Co się o------o. Mój pies przyniósł mi w pysku kuropatwę. Znalazł ją chyba na trawniku przed domem. Pierwsze co jak zobaczyłam to panika mode, że ja zabił albo połamał jej skrzydła. Na szczęście tylko delikatnie trzymał ją w pysku. Wynieśliśmy ja za płot, w ciężkim szoku(jej i naszym). Po chwili już jej nie było więc chyba z nią ok(gdyby tam została to wzięłabym ja do weta).
Zdjęcia nie mam bo nie zdjęcie
Zdjęcia nie mam bo nie zdjęcie






























źródło: comment_brSbiFzpyFIYIPCrrs9Pd7N34RPMz4zN.jpg
PobierzA dla Ciebie Mirku mam życie wieczne za dobry uczynek.