Jak nie będzie -15 i pieruńskiego wiatru, to się ugotujesz.
Mi na rower sprawdza się lepiej coś a'la softshell. Całkiem niezłe są zimowe polarowe rękawiczki z decathlonu.
  • Odpowiedz
wręcz odmrażam palce co roku nawet chodząc po ulicach


@PanBulibu: ręce podczas zwykłego chodzenia marzną znacznie bardziej niż podczas jazdy rowerem, która to poprawia krążęnie i powoduje zwiększone wydzielanie ciepła.
rękawizczki na rower do takiej jazdy po mieście powinny być raczej nieco cieńsze niż do zwykłego nieforsownego marszu.

Jeśli jesteś takim szczególnym przypadkiem, to nikt ci nie powie czy to czy tamto będzie ci pasować. Musisz sprawdzić ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Pojechałem wczoraj na rower wieczorem powozić się po mieście. Okazało się, że nadal kolana mam wrażliwe na chłód i po przejechaniu parunastu kilometrów ból był okropny.

Muszę sobie kupić na jesień/zimę coś ciepłego na kolana, jakieś otulacze albo lepsze spodnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#rower #sport #jesien #zima #sport #zdrowie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBulibu: mam nogawki z decathlonu z polarem, wygodniejsze jak kalesony i lepsze niż ochraniacze tylko na kolana, bo mam takie i takie i te krótkie na kolana co chwila mi zjeżdżają.
  • Odpowiedz
Hej, sądzicie, że istnieje taka usługa krawiecka jak wymiana lub dodawanie puchu w kurtce puchowej? Właśnie piorę swój płaszcz puchowy i obawiam się, że wsad ulegnie przemieszczeniu i kurtka nie odzyska formy. Puch się nie tylko zbije, ale też przemieści ()i już go nie roztrzepię.
Zastanawiam się, czy pracownia krawiecka dokonałaby wymiany puchu na nowy, czy to bardzo kłopotliwe?
#krawiectwo #modadamska
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dwieplaze: Jeśli wsad jest dobrze przepikowany, nie powinien się przemieścić. Bezpośrednio po praniu płaszcz będzie płaski niczym flądra, to normalne. Jak podeschnie, pierze zacznie powoli wstawać i trzeba je dobrze roztrzepać. Mam puchową kurtkę, do prania wybieram sobie z reguły możliwie upalny dzień i w trakcie schnięcia wielokrotnie trzepię, łapiąc czasem za górę kurtki, a czasem za dół. Oprócz tego w bardziej opornych "komórkach" rozprowadzam zbyt zbity wsad równomiernie palcami.
  • Odpowiedz
wyobrażałam sobie, ze można wejść pod podszewkę, i tam od spodniej strony nacinać komórki i wkladać porcję pierza do każdej.


@dwieplaze: Trudno by to było zaszyć z powrotem tak dobrze, żeby pierze nie wyłaziło, szczególnie podczas kolejnego prania. Moim zdaniem nawet jakby ktoś by się podjął, to trudno powiedzieć, co by z tego wyszło. Z ciekawości poguglałam, ktoś pytał o coś podobnego:
https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=19563.0
  • Odpowiedz
Chcę w końcu zacząć jeździć na skiturach. Uderzam w sprzęt używany, zaczynam od butów (tutaj chcę zaoszczędzić, wolę więcej zapłacić za narty z wiązaniami pinowymi). Jeśli uważacie, że lepiej kupić droższe buty, a zaoszczędzić na nartach to dajcie argumenty :)
Czy tego typu, proste buty będą OK?

Dla mnie: Dynafit ZZEUS - moje alpejskie buty są liche, więc mógłbym też na nich na zjazdówkach śmigać, bo mają dodatkową podeszwę pod takie wiązania.

Dla różowego:
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli uważacie, że lepiej kupić droższe buty, a zaoszczędzić na nartach to dajcie argumenty :)


@odishewo: przycebul na nartach. Buty warto dobrać porządnie, potem trudno to wymienić.
Przy czym weź pod uwagę że współczesne buty raczej nie pasują już do kowadeł (przynajmniej te lekkie), raczej "dozbieraj" do pinowych.
Jaki masz budżet?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#narty #narciarstwo #gory #tatry #zima

Przymierzam się do zakupu pierwszego zimowego sprzętu, i w sumie dużo nie zastanawiając się zdecydowałem że postaram się kupić sprzęt używany (tj. kask, gogle, kurtka, spodnie, może też buty narciarskie - ale to wątpię i będzie wypożyczone). Możecie mi coś powiedzieć o użytkowaniu takich rzeczy używanych? Muszę to jakoś specjalnie zdezynfekować? Raczej nikt kasku ani
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: z kaskiem to nawet nie ma znaczenia czy upocony czy nie. chodzi o to, że nawet jak obecny właściciel stuknął nim o coś (świadomie lub nie), a tego uszkodzenia nie widać (mikropęknięcia), to właściwie dla ciebie ten kask jest bezużyteczny, bo przy potencjalnym dzwonie moze się po prostu rozkleić. zasada ta sama jak chodzenie po pękniętej drewnianej belce - też nie widać, ale już nei położysz takiego samego obciążenia,
  • Odpowiedz
@sprynek: Tańsza to poliester, droższa to jakiś marketingowy bełkot czyli DWR. Znaczy się też się spocisz i też przemoknie ale 5 minut później.
Jak się nie będziesz wspinał, kup tańszą + pończo za 30 zł. Wyjdzie lepiej bo pończo osłoni nogi a jeszcze można na nim usiąść i odpocząć jak jest mokro.
  • Odpowiedz
Zastanawiam się nad kupnem kurtki puchowej na okres zimowo-jesienny. Kurtka miałaby służyć jako miejska i na wędrówkach w bieszczadach, beskidzie. Zastanawiam się nad dwoma kwestiami.
1. Co się stanie jak kurtka z puchem naturalnym przemoknie? Czy podczas jesiennych wędrówek niezbędna jest do niej kurtka wierzchnia nieprzemakalna?
2. Czy kurtka zasłania okolice pasa? Nie lubię, gdy podczas schylania czy podnoszenia rąk nagle zawieje od spodu zimna struga powietrza ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Moje typy nad
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Swietowid: Dobrze się zastanów nad kurtką puchową na wędrówki. Ja nie jestem w stanie uprawiać jakiejkolwiek aktywności w puchówce (bo zaraz jest cała przepocona), poza codziennym użytkowaniem w mieście. W górach przydaje mi się tylko na dogrzanie na postojach. Mam Rab Microlight Alpine i ta kurtka jest dość mocno dopasowana ale nie jest za krótka, spokojnie zakrywa pas.
  • Odpowiedz
@broker: Softshell z polarem pod spodem moim zdaniem będzie za ciepły, zwłaszcza że pewnie nie przyłożyli się do oddychania bo i po co w żeglarstwie ;)
  • Odpowiedz