#rozkminy #takbylo
Jak to Sokrates powiedział "Wiem, że nic nie wiem". Niczego nie możemy być pewni w 100%, zawsze jest ten jeden promil szans, że się mylimy. Myślisz, że czytasz ten wpis? Drapiesz sie po jajach i wszystko jest normalnie? A moze Cie tutaj wcale nie ma? Tak naprawdę leżysz naszprycowany jakimis tabsami w psychiatryku a to wszystko to jeden wielki sen? Całe Twoje życie to urojona wizja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś poszłam z kolegą na spacer i graliśmy w Autobus na zespoły. Gra w Autobus polega na tym, że mówi się jakieś słowo, np. AutobuS, druga osoba musi wymyślić słowo na ostatnią literę poprzedniego słowa, czyli na przykład SłowiK. AutobuS - SłowiK - Karcer itp. Ale graliśmy na zespoły, zamiast słów można było używać tylko zespołów i wykonawców, np. Michael JacksoN - Norbi - IRA - Abbadon - Nosowska itp.
No, w każdym
Tu-mleko - Kiedyś poszłam z kolegą na spacer i graliśmy w Autobus na zespoły. Gra w A...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znalazłem jakiś list admina sprzed 4lat z niebezpiecznika ale u mnie w firmie jest teraz nadal tak samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Witam

jestem adminem jednego z resortów. Nie dziwie się, że włamano się do siatki w tak łatwy sposób.

Problem leży nie w wiedzy administratorów – bo ta często jest, ale osób, które nimi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uwaga, będzie troszkę obrzydliwie.

Wczoraj zdałem sobie sprawę, że ludzkie gluty są wyjątkowo słone. Zawdzięczam to odkrycie przypadkowej osobie, stojącej przede mną w autobusie. Facet podczas ziewania prawie w tej samej chwili kichnął z impetem w moją stronę :(
#heheszki #obrzydlistwo #takbylo
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kot schował się w komodzie. Drapał, wiec stwierdziłam, ze pomogę mu się wydostać. Zaczęłam sprawdzać, w której szufladzie się schował. Otworzyłam trzy szuflady. Schyliłam się. Jep. Komoda leci. Zdarzyłam podeprzeć ja rękami i zatrzymać przed spotkaniem z moja twarzą. Leci wazon, świeczki, duperelki. Ja zamykam oczy i liczę po cichu na przeżycie. Wszystko rozsypuje się w drobny mak. Niebieski wybudzony ze snu dźwiękiem tłuczonego szkła przychodzi mi na ratunek. Uff...Ja cała choć
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach