Mieszkam w #akademik w pokoju tuż przy takim jakby „łączniku” gdzie ludzie wychodzą zapalić. Nienawidzę smrodu fajek, więc ogłaszałam, żeby otwierać okna na oścież jak się pali, bo nie chce tego mieć u siebie. I do szału mnie doprowadza jak sobie śpię (a nie jest to 20 chociaż czasami fajnie by było spokojnie odpocząć już o tej porze) i już zasypiam, i do łącznika przychodzi jakaś grupka i zaczynają tak
  • 68
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakim to trzeba być dzbanem, aby wietrzyć pokój mając otwarty kaloryfer na maks. Pomimo rozmów ze współlokatorami, nadal robią to samo, mając otwarte okno przy grzejącym kaloryferze nabijając licznik. Przy wyjeździe na weekend gdzie nikogo nie ma w domu to też zostawiają otwarty kaloryfer a później i tak wietrzą pokój bo jest duszno xDDDD Gdy nadchodzi czas do rozliczeń to zdziwienie jakim cudem jest tyle do zapłacenia xD Najlepiej to mieszkać samemu
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pomocy, nie wiem jak najlepiej rozwiązać tą sprawe. Mieszkanie 3 pokojowe, co miesiąc ta sama kwota czynszu z wliczonymi opłatami. Ale nowy rok więc i wyrównania za rachunki. I teraz tak: laska przyprowadza codziennie faceta który prawie u nas mieszka( kąpie się, gotuje,itp.) Nie mam zamiaru płacić za niego. Oczekiwac od dziewczyny ze sama ma zgłosić włascicielowi ze mieszka też jej chlopak i wtedy dopłata jest dzielona na 4 osoby czy sama
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@MamrotKot: zgłaszaj, laska sama nic nie zrobi. A jak będą musieli dopłacać, to nagle się okaże, że już nie musi codziennie przychodzić xD
  • Odpowiedz
  • 4
@xxx-xxx-xxx Nie chodzi mi o to by ktoś mieszkał u mnie na dziko, równie dobrze mogłabym zrobić przytułek dla turystów/ weekendowych studentów, tylko o to by nie płacić za obcego faceta, który sobie pasożytuje ;)
  • Odpowiedz
#rozowepaski #wspollokatorzy Moja współlokatorka magazynuje brudne naczynia w pokoju, ogólnie syf w pokoju, nie myje naczyń od niewiadomo kiedy, żadnego czystego widelca w mieszkaniu,miski, rondelka itp. puste pojemniki po jedzeniu trzyma w łożku, nie dba o czystość i najgorsze jest w tym wszystkim to...że to jej mieszkanie. Ja dbam o nie swoje,a ktoś nie dba o swoje bo ma humory nie sprzyjające do "sprzątania"... Wkurza mnie to, ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FeyNiX: Nie wiem, nie ośmielam się podjąć z nimi tematu. Ostatnio po moim pytaniu dlaczego nie zostały uprzątnięte wszystkie kawałki stłuczonego szkła, które się walają wszędzie, nawet na mojej desce do krojenia chleba, patelni czy podłodze, dostałam odpowiedź "bo nie było jak, garnki/coś leżało". Po tym przypływie inteligencji, nie podejmuję rozmowy. (ʘʘ)
  • Odpowiedz
Masakra... Ale tak bywa ze współlokatorami w akademiku. Nie dziwię się, że są ludzie którzy mając 1,5h w jedną stronę na uczelnię wolą czasem dojeżdżać niż się cisnąć w pokoju z obcą osobą...
  • Odpowiedz
W-------m się. Dostaje wiadomość od współlokatorki że zadzwoniła po "pest control" bo zobaczyła jedną mysz i mamy się zrzucić po £10, w sumie usługa kosztuje £120 reszte "zasponsoruje" landlord. Chyba ją p-------o jak sprawe można załatwić 3 pułapkami po £1 każda. Podwójny w---w że wypadałoby zapytać kogokolwiek zanim się postanowi wydawać cudze pieniądze, dziewczyna mówi żeby odpuścić. Kręcić Małysza na chacie jak wrócę? #londyn #wspollokatorzy #wynajem
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślicie, że mając 30 lat da się znaleźć kogoś, z kim można wynająć mieszkanie i zrobić z tego spoko miejsce do życia? Wiecie, nikt nie zamyka się tylko w swoim pokoju, tylko, że można pogadać, czasem zamówić jakieś żarcie i oglądać coś razem na netflixe itd.). Wynajmowanie samemu mieszkania jest bardzo drogie i nie stać mnie na to. Nie mam nikogo i raczej nie będę miał, więc mieszkanie z partnerką odpada, a
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ivbefre: na pewno się da. ale często w mieszkaniu chce się mieć spokój i nie chce się spoufalać ze wspołlokatorem. ja tak mam, ale na wstępie podczas oglądania zawsze mówię jakie mam oczekiwania żeby wszystko było jasne.
spotykam się ze znajomymi na mieście a jak wracam na chatę to nie chcę żeby mi ktoś zawracał głowę.
napisz odpowiednie ogłoszenie na fejsie czy gdzieś i na pewno ktoś zgłosi się :)
  • Odpowiedz
@ivbefre: ciężka sprawa zależna głównie od wielkości mieszkania i twoich środków.
Musiałbyś wynająć na początku sam i dopiero szukać współlokatora.
A co do mieszkania to M3: salon + dwa małe pokoiki do spania.

Natomiast jak ktoś spędza większość czasu we właśnie takiej sypialnej klicie, to coś z jego psyche jest mocno nie w porządku.
  • Odpowiedz