Mirki zabawna sytuacja w #mpk #lublin. Była kontrola biletów i kontroler podchodzi do typa, ten pokazał bilet i sie pyta czy pokazać też legitymacje bo na ulgowym jechał, a kanar, że jeśli ma gdzieś na wierzchu niech pokaże.I typek szuka i szuka i w końcu mówi, że jednak nie ma, zapomniał xD Kanar aż się w czoło klepnął i mówi do niego, że następnym razem jak nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, d--a mnie zdradziła (,) zawsze myślałem że się dobrze dogadujemy. Kiedy miała ochotę i potrzebę, pozwalam jej się wyszalec, rozładować. Nawet w barach czy klubach. Ale jak widać jej było mało wrażeń. Ale od początku. Wstalismy rano o 6. Już cos przeczowalem że jest nie tak, czułem to w powietrzu. Więc się pytam, czy wszystko jest ok?*Czy chce mi coś powiedzieć? Zapierala się. Ok, zaufałem jej. Pojechaliśmy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nawet sobie nie wyobrażacie, jak to dobrze jest mieć rodziców na wsi, najlepiej rolników.

Od jakiegoś czasu, od jakiegoś czasu zaopatruję się u nich w 85% swojego jedzenia, które kupuję u nich za cenę dwukrotnie wyższą niż mają na skupie, a jednocześnie płacąc 2 razy mniej niż w sklepie, gdzie mam pewność co do jakości tego jedzenia.

Jajka po 50 groszy od kur jedzących wyłącznie pszenicę, bez żadnych antybiotyków i ulepszaczy, wieprzowina
L.....i - Nawet sobie nie wyobrażacie, jak to dobrze jest mieć rodziców na wsi, najle...

źródło: comment_uyiBim8oUUOHHYgSgwpVUSxVgoRZPX0J.jpg

Pobierz
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fiir: W Polsce płacisz nawet podatek od umorzonego długu, bo jak miałeś zapłacić 10 tysięcy złotych, a ten dług ci umorzono, to się wzbogaciłeś, bo płacić już nie musisz i możesz oddać państwu 20% od tego co "zarobiłeś" ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jest chore.
  • Odpowiedz
Sytuacja sprzed chwili w autobusie.
Kanar wchodzi do autobusu i tradycyjnie prosi o bilety. Zbliżamy się do następnego przystanku i jeden cwaniaczek, taki typowy szczypior mówi "dej mi wyjść" on oczywiście nie pozwala, na co dresik "HEHE NO I CO MI ZROBISZ MYŚLISZ ŻE NIE WYJDĘ" po czym na typa naskakuje inny byk i siłą go wyciągają z autobusu, na miejscu dodatkowo trzyma go dwóch ochroniarzy, nie dość, że gość dostanie mandat
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zasłyszane z dzisiaj. Może śmieszne, może też i głupie:

- Co paliłeś?
- Bucha.
- Bucha?
- Bucha.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maaska: Wczoraj przed pracą:

- Znacie kawał jak facet przychodzi do lekarza i mówi, że nie ma jaj?
- Nie
- o k---a spaliłem, to miało być tak:
Przychodzi baba do lekarza
  • Odpowiedz
O ja p------e, udał mi się chyba wkręt roku mojego #rozowypasek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Byłem dzisiaj u lekarza - nic takiego, drobnostka. Wyszedłem od lekarza, i dzwoni mój różowy - jak tam było, i takie tam - no i jeśli mi coś przepisał, to żebym podesłał jej SMS-em nazwę, bo po pracy i tak jedzie do apteki to od razu wykupi.
Powiedziałem, że jakaś maść potrzebuję, i że jakoś
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@robertx
posłuchaj mnie uważnie, jutro o 19:45 masz samolot do meksyku.
Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka,
otwórz ją tajnym hasłem : hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty,
3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się
Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z
  • Odpowiedz
Wczoraj rozwaliłam okulary. Pojechałam, nabyłam nowe i okazało się, że może nawet będą już dzisiaj gotowe.
Dzwonię więc do mojej rodzicielki pochwalić się, że tak mega szybko je zrobią. Jaram się tym jak czarownice na stosie, bo jednak bez okularów to jestem jak łysek z pokładu idy i wtedy słyszę:

widzisz, bo musisz jeść więcej masła. Ja jadłam dużo masła i najpierw z minusów zrobiły się plusy i prawie zniknął astygmatyzm

(
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam jak w technikum kupiłam sobie zupkę chińską, oczywiście vifon o smaku krewetkowym ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zalałam i se odpaliłam lola i tak gram i gram, zapomniałam o tej zupce no i w tedy patrze kurcze zimna już, no to biorę mieszam łyżką może się odgrzeje. Ale kurcze makaron już za pulchny jest, nagle patrzę, a tam robak. no mącznik młynarek dokładnie taki jakiego daję czasem swoim
S.....e - Pamiętam jak w technikum kupiłam sobie zupkę chińską, oczywiście vifon o sm...

źródło: comment_ClHt5CfcxQ952e4TwKmxBun4c3aeCGkK.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj w pracy miała miejsce ciekawa sytuacja.

Byłam w jednym pokoju żeby przekazać dokumenty i siedziało tam 3 pracowników, jak wyszłam to jeden z nich wybiegł za mną na korytarz i wola mnie jeszcze raz „Ej s-x Marcin chce ci coś powiedzieć” Jak weszłam tam to jeden się śmiał a drugi cały czerwony, okazało się ze jak wyszłam to jeden z nich ten Marcin taki cwaniaczek mówił ze „ooo ale d--a ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koleżanka lvl 35, taka 4/10. Bez pracy, z hipoteką, żyje z oszczędności które się kończą. Wysłała kilka cv, zero odzewu. Mówię do niej, pokaż to cv, może coś poprawimy i będzie lepiej. Patrzę, cv jedna strona, 3 błędy ortograficzne, pracowała w 3 firmach ale &uj wie co tam robiła, zero konkretów, fatalnie sformatowane. Udzieliłem kilka wskazówek, pokazałem swoje cv aby zobaczyła jak to powinno mniej więcej wyglądać. Pogadaliśmy jeszcze trochę i się
  • 76
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 22
Ale mnie się przypomniało( ͡° ͜ʖ ͡°)
#nostalgia
Dawno temu, była sobie restauracja, gdzie odbywały się cotygodniowe dancingi.
W ramach oszczędności właściciele nie zatrudniali ochrony, tylko pod mordownią stał radiowóz Milicji. #bagiety dostawali coś zjeść i wypić i w zamian był spokój. Pewnej soboty, gdy z kumplami szwendaliśmy się po osiedlu bez celu, wpadliśmy na pomysł żeby sobie urozmaicić życie.
Gdy milicjanci poszli spać, spuściliśmy im z Nysy, powietrze ze wszystkich kół.
Ubaw
a.....k - Ale mnie się przypomniało( ͡° ͜ʖ ͡°)
#nostalgia 
Dawno temu, była sobie res...

źródło: comment_Z8RHkZNubvTt3nnnzlZujpnvSRmCjfca.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@ameliniowyguzik: U nas w #ketrzyn, na jednej patologicznej dzielni (Bajany), specjalnie kopali doły żeby było lepiej słychać milicyjną sukę gdy chciała po cichu wjechać na dość duże podwórko. Sworznie i końcówki drążków w Nysie słychać było zawsze donośnie.
Blondynki nigdy na plecach nie miałem. Jej kształt i sprężystość była skuteczna nawet na odległość ()
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, czy robię dobrze wyprowadzając się?

Sytuacja w moim domu jeszcze do nie dawna była całkiem okej. Z finansami było średnio, ale nigdy niczego nie brakowało. W ciągu ostatnich miesięcy wszystko się jednak zepsuło, za sprawą mojej siostry i jej męża (zdarzenia, na które nie mieli wpływu). Po ślubie zamieszkali u nas, siostra rzuciła pracę by założyć własną firmę, a to czym się zajmuje robi naprawdę dobrze. Niestety, u szwagra
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: masz prawo zadbać o siebie i nabrać trochę dystansu i nikt nie powinien mieć do Ciebie pretensji o to. To jednak ciężkie chwile dla rodziny i sprobuj pokazać mamie i siostrze, że o nich myślisz. Dzwoń często, odwiedzaj.
  • Odpowiedz
Anna: @sil3nt: a on niech też używa mózgu. Skoro coś w zawodzie jest zabronione to jest. Do psychoterapeuty idzie się z problemami psychicznymi i się przed nim otwiera, co rodzi pewną więź i nie może sypiać z klientkami choćby go prosiły na kolanach. Sam zna konsekwencje swoich czynów które wynikają z prawa (możliwe że zawieszenie/wydalanie z zawodu) , a nie hurr durr wrednej różowej, która chce to zgłosić co
  • Odpowiedz
Dwa lata temu dwaj pijani w sztok goście zaczęli się naparzać w knajpie. A że mieli dość ciężkie ręce to zanim się ich rozdzieliło krew się polała. Wziąłem pod pachę tego bardziej poszkodowanego - bardziej w celu usunięcia z lokalu - ale zaczęła mu lecieć krew z oczodołu, mieszając się z tą z nosa. No ciurkiem po prostu leciało. Postanowiłem więc, że trudno, auta nadobnie nie traktuję jakoś się wyczyści i zawiozłem
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pochwale sie...chyba.
Ostatnio w areszcie krazyly podejrzenia ze aresztanci z jednego z blokow szmugluja do aresztu n-------i. Ruszylo sledztwo w trakcie ktorego okazalo sie ze aresztanci nauczyli sie na pamiec kiedy funkcjonariusze ktorych sie boja maja dni wolne. I wlasnie w te dni szly proby szmuglowania. Podejzani aresztanci uwazaja ze tylko dwaj funkcjonariusze sa w stanie przerwac ten smuglerski proceder. Jednym z funkcjonariuszy jest przewodnik psa....a drugim “ten Polak z dziwnym nazwiskiem”.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach