Byłam dziś w urzędzie. W kasie miałam zapłacić za jakieś 2 rzeczy. Jedną z nich było dopisanie kilku danych do dokumentu. Podchodzę do okienka. Kobieta siedzi 3 metry dalej przy biurku.

J-ja K-kobieta (choć mam ochotę ją nazywać babsztylem zapyziałym, tak mnie wkurzyła).

J: dzień dobry.

K:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i można też taką głupią rurę o--------ć zwracając się na 'ty', a jak ona odpowie tym samym to walisz 'z szacunkiem stara ruro, nie przeszliśmy na 'ty'. Co prawda nic nie wskurasz i będziesz tam spalona na amen, ale przynajmniej zepsujesz p---------j ropusze dzień. I może się czegoś nauczy.
  • Odpowiedz
@maciek_gi: zazwyczaj nie zniżam się do poziomu takiego kogoś. Jednak ta kobieta nie przewidziała jednej rzeczy, o której też nie napisałam we wpisie. Mianowicie wójtem w gminie, gdzie załatwiałam tę sprawę, jest bardzo dobry znajomy moich rodziców, który już w sobotę wpada do nas na grilla z żoną. Mam nadzieję, że babsztyl z kasy przypomni sobie za co jej premię obcięli...
  • Odpowiedz
#pytanie #urzedy #prawo

Mam takie pytanko do was. Z rana w biurze siedzą u mnie panie z dodatków mieszkaniowych. Jak ktoś składa o dodatek mieszkaniowy to czasami jest dawany do "wywiadu" żeby sprawdzić stan faktyczny czy nie kłamał w oświadczeniu itd. Miesiąc temu wysyłali pisma z 14 dniowym okresem, że np za "14 dni będzie u państwa wywiad". A obecnie pism już nie wysyłają a dzwonią
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach