowadza partnerkę do fisia a później robi z niej postrzeloną
Np narcyzi tak mają że swoim zachowaniem doprowadzaja kogoś do skraju zdrowia psychicznego a później mówią że to coś z ta osobą jest nie tak
Nie zdziwiła bym się jakbyś robiła za dziure dla
  • Odpowiedz
@Tajlosfit

@mirko_anonim: jesteś dla niego tylko zabawka, chwilowym pocieszeniem

No klasyka "żona wariatka jestem biednym misiem pociesz mnie "
Najczęściej to żony są tymi "wariatkami " jak żyją z narcyzem który im psuje zdrowie psychiczne , wiele tych wariatek przy normalnym facecie okazuje się normalne
To jest praktycznie klasyka , zła była chora psychicznie a on taki biedny niewinny
Taaaa tu mi czołg jedzie
  • Odpowiedz