Heheszki heheszkami, a potem zdziwienie mężczyzn, dlaczego w przypadku rozwodu dzieci zostają przy matce, gdy często jest tak, że matka jest jednym rodzicem, który wie, do której klasy chodzi dziecko, jak się nazywa jego wychowawca, do którego lekarza dziecko chodzi, jakie leki przyjmuje na stałe czy jaki nosi rozmiar odzieży
@hypnodancer: dokładnie. Te historie z komentarzy może i zabawne, ale przede wszystkim są smutne i opowiadają o całej historii nieobecnych ojców, co wpływa na ludzi często na całe życie.
@Piotrek7231: jak pracowałam w Januszeksie, to wypełniałam dla Janusza wnioski o coś tam, dla jego rodziny żeby mogli gdzieś na wakacje jechać w tropiki. I potrzebowałam daty urodzin dzieci i chyba nazwę szkoły do jakiej chodzą, to Janusz na to "ja nie wiem, masz tu numer do żony jej pytaj".
@Piotrek7231 mój stary kiedyś musiał iść na wywiadówkę do mojego liceum, jak dojechał na miejsce to dostałem sms o treści „Do której klasy chodzisz?” XD
@KolegaCzlowieka: i tak i nie. Mój ojciec całe życie zawodowe służył w wojsku. Kończył karierę na stopniu podpułkownika. Generalnie był szorstkim człowiekiem i dość trudnym w obyciu ale zapamiętałem go jako dobrego ojca. Człowieka o bardzo silnym charakterze. Zawsze musiało być jak on uważał, ale z perspektywy czasu uważam, że dobrze „przystosował” mnie do życia kochał mnie i teraz wiem, że okazywał masę czułości ale na swój pancerny sposób. Jednakże
@KolegaCzlowieka: @hypnodancer i teraz musi minąć jeszcze wiele lat, zanim zmiany w funkcjonowaniu ojców przenikną do powszechnej świadomości, co wpłynie na zmianę wyroków w sprawie opieki nad dziećmi. Jak się czyta te komentarze to trudno się dziwić, że obecnie sądy rodzinne są bardziej po stronie kobiet, mimo że może to być krzywdzące.
@Linnior88 mój o 10, później kombinował który rok i też nie trafił, zapytany o dzień i miesiąc stwierdził "ciepło już było". Dlatego na męża wzięłam faceta który ogarnia takie rzeczy, łącznie z rozmiarami, klasą w szkole czy chodzeniem na wywiadówki.
@hypnodancer: Kobiety często same wymuszają taki stan robiąc z facetów lebiegi. Sytuacja gdy facet utrzymuje rodzinę trochę też wymusza stan, w którym to matka opiekuje się głównie dzieckiem. Nie oznacza to że powinno być to wykorzystywane potem do ograniczania kontaktów ojców z dziećmi.
Wykop to se faktycznie teraz tak wygląda, że zostały 4 osoby na krzyż, gadają o niczym i raz na jakiś czas ktoś przechodząc po osiedlu zbije pionę i idzie dalej
I potrzebowałam daty urodzin dzieci i chyba nazwę szkoły do jakiej chodzą, to Janusz na to "ja nie wiem, masz tu numer do żony jej pytaj".
@Mikka: O jakim kraju piszesz? Bo w Polsce w większości przypadków matki pracują na pełen etat.
Jak się czyta te komentarze to trudno się dziwić, że obecnie sądy rodzinne są bardziej po stronie kobiet, mimo że może to być krzywdzące.
@Mikka: tzn. ktoś im zabrania zajrzeć w legitymację/ akt urodzenia dziecka?