Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy sobie pomyślę że jedno nieudane wyprzedzanie, może skończyć się śmiercią kilku osób, to robi mi się cholernie słabo... jazda samochodem do olbrzymia odpowiedzialność- nawet większa niż nam się wydaje zwykle.

#samochody #wypadki #przemyslenia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kais3r: A niektórzy sobie to bagatelizują, bo przecież są takimi wytrawnymi kierowcami. Co im może przeszkadzać chociażby rozmowa przez telefon.
  • Odpowiedz
Zabierz do siebie chrześniaczkę w wieku 14 lat na tydzień wakacji poza domem do innego miasta, jedź z nią na szycie nogi już drugiego dnia pobytu.

Słowem wstępu było #tldr, a było to tak:

Chrześniaczka mieszka z rodzicami na wsi, gdzie nie ma zbyt wielu atrakcji, więc postanowiłem, że jak będzie spędzać tydzień ferii u mnie to będzie na wypasie. Plan był nieźle obmyślony. W dzień przyjazdu było lajtowo, bo przyjechała
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

już od dawna zastanawiałem się nad kupnem video-rejestratora do auta,a ostatnio pojawiające się coraz częściej sytuacje, w których żałowałem,że go nie ma całkowicie mnie do tego przekonały. I tu pojawia się do Was moje #pytanie mireczki. Jest jakiś model,którego samego używacie i polecacie go? wiem, że w necie pełno jest tego,ale może jednak ktoś z Was będzie w stanie mi pomóc

#motoryzacja #wypadki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dawmozilla: zależnie od budżetu, ja oczywiście polecam telefon z androidem (jeśli to nie jakiś badziew z kiepskim obiektywem)

ale z typowych rejestratorów to ten się wydaje git: klik, ewentualnie seria prestigio roadrunner
  • Odpowiedz
Mireczki, taka refleksja mnie naszła, nie ma co się spieszyć jadąc autem, szczególnie w takich warunkach pogodowych jak teraz, wczoraj wróciłem z pracy i dowiedziałem się że zgineła Moja bardzo dobra koleżanka, a wręcz prawie rodzina, z którą się wychowywałem, prosta mało uczęszczana droga, bardzo słabe warunki, nie jechali za szybko, poduszki nie wystrzeliły, brak pasów, poślizg, drzewo, narzeczony przeżył, ona zgineła. Powiem szczerze że pierwszy raz ktoś bliski odszedł, ślina staje
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach