Końcówka roku zbliża się nieuchronnie i wzięło mnie na takie małe podsumowanie mojego tegorocznego wspinania:
- zapisałem się na sekcję wspinaczkową (bouldering) w lutym, przed tym przed +/- rok chodziłem sam
- pierwszy raz pojechałem powspinać się boulderowo w skałach i szybko zostałem sprowadzony na ziemię przez "lajtowe" 6a, które "na pewno
zrobię flashem"
- dwa razy byłem na lokalnych zawodach wspinaczkowych, na nic nie liczyłem, chciałem się po prostu sprawdzić pod presją i
- zapisałem się na sekcję wspinaczkową (bouldering) w lutym, przed tym przed +/- rok chodziłem sam
- pierwszy raz pojechałem powspinać się boulderowo w skałach i szybko zostałem sprowadzony na ziemię przez "lajtowe" 6a, które "na pewno
zrobię flashem"
- dwa razy byłem na lokalnych zawodach wspinaczkowych, na nic nie liczyłem, chciałem się po prostu sprawdzić pod presją i
























