I teraz najlepsze: ktoś tę reklamację musiał przeczytać, rozpatrzyć, odpisać, zapakować w koperte i wysłać list (polecony kosztuje 7,80). Czyli realnie wydano na to więcej publicznych pieniędzy niż wynosi sama kwota reklamacji
Jaki jest sens takiego systemu? Serio taniej jest odrzucać drobne kwoty niż po prostu je automatycznie zwracać? Do tego dochodzi



























Ja dużo podróżujący trzymam skany w chmurze aby mieć dostęp, bo fizyczne kopie lezą gdzieś w szafie.
Wysyłam skany pocztą elektroniczną.
Dostaję
źródło: G0bzNpuXsAAayzJ
Pobierz