Szalom opy, moja kotka złamała tylnią Łapę w piszczelu, od razu zawieziona do weta, rtg zrobione, opatrzona, być może będzie potrzebna operacja, problem jest taki, że mimo leków przeciwbólowych i opatrunku biedna nie może się ruszyć, każdy ruch wywołuje ból, od wczoraj 23 do teraz spała może 2h, tak jak i ja zresztą :/
Nie da się jej wziąć na ręce, traci już cierpliwość i gryzie opatrunek, i jak ją mocniej zaboli
Nie da się jej wziąć na ręce, traci już cierpliwość i gryzie opatrunek, i jak ją mocniej zaboli































nic strasznego moim zdaniem.