W Dolinie Chochołowskiej zielono i jeszcze nie widać jesieni (nie licząc ulewy do południa). Szlak na podejściu na Grzesia wolny od śniegu, dopiero pod sam koniec kilkadziesiąt metrów z kaszą śniegowo-błotno-kamienną. Poza szlakami płaty śniegu od ok 1500m n.p.m., na wysokości szczytu może z 10cm śniegu. Dało radę bez raczków, ale kijki się przydały.
Pogoda się poprawiła chmury poszły
























Jak ktoś się wybiera w Tatry i ma plan wejść powyżej 1500m to tylko w rakach plus ochraniacze na śnieg przy kostkach; byliśmy teraz to część szlaków w ogóle nie ma wyznaczonych bo zasypane na pół metra śniegu więc szliśmy wg GPS, dużo ludzi zawróciło jak podeszli w adidasach; w rejonie Giewontu niewielkie lawiny do obejścia
źródło: comment_1664015335I4nxk9g4OruITQxaba0mWA.jpg
PobierzJa zrezygnowałem z Tatr Wysokich i poszedłem w Zachodnie, wczoraj na Rakoń a dzisiaj na Ornak. W obu przypadkach raczki+kijki były wystarczające. Stuptupów też tam nie potrzebowałem, szlaki były ubite. Poza szlakiem oczywiście śnieg do kolan albo wyżej.
Ale zgadzam się - warunki powyżej 1500m są trudne, miejscami nawet bardzo. Jest bardzo ślisko. Wyjście bez choćby
Inna sprawa że mijaliśmy ludzi po drodze którzy szli wierzchem po lawinie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_1664048349M59B1BLLZl0EmMajNlmNbS.jpg
Pobierz