Mam nowego klienta - dużą korporację. Ja generalnie robię swoje. Research plus wdrażam modele lub robię poce.
Najciekawsze jest to, co tam się dzieje od strony biznesu. Ludzie się podsłuchują, obgadują, okradają siebie z pomysłów, podkopują swoją pozycję, biją się o stołki i awanse.
W moim przypadku wyobraźcie sobie, że już 4 osoba chce, żeby jej coś zrobić z AI, żeby się pochwaliła, że to jej zasługa (plus konsultanta, którego nawet z nazwiska nie wymieni), a jednocześnie ukraść poc innej osobie/zespołowi.
I teraz obgadują do mnie jedni na drugich, przekonują, wmawiają np. że ich decyzja jest ważniejsza niż kogoś z biznesu na tym samym levelu.
Ludzie! Jak tak można żyć? Wiecznie spiski, afery, kradzież intelektualna i pasiw agresiw w mailach.
@JamesJoyce najlepsze jest to, ze każdy departament a nawet zespół pracuje jakby byl osobnym bytem, na zasadzie wara od mojej czesci serwisu. Niby wszyscy pracuja na jedno "dobro" a wewnątrz mega przepychanki i utrudnianie sobie roboty. Najgorsi są ci co najmniej maja pojecia ale "glosno" gadaja i sie wymadrzaja, szczegolnie na wyzszych stolkach.
@JamesJoyce: Korpo niestety tak ma. Najgorzej jak jeszcze jest hybrydowe/stacjonarne to wojenki na miejscu są niezłe. Nie pracują dla wspólnego dobra funduszu który je kupił tylko każdy dba o swoje centrum kosztowe
@JamesJoyce: tak działa polityka. Skoro ludzie są oceniani według tego jak góra na nich patrzy to robią wszystko, żeby góra na nich patrzyła lepiej
Najgorzej mają tacy middle menagerzy, bo ich wpływ na pracę jest zazwyczaj zerowy przez co muszą pajacować co z perspektywy firmy (zarabiać jak najwięcej hajsu) zazwyczaj nie ma żadnego sensu
Najciekawsze jest to, co tam się dzieje od strony biznesu. Ludzie się podsłuchują, obgadują, okradają siebie z pomysłów, podkopują swoją pozycję, biją się o stołki i awanse.
@JamesJoyce: dlatego mowie ze jest wszedzie gdzie są jakies szczebelki i mozna awansowac, chyba ze robi sie biznes rodzinny (ale wtedy z rodzina tez mozna nie zyc najlepiej xD) albo mały biznes kilku pasjonatów
Najciekawsze jest to, co tam się dzieje od strony biznesu. Ludzie się podsłuchują, obgadują, okradają siebie z pomysłów, podkopują swoją pozycję, biją się o stołki i awanse.
@JamesJoyce: brzmi jak 95% firm, czyli pracujesz dla "normalnej", stabilnej firmie. Props
Mam nowego klienta - dużą korporację. Ja generalnie robię swoje. Research plus wdrażam modele lub robię poce.
Najciekawsze jest to, co tam się dzieje od strony biznesu. Ludzie się podsłuchują, obgadują, okradają siebie z pomysłów, podkopują swoją pozycję, biją się o stołki i awanse.
W moim przypadku wyobraźcie sobie, że już 4 osoba chce, żeby jej coś zrobić z AI, żeby się pochwaliła, że to jej zasługa (plus konsultanta, którego nawet z nazwiska nie wymieni), a jednocześnie ukraść poc innej osobie/zespołowi.
I teraz obgadują do mnie jedni na drugich, przekonują, wmawiają np. że ich decyzja jest ważniejsza niż kogoś z biznesu na tym samym levelu.
Ludzie! Jak tak można żyć? Wiecznie spiski, afery, kradzież intelektualna i pasiw agresiw w mailach.
Najgorzej mają tacy middle menagerzy, bo ich wpływ na pracę jest zazwyczaj zerowy przez co muszą pajacować co z perspektywy firmy (zarabiać jak najwięcej hajsu) zazwyczaj nie ma żadnego sensu
@JamesJoyce: czym się ta wyróżnia? branżą? krajem macierzystym?
Witamy w korporacyjnej gownokulturze zaimportowanej z USA.
Najbogatszy kraj 3 świata nie wzięło się znikad i widać to chociazby po takim zachowaniu ludzi
@JamesJoyce: gosciu, tak sie dzieje wszedzie
@JamesJoyce: brzmi jak 95% firm, czyli pracujesz dla "normalnej", stabilnej firmie. Props