Jakie były wasze pierwsze doświadczenia za kółkiem? Moje początki, to ciągnik T-25. Zwany Ruskiem, Władkiem itd. Wersja na dwa lewarki. Jednym wbijało się biegi szosowe/polowe, zaś drugi był od jazdy przód/tył. Biegi wrzucało się oburącz. Inaczej się nie dało. Czasem nie załapało od razu. Głośno w kabinie jak cholera. Wielgachna kierownica. Komfort jazdy zerowy. Mimo wszystko dawał radę i robił robotę. Dzieciak (chodziłem do podstawówki) z miasta, który miał radochę, gdy latem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xud9: Najpierw C-360 jak miałem jakieś 7 lat. Po polu oczywiście, pamiętam że sprzęgło wciskałem obiema nogami :)
Później był Star 200 ( ͡° ͜ʖ ͡°) No też po polu
Samochodem (maluch, polonez) zacząłem jeździć dopiero kilka lat później ( ͡° ʖ̯ ͡°) Raz mnie zatrzymali maluchem jak jechałem se do kościoła z mamą, miałem jakieś 14 lat. Policjant naoglądał się chyba
  • Odpowiedz