#truestory #dziecinstwo #takbylo
Pamiętam jak byłem w podbazie pojechałem z babką i kuzynem na wieś na wczasy, była ta prawdziwa szkoła życia babka to taka była bardzo rygorystyczna, wojskowe wychowanie itd, w przeciwienstwie do mame ktora mnie rozpieszczała, więc miałem niezły dysonans.
Pod koniec wczasów z sadystyczną babką i kuzynem zjebem babka pozwoliła nam wybrać sobie po jednej pamiątce ze sklepiku z pamiątkami.
Od pierwszego dnia mówiłem,
Pamiętam jak byłem w podbazie pojechałem z babką i kuzynem na wieś na wczasy, była ta prawdziwa szkoła życia babka to taka była bardzo rygorystyczna, wojskowe wychowanie itd, w przeciwienstwie do mame ktora mnie rozpieszczała, więc miałem niezły dysonans.
Pod koniec wczasów z sadystyczną babką i kuzynem zjebem babka pozwoliła nam wybrać sobie po jednej pamiątce ze sklepiku z pamiątkami.
Od pierwszego dnia mówiłem,




















Przecież po to mają kody kreskowe na produktach i czytniki na stanowiskach pracy.
Wielokrotnie kupowałem przy okazji nadawania czy odbierania paczek jakiegoś wafelka czy napój. Było tylko kod z paczki pod skaner zatwierdzić, kod z wafelka, do zapłaty i tyle. Da się poniżej minuty przy okienku.