Wpis z mikrobloga

62 930 + 18 + 28 + 32 + 32 + 39 + 60 + 31 + 36 + 37 + 21 + 20 + 77 + 19 = 63 380

Trochę ponad 2 tygodnie temu urodziła mi się młoda więc tylko Zwift był grany ale dzisiaj udało się wyskoczyć na Desafio dos Gigantes 2023, wyścig MTB, jeden z wielu kalendarzu UCI. Petrópolis = mekka bo to tu właśnie mieszka i trenuje były mistrz świata Henrique Avancini. Aktualnie jeździ z nowym sponsorem - marką Caloi, największym producentem rowerów w Brazylii (swoją drogą Caloi ma ciekawą historię o czym następnym razem pewno Wam opowiem). Ale wracają do dzisiejszego dnia - wylazłem z domu i pierwsze co dostałem w nagrodę to deszcz. W drodze do Itaipava trochę się przejaśniło i myślałem, że będzie spoko ale po pół godziny czekania na wyścig tak sie rozpadało, że trzeba było szukać schronienia. Zawodnikom kazano ustawić się na starcie i z małym opóźnieniem poszli jakby nie było jutra. Cały wyścig trwał trochę ponad godzinę (i był wymieszany z dziewczynami i juniorami, obie grupy startowały po chłopach). Co okrążenie był kto inny z przodu, każdy jakby brał kąpiel w Gangesie. Niektórym tak się pozatykały napędy, że część wyścigu robili z buta.. było mega! Po wyścigu pojechałem do chaty, znowu deszcz mnie złapał i z mokrymy gaciami dojechałem. Na Stravie kilka fot więcej z wyścigu wczoraj i dziś.

PS. Polecam zajrzeć na IG:
https://instagram.com/henriqueavanciniracing
https://instagram.com/avancinimtb
https://instagram.com/caloiperformance

Killa dobrych zdjęć z weekendu od fotoprosów.

#rowerowyrownik #rower #gravel #brazylia #riodejaneiro #strava

Skrypt | Statystyki
Pobierz
źródło: IMG_20230312_152706
  • 8
Na zdjęciu jest rower, którym jechał Avancini ale miał faktycznie wsadzone Barzo (zmienili przed samym wyscigiem z Mezcali bo warunki bardzo się zmieniły). Jest też sponsorowany przez Vittoria, a nie że akurat takie lubi czy coś.
Jako, że nie mogę edytować pierwszego posta (a szkoda kasować) to wrzuce coś za ~200km (aby anulować te dwie sety co dodałem z chomikowania), żeby statsy były poprawne.