Pamiętam gdy kilkanaście lat temu, podczas jazdy samochodem do Berlina, mniej więcej w połowie trasy poczułem pilną potrzebę defekacji. Poprosiłem kierującego autem wujka, żeby przy najbliższej okazji skręcił na jakąś stację. Ten zaś, ku mojemu zdziwieniu odmówił. Powiedział: "Zawiozę Cię do SUPERKIBLA. Czegoś takiego jeszcze nie widziałeś. Nie pożałujesz, zaciśnij zwieracze". Zacisnąłem. Po około 40 minutach gehenny, dotarliśmy na miejsce. Okazała się nim być stacja benzynowa w pobliżu lotniska. Na pierwszy rzut
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Napisałem super długiego posta, ale mi się skasował ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc łap tldr:
Idź pracować do jakiejś budki z kebabem albo zapieksami. A jak boisz się odezwać do kobiet, to:
Ćwicz small talk wszędzie gdzie to możliwe (a jest możliwe wszędzie gdzie jest 2 osoba)
Kobiety traktuj jak ludzi (kolegów), a nie jak księżniczkę i potencjalny obiekt rozrodczy.
Jak już znajdziesz sporą grupę znajomych to:
Poznawaj
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W końcu znalazłem chwilę aby wejść na te przeklęte poddasze!
Wcześniej próbowałem włączyć korki, lecz coś je wywalało...
Wchodzę na poddasze i nic nie znalazłem, lecz byłem na tyle uparty aby poszperać w zakamarkach pełen pajęczyn i gratów.
Pod stertą planedek, pudełek i desek dojżalem szafkę, więc je odsuwam i bingo! Do tej szafki idą kable ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak więc zaglądam tam i moim oczom ukazała się zdezerowana i przykręcona do deski stacja
majsterV2 - W końcu znalazłem chwilę aby wejść na te przeklęte poddasze!
Wcześniej p...

źródło: comment_MQhGRPmwxl8MVoURXW5qdhsMkIrtrhT2.jpg

Pobierz
  • 210
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #nfz
1. Bądź mną
2. Czekasz w kolejce do chirurga
3. Na korytarzu ludzi w uj i trochę
4. Przychodzi jakiś dziadek
5. Kto ostatni do ortopedy Białeckiego?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja teoria jest taka, że Lalka na maturze prawie co rok jest dlatego, że to część swiatowego spisku feministek i lewaków. Chodzi o to zeby polski młody maturzysta płci męskiej zdal sobie sprawę że w jego żyłach też płynie krew beta bankomatu jakim był Wokulski, natomiast polskie kobiety potrzebują czegoś więcej do szczęścia. To dzialanie podprogowe ktore ustawia polskich mężczyzn na dole drabiny reprodukcyjnej. Czyli generalnie ciezka praca i nauka nie popłaca
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

CZWARTY MAJA - NARODOWY DZIEŃ KOSZENIA TRAWNIKÓW

10:00 - JUŻ ZACZĘLI

Tak to się utarło, że w pierwszy dzień roboczy po majówce wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe organizują koszenie trawników. Pewnie jak dzisiaj chodzicie po ulicach to słyszycie że wszędzie jest koszona trawa. WSZĘDZIE

Obserwuję
g.....i - CZWARTY MAJA - NARODOWY DZIEŃ KOSZENIA TRAWNIKÓW

10:00 - JUŻ ZACZĘLI

...

źródło: comment_ixAR7XOa3XbpOSogDaqH9Z66e6nLHGJJ.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam swoje maturki, z angielskiego wyszedłem po kilkunastu minutach (około 15?), bo bardzo zależało mi na pobiciu poprzedniego rekordu mojej szkoły (bodaj 20/30 minut) i zostałem tuż po wyjściu szczapiony przez dyrektora i jego zastępczynię. Te poczerwione, januszowate twarze, że przecież tak nie wolno, to za szybko, niezgodne z protokołem (xD!) i w ogóle z której ja jestem z klasy i pewnie nic nie napisałem.

To wydarzenie wspaniale podsumowało cały okres edukacyjny
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nakimesis: wydaje mi się to niemożliwe bo samo przeczytanie zadań zajmuje trochę czasu, w ogóle pomijając rozwiązywanie ich. I na podstawowej chyba jest też coś do napisania dłuższego jakiś list czy coś w tym stylu na ponad 100słów. Ja podstawowej nie pisałem, ale nawet bardzo dobrze znając angielski uważam to za dość trudne, tym bardziej, że mówisz o 100 procentach.
  • Odpowiedz
  • 278
Wstałem o 5:05 spakowałem kanapki, umyłem się i pojechałem do pracbaza. Zastanowiła mnie mała liczba samochodów na parkingu, wręcz q--a bardzo mała. Podbijam do wejścia cyk za klamkę a tu q--a zam-knię-te. Miałem zwolnienie lekarskie do środy a poprzedni tydzień spędziłem w szpitalu. Rozmawiałem z kierownikiem i mówiłem mu jeszcze, że przychodzę do pracy w piątek. A ten gruby salceson nawet nie wspomniał że nie ma po co przychodzić. W sumie to
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 25
@Mirekzkolega Czasem tak bywa. Zresztą cały ton mojej wypowiedzi może wskazywać na to, że się wqrwiłem ale było zupełnie inaczej. Może to przez to, że ładna pogoda była i słonko świeciło. A do roboty jadę jakieś 7 min samochodem więc po chwili byłem już w domu. Pozdrawiam
  • Odpowiedz