opiszę wam sytuację, która dręczy mnie przez jakiś czas, podkreślając podejście pewnej firmy do swoich klientów oraz projektów jakie tworzą.
Mianowicie: W 2013 roku zakupiłem komputer z podzespołami firmy #msi, ostatnio uległa ona awarii więc jako konsument zgłosiłem reklamację produktu do sklepu, w którym składałem swój komputer, dostałem oczywiście dane sklepu gdzie mam podesłać produkt wraz z numerem RMA, który jak miewam jest wydawany przez firmę w zaistniałych sytuacjach. Tak też zrobiłem, spakowałem kartę graficzną i wysłałem ją dwa dni po otrzymaniu wiadomości od sklepu. Paczka poleciała, a ja spodziewałem się jakiegokolwiek odzewu ze strony sklepu, czegoś w stylu: "Produkt jest już u nas, odesłaliśmy go do producenta, aby zbadał usterkę". No cóż, takiej wiadomości nie otrzymałem, więc sam wysłałem wiadomość do nich, poinformowali mnie, że czekają oni na informację. Myślę sobie: "No spoko, nie będę się bulwersował, w końcu dwa tygodnie to dwa tygodnie". Wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że dzisiaj mija już prawie trzeci tydzień, a tu ani widu, ani słychu. Sklep nic nie wie, więc postanowiłem wziąć sprawę w swoje ręce, na początku poprosiłem sklep o podesłanie mi numeru seryjnego mojego produktu, nie zawahali się, dostałem wiadomość po około 15 minutach. No dobra, teraz strona #msi, wszedłem, pierwsze co rzuciło się na oczy to kontakt, patrzę numer telefonu, no to chwytam za komórkę i dzwonie: Raz, drugi, trzeci, no co? Nie odbierają, myślę sobie okej, zadzwonię jutro. Niestety efekt był taki sam. Zmienili numer, nie zaktualizowali - każdemu może się zdarzyć, tym razem uderzamy w wysłanie ticketu na stronie, aby to zrobić oczywiście trzeba wybrać podkategorię, problem tkwi w tym, że nie da się tego zrobić, a bez tego nie da się go wysłać




















Siostra mojej dziewczyny kupiła telefon Xperia Z1 Compact na stronie Plebis.pl (podobno firma nazywa się One Selling LTD i jest firmą z UK). Zrobiła to bez konsultacji z nami nie znając się i przelała im pieniądze.
Okazało się, że to jakaś gówno firma, która wysyła rzeczy z Azji (pewnie w porozumieniu ze sprzedawcami z Ali, Banggood, eBaya itd.). I teraz nr seryjny telefonu z ustawień nie zgadza się z tym, co na pudełku, a na wysuwanej tacce z zaślepki z kartą SIM w ogóle go nie ma (moja oryginalna Z1 ma i wszystkie 3 się zgadzają). Telefon też był dziwnie opakowany w folie, nie takie jak ja czy dziewczyna kupowaliśmy swoje Soniaki. Poza tym miał plomby na tych zaślepkach. Więc zastanawiamy się co z tym zrobić, czy to tel oryginalny, czy jakiś jumany...? Zadzwonimy jeszcze do Sony albo pójdziemy do Sony Center i zapytamy co z tym zrobić.
W
pozdrawiam,
Łukasz