generalnie to nie mam szczerze nic do wegetarian i wegan, a nawet im zazdroszczę woli i konsekwencji w działaniu, ale to, co właśnie przeczytałam, jest dla mnie czymś przesadnym. nie powiem, by było to niezrozumiałe dla mnie, bo jestem w stanie zrozumieć powody, ale mimo wszystko jest to srogą przesadą i nie uważam, by ktokolwiek miał prawo wnikać w to, na co ktoś wydaje swoją pensję. są pewne granice.

Szukasz pracy? Szukasz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@turbek: mnie też nie dziwi, ale taka segregacja do pracy jest trochę już przesadą dla mnie po prostu. to tak, jakby katolik nie chciał zatrudnić ateisty, bo ateista może wydać kasę na kondomy, a to wbrew jego zasadom. owszem - ma prawo do tego, ale jest to jednak przesadą i dyskryminacją jednak.
  • Odpowiedz
@SScherzo: jeśli ktoś prowadzi wegańską restaurację czy na przykład sklep z takimi produktami to chyba jasne, że woli zatrudnić ludzi czujących bazę. innymi słowy: tak. to może być najważniejsze kryterium oceny pracownika.
  • Odpowiedz
Były weganin a obecnie myśliwy opowiada dlaczego zmienił swój styl życia. Ciekawie zaprezentowane to, że w żywieniu nie ma czarno białej sytuacji i warto poważnie się zastanowić - czy lepiej zjeść kurczaka od sąsiada czy soję z Azji hodowaną na kompostowanych krowach? Czy lepiej jeść organiczne rośliny, które potrzebują znacznie większych połaci ziemi, czy nawożone sztucznie, które pozwalają na większą powierzchnię rezerwatów przyrody? Nie ma jesnych odpowiedzi ale jest miejsce na refleksję.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gerwazy_mirek: edytowałam ;) niestety też robiłam na oko (niecała szklanka ryżu na opakowanie 450g szpinaku), ale to naprawdę proste danie, a wyjątkowo smaczne :)
  • Odpowiedz
@potfurov: a dasz przepis na to z dynią? ;) ja niekoniecznie umiem gotować, a że jeden przepis od Ciebie już sprawdzony, to poproszę więcej :D
  • Odpowiedz