Słuchajcie, zmieniam zawodówkę i idę do 2klasy, bo ta była jakaś dziwna, potrzebuję textów żeby zgasić gimby co będą ze mną w tej szkole, te które idą do 1klasy z gimbazy typu jak powiedzą twój stary to mówisz, kogo wołasz, ojca? Albo masz małego, to na przykład, a co, sprawdzałeś, lizałeś? Takie żeby ich nie wyzywać, ale żeby zgasić, bądź o------l mi komandosa, mój wujek jest komandosem. Wiecie o co chodzi, mnie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jak ja bym w życiu zawsze odpuszczał i zmieniał szkoły, studia, bo coś tam było nie tak to bym w życiu nie skończył. Na studiach jak mnie profesorowie wywalali drzwiami to wracałem oknem. Weź się ogarnij człowieku, zaciśnij zęby bo w życiu nie będzie łatwiej. A i jeszcze jedno. Weź sobie daj spokój z ludzmi którzy radzili ci zawodówkę i drogi na skróty bo łatwiej będzie.
  • Odpowiedz
jestem w Gimbazie, zaczyna się ten okres gdzie inne szkoły prezentują się u nas. Nie ważne jak dana szkoła ma złą reputację, Sebiksow, to i tak powiedzą że "Kochamy Współpracę, Sport, Nauke,wszyscy sobie pomagamy, jesteśmy jak jedna rodzina " ( ͡° ͜ʖ ͡°) #gimbaza #licbaza #techbaza #zawodowka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemyslany_nick: Bo czemu ten wpis na tyle cię zdenerwował, żeby zaatakować filologów? Co masz do nich? Ja też nic nie mam do absolwentów zawodówki, jedynie zauważyłem pewien trend, że lubią kpić ze studentów. A to wynika moim zdaniem z tego kompleksu, bo presja społeczeństwa jest wiadomo jaka.

- A moja Ania to poszła na studia.

- A mój Zenio poszedł do
  • Odpowiedz
@owocliczi: dobra, a co Tobie zrobili absolwenci zawodówki, że wytykasz im jakieś kompleksy? Ja nie atakuję filologów, jedynie zauważyłem pewien trend, że studenci (nie tylko filologii) mają trudności (zwłaszcza w moim mieście. W większych sytuacja może wyglądać trochę inaczej) ze znalezieniem dobrej... meh, jakiejkolwiek pracy, podczas gdy absolwenci zawodówek (których też znam sporo) często wyhaczają dobrą robotę, na której się znają (dzięki czemu nie sprawia ona z ich perspektywy wrażenia
  • Odpowiedz