@brakloginuf: Ja też tego jakoś ekstra nie wspominam bo wiem, że po prostu nie było hajsu akurat tego dnia i trzeba było żreć mortadalę. Ale ostatnio dzień przed przyjazdem do Mamy zapytała mnie co bym zjadł na obiad i poprosiłem o kotleta z mortadeli z mizerią xD ostatni raz jadłem to z 10 lat temu, nie było takie złe :D
@brakloginuf: rozczarowanie jest wtedy, kiedy masz ochotę na kotlety z mortadeli na obczyźnie, idziesz do sklepu a tam tylko luksusowa wędlina, krojona cienko jak bibułka, z pistacjami i orzeszkami piniowymi, po 20 € za pół kilo.
@Simfecstio: Ja to samo, do tego zacząłem bardziej eksperymentować i pizgam ostrzejsze przyprawy, zioła, a w ostatniej fazie smażenia plasterek pomidora i mozarella i do bułeczki i mam zajebiste burgerki ( ͡°͜ʖ͡°) gotowanie to moja pasja
Te z dzieciństwa wspominam ze byly bardzo smaczne, lubilem je. Teraz gdy kilka razy sam próbowałem zrobić, zawsze byly niedobre brak głębi smaku i w dodatku zawsze mialem rewolucję żołądkowe
@brakloginuf: to jest prawdziwa mortadela. Przez uraz do tych kotletów zawsze bylem sceptyczny co do tego wyrobu, ale prawdziwa włoska na kanapeczkę jest po prostu zaajebista. Polecam. Często są do kupienia w Lidlu bądź biedronce
źródło: comment_1629431949zEZP4BudPz40i6OOXxIsXu.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Przez uraz do tych kotletów zawsze bylem sceptyczny co do tego wyrobu, ale prawdziwa włoska na kanapeczkę jest po prostu zaajebista. Polecam.
Często są do kupienia w Lidlu bądź biedronce
źródło: comment_1629445784GNaKtiqQY8QQfnKtJl0tx5.jpg
PobierzPiasek w zębach głośno strzela,
Mortadela mortadela (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)