Aktywne Wpisy

Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
- Spożywka - mniejsza gramatura, wyższa cena 28.4% (256)
- Spożywka - gorszy skład (tanie zamienniki) 5.3% (48)
- Media i opłaty (nowe taryfy za prąd, gaz, śmieci) 16.9% (152)
- Gastronomia (mikro porcje w makro cenach) 21.1% (190)
- Subskrypcje i apki (podwyżki za netflixa, itp) 3.7% (33)
- Usługi i fachowcy (fryzjer, mechanik, remonty) 12.4% (112)
- Nieruchomości (czynsze i mityczne „opłaty") 7.1% (64)
- Elektronika (gorsza jakość, psucie po gwarancji) 1.9% (17)
- Paliwo i transport (bilety, benzyna, parkingi) 2.0% (18)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.3% (12)

kluha666 +63
źródło: 1000011923
Pobierz



TLDR: jak kupić mieszkanie "na spółę" z dziewczyną i na kredyt, żeby obie strony były zadowolone i były prawnie zabezpieczone na wypadek rozstania? Wiem jak to brzmi ale pytam serio.
Nie wierze że rozważam coś takiego, no ale bądźmy łagodni xD
Zarabiam sporo, moja różowa też zarabia sporo. Jesteśmy relatywnie krótko, bo od niecałego roku. Jesteśmy po 30stce, mieszkamy razem od 3 miesięcy. Obydwoje zarabiamy całkiem dobrze. Na razie o ślubie nie myślę - jesteśmy dopiero od roku razem.
Zarówno różowa, jak i ja, w momencie poznania (rok temu), rozważaliśmy kupowanie mieszkania. Wtedy to były etapy szukania lokalizacji, zbierania kasy na kapitał początkowy i takie tam. Tylko że zarówno ja, jak i różowa, myśleliśmy o małych mieszkaniach, takich raczej 2 pokoje, 40 metrów, bo na nic większego nie mieliśmy kapitału, kasy i możliwości.
No i teraz ja jestem co raz bliżej kupna mieszkania, różowa podobnie, no ale żebyśmy obydwoje kupowali mieszkanie w tym samym czasie to trochę bezsens. I tak nawet się śmialiśmy, trochę w żartach, że moglibyśmy razem wspólnie kupić mieszkanie, po prostu większe.
Tylko... zarówno ja jak i ona chcieliśmy wziąć kredyt. I nie wiem jak to rozwiązać żeby się zabezpieczyć i żeby ona też czuła się zabezpieczona. Żeby wszystko było 50/50. O tyle co mieszkanie można byłoby zrobić na współwłaśność chyba notarialnie, tak chyba kredytu wspólnie nie da się wziąć? Czy ślub to jedyne rozwiązanie? Wolałbym aby nasz ślub był bez presji brania kredytu xD
#mieszkanie #nieruchomosci #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Albo weź na siebie tylko i wyłącznie.
jak macie zdolności na 2 mieszkania to od razu kupujcie dwa i się nie p--------e ze wspólnymi kredytami
najwyżej w małżeństwo wejdziecie jako posiadacze przed małżeńskich mieszkań
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
obie strony bezpieczne, nikt na nikogo nie jest skazany, nie bedzie kwasu i siedzenia razem ma sile gdyby cos nie poszlo