Wpis z mikrobloga

W nawiązaniu do tego wpisu z gorących (wpis jest o tym, że Mirek ma poczucie, że mało kto mieszka w jego bloku) powiem Wam, że takich przypadków jest cała masa i to w całej Polsce. W rodzinie mam sytuację, gdzie dziadkowie wyprowadzili się z wysokiego piętra właśnie do nowego bloku (bo winda, bo większa łazienka itd.). I zawsze gdy jechaliśmy na spotkanie rodzinne czy tak po prostu w odwiedziny, to miałem problem ze znalezieniem miejsca parkingowego pod blokiem, mimo iż parking jest całkiem spory. No i tak od słowa do słowa kiedyś o tym zagadałem, na co seniorzy powiedzieli mi, że może na zewnątrz jest pełno, ale parking podziemny jest w 70% pusty. Nie mogłem w to uwierzyć, ale zobaczyłem na własne oczy i zgadza się - parking podziemny był praktycznie pusty.

No więc co się okazuje. A no okazuje się, że w bloku mało kto mieszka, więc mało kto parkuje w podziemnym. A te auta co są przed blokiem to auta ludzi z okolicznych blokowisk z wielkiej płyty oraz ludzi, którzy przyjeżdżają do miasta i tu zostawiają swoje auta by potem nie płacić na mieście za parkowanie xD Podejrzewam, że niektórzy wręcz jadąc na lotnisko zostawiają na takich osiedlach swoje auta, bo sporo jest kompletnie losowych tablic rejestracyjnych.

Konkluzja jest taka - jeśli normalny blok ma wszystkie sprzedane mieszkania i od kilku lat stoi w połowie pusty, to ta bańka nieruchomościowa jest większa niż się zwykłemu Kowalskiemu wydaje.

#nieruchomosci #mieszkanie #patodeweloperka #polska #wtf
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Nighthuntero: Raczej to nie jest ten przypadek, ale no to co prezentujesz to też jest niezła patologia :D Wiadomo, że podziemne miejsca parkingowe powinny być głównie dla mieszkańców danego bloku, więc jeśli developer pozwala komuś na masowy wykup takich miejsc to odbywa się to ze szkodą dla całej społeczności. Absurd goni absurd.
  • Odpowiedz