#anonimowemirkowyznania
Mirki, jakieś dwa lata temu spotykałem się z pewną dziewczyną super się z nią rozmawiało miała coś w sobie. Po kilku spotkaniach, koleżanka spytała się mnie czy coś z tego będzie ale w tamtym czasie nie interesowały mnie związki, odpowiedziałem jej że raczej nie teraz że jest dla mnie za wcześnie. Po prostu byłem świeżo po rozstaniu z inną i chyba wrzuciłem ją do friendzona. Ostatnio się z nią spotkałem dosc
#anonimowemirkowyznania
Mirki, wyszedlem z #tfwngf zaczęły się pierwsze seksy i jest problem.
I nie chodzi o to ze dochodzę po trzech minutach, bo jak na pierwsze razy schodziło mi zaskakująco długo xD
Mianowicie gdy już beniz jest into cipuszka albo ogólnie już dochodzi do aktu hehe miłosnego to nagle zamiast dać się ponieść chwili zaczynam myśleć o #!$%@? jakichś #!$%@? rzeczach, o sytuacji ekonomicznej na świecie, czy o biednych ludziach w Afryce,
#!$%@? Mirki jak mnie na feelsy wczoraj wzięło. Byłem na #wesele u kuzyna i podczas kazania w kościele ksiądz (bardzo w porządku znał oboje młodych i całe kazanie było bardzo fajne), powiedział słowa, które mi zapadły w pamięć. Jednocześnie poczułem się tak źle bo powiedział, że: miłość to najwspanialsza przygoda jaka człowiekowi może się przydarzyć. Wiem, że zaraz zlecą się gimboateusze i hurr durr co ksiądz o miłości może wiedzieć. To mam
@agaja: akurat tego księdza znam 12 lat i złego słowa powiedzieć na niego nie mogę i znając historię jego życia to swoje przeszedł. Ojca nawet nie znał bo zmarł jak on miał niecały roczek, matka jak miał 6 lat. Zdążył już pochować siostrę i brata.

No i dziękuję za słowa, ale dawno tyle nie myślałem nad takim frazesem.
#anonimowemirkowyznania
Pewien wpis natchnął mnie do popełnienia tego oto wpisu.
Otóż jestem w trochę podobnej sytuacji do tamtego OPa. Siedzę już dwa lata na bezrobociu w rodzinnej wiosce dziurze w dupie. Skończyłem gównokierunek I stopnia na gównouczelni i od tego czasu piwniczę. Wpadłem w straszny marazm, oraz chyba w depresję. Nie chcę tak dalej żyć, ale równocześnie nic mi się nie chcę i nie mogę się zebrać do kupy. Już niedługo Wszystkich
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Pewien wpis natchnął mnie do popełn...

źródło: comment_9S3z6sJahSWJev4DCuqnylNjyCRmP76G.jpg

Pobierz
co prawda mirkuje dopiero rok z kawałkiem ale przez ten czas poziom mirko tak drastycznie spadl ze to sie w pale nie miesci.
kiedys jak wchodzilem rano na mirko to zawsze moglem liczyc na jakies heheszki i wartosciowe wpisy. teraz wchodze i co? cala glowna #!$%@? ziemniakami, kondonami, kielcami i innymi #!$%@? mujami z #nocnazmiana . na szczescie koniec wakacji troche to ukrocil ale mimo wszystko. druga sprawa to #anonimowemirkowyznania - jak
@onsok Gdybym nie wrzucał co nieco inspiracji od siebie pod #tuxtanczy #tuxgra, to bym usunął konto. Jednak już jeden mireczek dzięki mnie udał się na kurs tańca i spoko że udaje mi się powoli swoją banią zarażać innych ludzi. Bo sam byłem w bardzo złym stadium #!$%@?, ale jestem żywym dowodem że da się stopniowo ogarnąć swoje życie i czerpać z niego całkiem niezła radochę, trzeba tylko mieć wystarczająco dużo determinacji.
#anonimowemirkowyznania
#!$%@?, nikt z Was nie ma tak #!$%@? znajomych jak ja.... Ludzie w przedziale 20-22 lvl, znamy się od podstawówki ale czuję, że ja jakoś od nich odbiegam. Oni mentalnie podstawówki jeszcze nie skończyli. Człowiek w życiu powinien mieć jakieś pasje, hobby, #!$%@?, coś co chciały robić w wolnym czasie. Znajomki oprócz jarania jointów dzień w dzień (osobiście nic do tego nie mam, ale jakieś granice powinny być) to w sumie
#anonimowemirkowyznania
Kurde Mirki jak mnie denerwuje moje podejście do dziewczyn :-\
Mam w głowie jakiś popieprzony, wyidealizowany obraz kobiet, wzór wszelkich cnót, grzecznych i poukładanych, a jest zupełnie inaczej. Strasznie to przeszkadza w kontaktach i najczęściej kończy się friendzonem.
Mam fajną koleżankę, która mi się podoba i chciałbym, żeby z naszej znajomości było coś więcej. Oczywiście nic z tego nie wychodzi. Źle odczytuję jej zachowania i robię sobie tylko głupie nadzieje.
Z
#anonimowemirkowyznania
Mam 25 lat i jestem prawiczkiem oraz #tfwngf od zawsze. Mój problem polega na tym, że jestem bardzo spokojnym, ułożonym kolesiem - kompletnym przeciwieństwem podrywacza. Zawsze traktuję kobiety z szacunkiem i staram się być gentlemanem, co jak wiadomo nie pomaga mi w mojej sytuacji. Zazwyczaj mam to w dupie, bo w sumie jestem mocne 5,5/10 więc kiedyś się to zmieni, chyba, mam nadzieję ( ͡ ͜ʖ ͡

Warto skorzystać z usługi?

  • Tak 50.0% (31)
  • Nie 50.0% (31)

Oddanych głosów: 62

@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli uważasz, że to dobry pomysł i wizyta u kosmetyczki/fryzjerki poprawi Twój wygląd z 5,5/10 na lepszy to próbuj, chociaż nie wiem czy 300zł to nie przesada za coś takiego

chociaż mi osobiście nie przeszkadzałoby, gdyby chłopak nie korzystał z tego i włosy np. ścinał w domu i ogólnie sam dbał o siebie, więc nie musisz koniecznie być doświadczony

#anonimowemirkowyznania
No i oficjalnie dołączyłem do szanownego grona #tfwngf po kilku latach związku. Nie z mojej inicjatywy, choć mi też takie myśli chodziły po głowie od dłuższego czasu. Znacie ten motyw nie? Kobieta anioł, mocne 8/10, inteligentna, potem stopniowo ale to stopniowo zaczyna pokazywać jaka jest naprawdę (żeby nie było, ze mną pewnie było ciut podobnie w pewnych aspektach, ale przynajmniej nie udawałem kogoś kim nie jestem). Kłótnie o byle gówno praktycznie
@AnonimoweMirkoWyznania: a ja się nie zgodzę. Kiedyś chciałem być z pewną dziewczyną, ona ze mną nie ze względu na to, jaki byłem. Po pewnym czasie zacząłem się zmieniać, po części dla niej, po części dla siebie. Później ją zdobyłem. Ale nie było mi dobrze z nią, więc ją zostawiłem. I przez nią się zmieniłem, ale mnie to bardzo cieszy, dziękuję jej za to. Bo po prostu jestem teraz lepszym człowiekiem, niż
Powiem wam jeszcze dwa tygodnie temu byłem o krok od #!$%@? ze studiów, prawie od roku #tfwngf nie mogąc zapomnieć o byłej normalnie wrak człowieka. Po czym zdałem wszystkie egzaminy, pojechałem w góry na weekend ze znajomymi, poznałem fajną dziewczynę, było miło, umówiłem się z nią na randkę w tygodniu. Wystarczyło wyjść do ludzi :) polecam wszystkim z #depresja
No mireczki, muszę się Wam pochwalić. Wczoraj pierwszy raz po przerwie wakacyjnej miałem korepetycje z licealistką. Poszło lepiej niż mogłem się spodziewać, dostałem ciasteczka, herbatę, półmisek ze świeżymi owocami, widać że się postarała. Ale to nie wszystko, pod koniec zajęć usłyszałem, że bardzo wyprzystojniałem przez wakacje XD


#tfwngf #przegryw ale trochę też #wygryw