Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 47
Wnoszę o zmianę nazwy #covidianie na #swiadkowiekorony - dlaczego? Ze względu na duże podobieństwo do Swiadków Jehowy

- będąc Świadkiem nie możesz mieć swojego zdania, liczy się tylko i wyłącznie pogląd starszyzny (tu starych "profesorów i dr")

- musisz wykonywać ich dobrowolne polecenia bo inaczej spotkają Cię "Konsekwencje"

-
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu katolicy/chrześcijanie obrali sobie za symbol krzyż, czyli narzędzie tortur? I tak se chodzą bezrefleksyjnie z narzędziem tortur na szyi. XDD


@brudne_skarpety: Jest to symbol poświęcenia - na jakie był się w stanie zdobyć Jezus dla innych. Na tej właśnie postawie bazuje katolicyzm. Garnki na głowie zostawiamy innym religiom ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@xGravethx: Dwie ulice obok maja jakis Palac Krolestwa czy jakos tak. Tez lazili i dzwonili, ale po kilku tekstach typu "Pani mlodsza zapraszam, a Pani starsza poczeka" i "Wchodzcie, zapraszam, zony teraz nie ma, to bedziemy mieli akurat godzinke" chyba sobie cos w koncu odnotowali i mam juz spokoj. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#przemyslenia #religia #wiara #kulturaosobista
Wszyscy narzekają na tych świadków jechowy, a to przecież zawsze są tacy mili i uprzejmi ludzie! Mam takich sąsiadów to są tacy kochani i milusińscy że mogłbym z nimi zamieszkać! Chciałbym w swoim życiu spotykać więcej tak serdecznych ludzi np. wśród Katolików! ʕʔ
DziecizChoroszczy - #przemyslenia #religia #wiara #kulturaosobista
Wszyscy narzekają ...

źródło: comment_1622915687sjC4Booq20nIeldTyzwwui.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Pytanie do Mirków, co straciłem, nie mając ojca? Serio pytam. Nie miałem żadnego męskiego wzorca dziadka czy wujka, nie miałem oparcia. Doszło do tego, że uznałem za substytut ojca mojego młodszego kolegę z technikum, który zdawał sobie dawać radę, a przynajmniej być stabilnym emocjonalnie. Imponował mi, był wyższy i większy ode mnie, umiał naprawić małe co nieco w aucie. Nie pamiętam, żeby kiedyś się smucił, w każdym razie nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach