PANI SYN UDAJE

Mirki kochane, znajoma - matka wychowująca samotnie dwójkę dzieciaków (no, teraz już starszej młodzieży), ma problem z leczeniem syna. Ciężkie wyniki badań z jednej strony, "pani syn udaje" wypowiadane z drugiej strony - od lat.
Naprawdę silna kobieta - nie żadna "madka socjalna" . Właśnie przestała wytrzymywać nerwowo, wytrzymałościowo i finansowo. Czego bym tu nie napisał, to i tak byłoby za mało by wszystko wyjaśnić jak bardzo ściera się z systemem.
RRybak - PANI SYN UDAJE

Mirki kochane, znajoma - matka wychowująca samotnie dwójkę...

źródło: comment_sz0rCHnIlKzSeZEBdsmVMeL3fUvw5gbD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drodzy Mirki i Mirabelki pewnie kilkoro z Was wie, że ma horom curke :) tak mam. Wielu z Was pomogło nam w zbieraniu funduszy na jej leczenie i rehabilitację. Zarówno uczestnicząć w aukcji #solgaz jak i przekazując 1% podatku. Pozwole sobie teraz zamieścić link do FB https://www.facebook.com/niemozliwenieistnieje.historiaZuzi/ jednocześnie chcę prosić Was o kolejną #pomoc. Już wyjąsniam o co chodzi.Od dwóch lat oragnizujemy piknik dla Zuzi wnaszej małej miejscowości na którym
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wsparcie #siepomaga #pomoc

Kochani, Nigdy nie prosiłem Was o pomoc jednak w imieniu mojej kuzynki wstawiam link do zbiórki na pomoc dla jej córki. Dajmy jej szanse Wiem, że jest tu wiele osób które dają coś od siebie, prośba o wsparcie chociaż poprzez wysłanie SMS. Brakuje jeszcze sporo wiec jeżeli ktoś ma ochotę pomóc to zachęcam.

Akcja wsparcia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania

Mam 28 lat. To będzie długa historia o życiu kobiety która nigdy tak naprawdę nie żyła.
Pierwsze moje wspomnienia z dzieciństwa to ciemny pokój, strach, dźwięk muzyki, śmiechów i szklanek obijających się o siebie, smród najtańszych papierosów. Bojąc się ciemności udawało mi się zasnąć tylko będąc wymęczoną płaczem, nie wołałam nikogo bo wiedziałam, że nikt nie przyjdzie.

Wczesna podstawówka, płacz, dzieci się śmieją. Chcę do domu, do mamy, tęskniłam za nią
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

WybitnyŻniwiarz: Dziecko drogie, wyszukaj w necie jak najszybciej miejsce spotkań dda w Twojej okolicy i pójdź na najbliższy miting. Tam znajdziesz ludzi z takimi problemami jak Twoje. Nikt Cię nie będzie ciągnął za język, ani tez jeśli będziesz chciała coś powiedzieć, nikt Cię nie oceni i nie będzie komentował.
Na przykładzie podobnych historii nauczysz się jak sobie radzić w życiu z koszmarem z dzieciństwa i krzywda jaka Ci wyrządzono.
Dowiesz się
  • Odpowiedz
Przemek, 30lat: kompletnie nie wiesz kim jesteś, zatraciłaś swoje prawdziwe JA, potrzebujesz zdrowego egoizmu czyli najpierw własne sprawy później sprawy innych
potrzebujesz wizyt u psychologa, im szybciej trafisz pod czyjąś opiekę tym lepiej, daj sobie pomóc, nie musisz nikomu mówić że tam chodzisz
polecam poczytać literaturę o DDA, m.in Zdradzony przez ojca - wojciech eichelberger, forward susan - toksyczni rodzice, rozwinąć skrzydła - ks. Grzegorz Polok
aha i jeszcze jedno, masz prawo do normalnego życia
pozdro
  • Odpowiedz
Szanowne Mirki i Mirabelki
Lubicie Wikingów, Słowian i zakręconych pozytywnie ludzi?
Chciałbym zainteresować was miejscem które razem z taką właśnie ekipą prowadzę.
Spójrzcie łaskawym okiem na strona projektu www.polakpotrafi.pl/projekt/warowniajomsborg

Wioska wikingów, od 15 lat prowadzona, w 100% prywatna i pasjonacka, bez finansowego wsparcia od rządu / ministerstwa / muzeów.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja takiej k----e przypomniałam w chwili nostalgicznego wzruszenia, jak zażądała, żebym zmieniła klasę, bo zaniżam średnią. Ona miała średnią 5,1. Ja 5,0.


@AnonimoweMirkoWyznania: lubisz o---------ć dramy o pierdoły, co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poza tym Daria nijak się ma do twojego wpisu
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: bez sensu. Dobre oceny można mieć i bez kucia całymi nocami, za to bycie stereotypowym kujonem na pewno nikomu przyjaciół nie zjedna ("przyjaciele" od przysług się nie liczą). Nie mówię żeby olewać naukę i imprezować, bo nie, nauka jest ważna, ale nie jest jedyna w życiu i warto chociaż spróbować się z kimś zakumplować. Choćby z jedną osobą.
  • Odpowiedz