Aktywne Wpisy

Co w sytuacji, kiedy kobieta zarabia więcej w związku? Jak się z tym czujecie?
W ankiecie uwzględniamy tylko sytuację, w której #rozowepaski zarabiają więcej od #niebieskiepaski
#ankieta #pracbaza #zwiazki
W ankiecie uwzględniamy tylko sytuację, w której #rozowepaski zarabiają więcej od #niebieskiepaski
#ankieta #pracbaza #zwiazki
Jaka różnica zarobków między kobietą a mężczyzną może doprowadzić do rozpadu związku:
- 1-2 k 32.5% (103)
- 3-4 k 11.0% (35)
- 5-7 k 9.8% (31)
- 8-10 k 4.4% (14)
- powyżej 10 k 42.3% (134)

Tyrande +3
Czy mogę jakoś wykorzystać smalec?
Nie jem smalcu. Ogólnie nie lubię tłustego. Zostaje mi trochę z przetapiania boczku do jajecznicy.
Nie lubię mimo wszystko wyrzucać jedzenia, ale nie mam pomysłu co z tym zrobić. Ma wędzony zapach (i pewnie posmak), bo wędlina była ręcznie wędzona.
Kotom nie dam, bo będą grube xD
Smażyć też średnio, bo albo smażę bez tłuszczu całkiem, albo odlewam i tak większość jak robię coś na tłustym mięsie.
Nie jem smalcu. Ogólnie nie lubię tłustego. Zostaje mi trochę z przetapiania boczku do jajecznicy.
Nie lubię mimo wszystko wyrzucać jedzenia, ale nie mam pomysłu co z tym zrobić. Ma wędzony zapach (i pewnie posmak), bo wędlina była ręcznie wędzona.
Kotom nie dam, bo będą grube xD
Smażyć też średnio, bo albo smażę bez tłuszczu całkiem, albo odlewam i tak większość jak robię coś na tłustym mięsie.




Przyznam, że czuję zawód z powodu moich decyzji życiowych. Odkąd pamiętam miałem podejście, żeby jak najszybciej iść do pracy i że studia to syf i strata czasu. Pomogło w tym wszystkim, że od małego pasjonowało mnie IT, więc niemal od razu po szkole średniej złapałem pracę z niezłymi zarobkami. Moja pogarda do studiów tylko się pogłębiała, bo widziałem jak ja świetnie zarabiam i mogę sobie pozwolić na wszystko, a kumple ze szkoły biedowali na polibudach. Ostatecznie jednak, po paru latach, dołączyli do rynku pracy i ta różnica w zarobkach zaczęła zanikać. A teraz i tak wszyscy zarabiamy podobnie, tylko że moi znajomi przeżyli fajne parę beztroskich lat na studiach, porobili sobie świetne znajomości i każdy się trzyma razem, a ja zostałem sam jak jakiś pustelnik z dosłownie jednym kumplem ze szkoły średniej, co też poszedł w stronę IT ;......;
Relacje z ludźmi z pracy, mimo że zawsze świetne, to nigdy nie są tak głębokie, jak te z ludźmi, z którymi się dorastało.
Tak po prostu chciałem się pożalić. Możecie komentować, chętnie poznam jak to wygląda od osób, które jednak poszły na studia.
#studia #programista15k #kariera
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników - dziękujemy! Wspomóż projekt
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
1. Z jednej strony tez był luz nawet z takim zapchanym harmonogramem. Zawsze miałem pasję do IT, więc studiowanie teorii i klepanie w praktyce było dla mnie frajdą, a jeszcze wszystko wtedy było nowe, więc masa pozytywnej adrenaliny i zero szansy na wypalenie, a żony czy dziecka i tak nie miałem, więc czasu dużo - generalnie czasu tyle,
Z pasją zarobisz górę hajsu, nie wypalisz się i będziesz codziennie rano budził się dziwiąc się ile chcą ci hajsu płacić za fajną zabawę ;-)
Ja osobiście w podstawówce instalowałem Gentoo Linux z gazetki z kioski i się ojciec wściekał, że nadpisałem Windowsa i nie ma jak grać w GTA III ( ͡° ͜ʖ
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@mirko_anonim: XD
Ty myślisz, że po 5 latach po studiach to te relacje jeszcze istnieją?
Każdy idzie w swoją stronę, ma swoje obowiązki, praca, dzieci, wielu wyjeżdża za granicę, nawet jak jeszcze je jakoś się utrzymują to z czasem naturalnie zanikają.
A na rynku pracy jesteś wart
Miałem w pracy kilku takich co rzucili studia i ogólnie to lepiej balowali niż studenci bo była kasa i paradoksalnie czas też był bo do egzaminów nie tzreba było zakówać itp.
A co zarobił w tym czasie to jego. Mógł np. szybciej kupić jeszcze względnie tanie mieszkanie i teraz być do przodu od tych
Komuchy wmówiły swoim dzieciom że mają czas na wszystko a to jest bzdura, ludzie tracą najcenniejsze lata
Znając z góry nauczycieli i przedmioty dałoby się wybrać łatwiejsze, zamiast wkopać się w hardcorowe (choć kolejność zapisów była według ocen, lepsze zajęcia szybko znikały), ale obowiązkowych, z matmą na czele, się nie ominie.
Więc nawet w najlepszej konfiguracji byłoby co
@1Andrzejek123_: jako rekruter powiem ze wiele osob, pierwsi eksperci i pracownicy w tej branży to musieli być pasjonaci. nie było kursów, poradników. To oni je tworzyli. Udzielali się na forach, dzielili się tym co sami odkryli z innymi