mirko_anonim
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Takie pytanie, gdy ktoś jest „słoikiem” przyjezdnym do dużego miasta gdzieś z prowincji, np. studentem i później zamieszkuje już na stałe, co jakiś czas odwiedza rodzinę i przywozi z domu jedzenie typu zagotowane słoiki z kotletami, zupą i tym podobne. Jaki jest według was maksymalny wiek do którego coś takiego jest akceptowalne, bo później to już wstyd i wygląda to jak bycie maminsynkiem? Gdybyście mieli chłopaka/dziewczynę i on/ona by tak robiła to w którym momencie byście uznali że to już niepoważne dla niego/niej w tym wieku? Czy miałoby w tym wypadku znaczenie czy on/ona umie sam/sama gotować i bierze jedzenie dodatkowo czy nie?

#pytanie #studia #jedzenie #rodzina

─────────────────────

· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
A_R_P
A_R_P
A_R_P
314
@mirko_anonim: zawsze wszystkim się pakuje jedzenie u mnie, bo zawsze jest za dużo nagotowane i nikt nigdy nie odmówił, bo fajnie móc sobie w domu odgrzać i po powrocie nie gotować. Nie rozumiem co za wstyd.
groman43
groman43
296
@mirko_anonim: Obadki mamusi są zajebiste w każdym wieku i nie ma co z tym dyskutować.
Limonene
@mirko_anonim: jeżeli to jest po prostu dostawanie jedzenia gdy się wraca z imprezy rodzinnej (na których i tak zawsze jest za dużo żarcia xd) to dla mnie w każdym wieku normalne. Jeśli to jest umawianie się z mamą co tydzień i ona przygotowuje to jedzenie specjalnie na każdy dzień nadchodzącego tygodnia, to w każdym wieku nienormalne xD
extraordinary_seaman
@mirko_anonim: dopóki Mamusia żyje i troskliwie wciska te słoiki to wciąż jest ten wiek. Ale nie rozpatrywałbym tego w kategoriach wypada/nie wypada. Jak mojemu chlopakowi/dziewczynie to przeszkadza to bardzo się cieszę, że nie wie co to są problemy, ale niech już zamknie mordę, bo właśnie wcinam sztukę mięcha w galarecie, a ogórkowa sie odgrzewa.
daunowix
daunowix
Jaki jest według was maksymalny wiek do którego coś takiego jest akceptowalne, bo później to już wstyd i wygląda to jak bycie maminsynkiem?


@mirko_anonim: Trzeba być zakompleksionym gówniarzem, żeby wstydzić się obiadu od mamy.
agresywny_salceson
@mirko_anonim Moja Mama nie żyje. Ile ja bym dał żeby chociaż jeszcze raz skosztować jej zup, gołąbków, sałatek i innych rzeczy. Tych smaków już nigdy nie poczuję, także nie p-----l, tylko bierz słoiczki od mamusi i się rozkoszuj :)
Rozgryzacz
@mirko_anonim Ty chyba nie na poważnie tak?
Na pewno bym nie przejmował się kogokolwiek opinią na ten temat. "Darmowe" domowe jedzenie zawsze powinno cieszyć i nie chodzi tu o oszczędności finansowe a czasu.
OlekAleksander
OlekAleksander
@mirko_anonim: A jak ja coś ugotuję to moim starym nie moge w słoik zapakować, bo za starzy są i nie wypada? :D
Krolowa_Nauk
@mirko_anonim: do tej pory po niemal każdym pobycie u rodziny czy to mojej, czy to niebieskiego, zwłaszcza w okresie świątecznym, wywozimy konfitury, słoiki z bigosem i innymi wyrobami naszych mam. Nie odmówiłabym w żadnym wieku, no chyba że któraś by gorzej przędła i sobie od ust obejmowała, żeby nam dać. Jedynie czasem trochę stopuję mamę jak zaczyna mi z rozpędu pakować do siatki jakieś owoce, warzywa i inne rzeczy, które
bukszpryt
bukszpryt
@mirko_anonim: Zapasy dobrego żarcia są zawsze wskazane. Zwłaszcza, jeśli jedzenie jest dużo lepszej jakości, niż to, co możesz kupić, czy sam zrobić tam, gdzie mieszkasz.
Korax
Korax
Korax
5
@mirko_anonim A czemu miałbyś się tym przejmować? Obiadki od mamy można brać do kiedy jest chętna i jest w stanie gotować. Jak ktoś by uznał to za obciachowe to tylko dla tego że jest snobem i bucem.
Rinter
@mirko_anonim: mam over 30 lvl, dobrze płatną pracę, różowa też i nie wiem w czym tu obciach. W weekend bylismy na imieninach taty (andrzejki) i na odchodnym mama nam nawciskała pół blachy placków, całą blachę mięs, bigos i pół garnka rosołu. Zjemy ze smakiem, oboje jesteśmy zadowoleni bo nie musimy dzięki temu poświęcać czasu przez jakiś tydzień na gotowanie, mama też jest zadowolona jak to mama (。◕‿
somskia
@mirko_anonim: ja mam 29 lvl i będę wozić słoiki do końca życia (rodziców, albo mojego)
a__s
a__s
5
Jaki jest według was maksymalny wiek do którego coś takiego jest akceptowalne


@mirko_anonim: Dopóki żyjesz. Słoiczki z pysznościami z domu to najlepsza rzecz ever. Jeżeli ktoś uważa, że jest to obciachowe, zrezygnuj z niego, a nie ze słoików od mamy ;)
przeczki
przeczki
przeczki
  • adult
5
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
To_ja_moze_pozamiatam
i on/ona by tak robiła to w którym momencie byście uznali że to już niepoważne dla niego/niej w tym wieku?


@mirko_anonim: Co?
Moi rodzice akurat sami mi od ciotki z wioski podrzucają szamę. Z żoną jeździmy do teściów i zawsze pełen bagażnik jedzenia wiejskiego. O czym ty mówisz?
onepnch
@mirko_anonim: W każdym wieku dość żałosne tbh
WafleMichaua
@mirko_anonim ziom ja jadę z centrum na Mokotów po słoiki. A bliżej mi do 40 i mam rodzinę.
Wejszlo
@mirko_anonim: skasuj to człowieku i nie kompromituj się
sberatel
@mirko_anonim no chyba jak pracujesz i zarabiasz to już nie musisz żerować na rodzicach