Zastanawiamy się czy to był przypadek, czy można było temu jakoś zaradzić albo przewidzieć i szukamy jakiejś zewnętrznej opinii przynajmniej na temat wyników krwi przed operacją i opisu zabiegu, bo wiadomo że chirurg ani anestezjolog się nie przyznają nawet jeśli popełnili jakiś błąd.
Znacie kogoś kto mógłby



























Albo sa moze gdzies jakies dyżury telefoniczne?