Aktywne Wpisy

paramite +96
#mecz
Ale z tą szakirą to by zasmakował życia, kaszankę by jej wsadził bez gumki do małej norki, nawet lewatywy mogłaby nie robić
Ale z tą szakirą to by zasmakował życia, kaszankę by jej wsadził bez gumki do małej norki, nawet lewatywy mogłaby nie robić
#p--o #takaprawda #oswiadczenie
Piłem Guinessa w kilku krajach i żaden nie ma podjazdu ani trochę do Guinessa z UK, pyszne, kremowe i palone p--o z kulką w puszce żeby bić pianę przy każdym łyku, a alk to max 4% tyle waży uczciwy browar. Guiness poza UK to szczyny z dodatkiem alkoholu i bez piany i tego kremowego jabadu przy każdym łyku. Smacznego piwosze
Piłem Guinessa w kilku krajach i żaden nie ma podjazdu ani trochę do Guinessa z UK, pyszne, kremowe i palone p--o z kulką w puszce żeby bić pianę przy każdym łyku, a alk to max 4% tyle waży uczciwy browar. Guiness poza UK to szczyny z dodatkiem alkoholu i bez piany i tego kremowego jabadu przy każdym łyku. Smacznego piwosze
źródło: 2333
Pobierz




#logikarozowychpaskow #zwiazki
Mirki, potrzebuję waszej perspektywy. Jestem różowym paskiem i chciałabym zacząć szukać faceta ale coś mnie blokuje. W dzieciństwie byłam wyśmiewana z powodu biedy i zbieractwa mojej matki. Ja teraz zarabiam całkiem dobrze, zbieram na wkład własny i obecnie wynajmuje sama mieszkanie.
Problem w tym, że mieszkanie to trochę standard PRL. Nie chcę go zmieniać bo to świetny deal, a teraz oferty z takim samym standardem to ponad 1k więcej miesięcznie, nie mówię nawet o czymś bardziej nowoczesnym niż meblościanki. Zrobiłam co mogłam, żeby było tu czysto i przytulnie, ale niestety nie wyremontuję łazienki czy kuchni, a właścicieli za bardzo nic tu nie obchodzi. Sama nie oceniam ludzi przez pryzmat tego jak mieszkają, ale przez wyśmiewanie się ze mnie w dzieciństwie bardzo boję się że poznam kogoś i w końcu go tu przyprowadzę i... Nie wiem co. Raz facet przyjaciółki śmiał się trochę z tego jak mieszkam, i to tylko wzmocniło moje myśli.
Czy spotykaliście się kiedyś z kimś, i mieszkanie tej osoby było dla was deal breakerem lub przeszkodą? Czy to w ogóle ma znaczenie, czy przemawia przeze mnie stary wstyd? Czy powinnam poczekać z jakimkolwiek poznawaniem kogoś aż będę miała lepsza sytuację mieszkaniową?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
nara
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
@mirko_anonim: moja kobieta wyprowadziła się z pięknego apartamentu na śródmieściu do standardu PRL poza centrum. Nie miało to wpływu na to jak ją oceniam. Sam mieszkam poza centrum, w średnim standardzie.
Deal breaker to jak dla mnie słaby wygląd i/lub charakter objawiający się patologicznymi schematami zachowań. Kwestia mieszkania, statusu, zarobków, wykształcenia - jak
@mirko_anonim: są twoje kompleksy
Zacznij szukać mężczyzn, chyba że nie planujesz nic na poważnie.
@mirko_anonim: jesteś różowym paskiem.
To ciebie się zaprasza na chatę, nie odwrotnie. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
PS. Jesteś już dorosłą dziewczynką, pora wyrosnąć z kompleksów.