Moje dzisiejsze przemyślenia apropo postanowień noworocznych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Budzisz się wczesną porą, przeciągasz się teatralnie niczym w reklamie ziołowych środków uspokajanych i już wiesz – to będzie cudowny dzień. Boso stąpasz po swoim apartamencie, nie przejmując się zimnem (ani kapciami), przecież masz ogrzewanie podłogowe. Wypijasz ulubioną kawę z najnowszego ekspresu, otwierasz gazetę którą listonosz codziennie zostawia Ci w skrzynce i w przerwie na łyk gorącej kawy
##!$%@? na czarnolisto i mirko czystsze od jęczących mięczaków bo -1 i mu jajeczka zamarzają...

Co mają ludzie w głowach pisząc takie bzdury?
Pajęczynę i kilka neuronów umożliwiających korzystanie z komputera?

#1 Zima jest niekorzystna dla wszystkich, bo wszystko jest droższe, nie ma tylu świeżych owoców i warzyw w sklepach i trzeba #!$%@?ć jakieś opryskane murzyńskie cytrusy.

#2 Pomijając, że zamiast biało to wszędzie jest brązowo to nawet gdyby śnieg był
Mirki, a szczególnie mirabelek błagam was w imieniu kierowców polskich dróg: jak spadnie dużo śniegu i odśnieżacie swoje auto to pamiętajcie żeby ściągnąć go rownież z dachu. Kilka razy już dzisiaj widziałem jak ludziom zsuwa się masa śniegu przy większej prędkości, kierowca z tylu odruchowo hamuje bo coś na niego leci, albo odbija na pas obok. Toż to jest tak kurna niebezpieczne jak wybór Macierewicza na szefa MON. Pomylcie też o innych,
@dzieju41: jednej pani niebieski zwrócił uwagę, ze jedzie na dziennych, a ona: a gdzie to? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale medal dzisiaj zdobył rowerzysta na Radzyminskiej przed Warszawa. Zero latarni, a on sobie tylnią lampkę zasłonił jakimś pakunkiem. Praktycznie niezauważalny.
@destabilizacja: To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić