Chcę sobie zaklepać buty w sklepie internetowym na wypadek gdybym ich nie znalazł w Galerii Handlowej. Jeśli w sklepie jest "Zamówienie z obowiązkiem zapłaty" to co mi grozi za nieopłacenie zamówienia? Skończy się na wezwaniu do zapłaty czy mogę napisać im maila, że jednak rezygnuje bo kupiłem buty w ich sklepie stacjonarnym?

#prawo #kiciochpyta #studentprawa #zakupy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@geekmaster: Napis "zamawiam z obowiązkiem zapłaty" jest wynikiem durnych ostatnich zmian w prawie, a nie chęci zmuszenia sklepu do zapłaty po zamówieniu. Praktycznie jak ich nie opłacisz, to wystarczy że napisze do sklepu iż rezygnujesz. Nikt nie będzie robił problemów.

Oczywiście teoretycznie mogliby cię do tego próbować zmusić, ale wtedy po pierwsze masz prawo do zwrotu a po drugie nie znam właściciela e-sklepu który by chciał się w coś takiego
  • Odpowiedz
@u_k1: Czy ja dobrze widze i pół samochodu jest złapana na trytytki ?
Ramka tablicy na trytytkę, zderzak na trytytkę, siatka grila, na trytytki, grill do maski.. trytytka..

Weź wstaw więcej zdjęć.
  • Odpowiedz
Mirki, halp. Na jakiej podstawie i do kogo można wnioskować o wydłużenie terminu na uzupełnienie dokumentacji w postępowaniu administracyjnym? Termin określony postanowieniem. To NIE SĄ braki formalne. #prawo #studentprawa
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy osoba pracująca na pełen etat na umowie o pracę w różne dni w tygodniu (pokojowa pracująca wg ustalanego tydzień wcześniej grafika na następny tydzień - ma 2 dni wolne w tygodniu - nie koniecznie w weekend). Czy taka osoba objęta jest również taką samą ilością godzin pracujących, jak osoby pracujące w dni robocze?

Chodzi konkretnie o sytuacje tego typu, że np. od 22 do 28 grudnia 2015 było nominalnie 3 dni
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bulwaa7: Osoba pracująca w trybie ciągłym, ma do wypracowania tyle samo godzin co osoba pracująca pn-pt.

Jednak jesli miala grafik taki jak u mnie w pracy
22 - popołudnie
23- rano
24
  • Odpowiedz
@Bunch: Zmatchowało mnie kiedyś (na swoją obronę dodam, że widziałem tylko pierwszą fotę) ale jak zobaczyłem tą drugą to widać wyraźnie, że to fake i ktoś próbuje się reklamować. Zaraportowałem nawet ale jak widać nie zadziałało chyba.
  • Odpowiedz
O ! dobry text:

-Czym się zajmujesz?
-Jestem prawniczką
-Normalnie bym się odwrócił na pięcie ale ćwiczę tolerancje.

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Studiuj prawo juz czwarty rok
trzymaj hasło i maila grupowego w opisie grupy na fejsie

znalazłem właśnie 2 takie grupy liczące parę setek osób na jednym z większych uniwerkow w Polsce

czy to normalne u studentów prawa?
#prawo #studbaza #studentprawa #debile
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#mrozinski w formie. I trochę #studentprawa

Idę do restauracji McDonald's. Stoję w kolejce do kasy. Trwa to chwilę. W końcu kasjer pyta mnie, co sobie życzę.
- Chciałbym rozmawiać z managerem - odpowiadam.
- A w jakiej sprawie?
- Chciałbym mu coś powiedzieć.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hehe Co ja dzisiaj odwaliłem to ja nawet nie wiem
Ksiądz przyszedł z kolędą i zamiast zeszytu do religii dałem mu przez pomyłkę zeszyt od prawa rzymskiego XD
Ja nie wiem, studiuję prawo i jeszcze takie pomyłki mi się zdarzają banalne
#oswiadczenie #studentprawa #koleda
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elleni: Podczas crossfit na siłowni zasłabła osoba. - Czy jest tu lekarz? - rozległ się głos.. Na co inny odpowiedział: - Nie, ale jestem studentem prawa ( )
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie robię nowego wpisu, bo wygląda, że punkt kulminacyjny już dawno za nami. Ale przywołuję zainteresowanych i wyjaśniam co się stało dalej.

Podczas świątecznej przerwy - które każde z nas spędzało w rodzinnych stronach - dziewczyna odezwała się do mnie, by spróbować jakoś wpłynąć na współlokatora, chyba próbując postraszyć tym, że mogę być wzywany w charakterze świadka (cóż, strachu nie poczułem). Ale że nie widzieliśmy się z kolegą, także około sylwestra, to raczej
  • Odpowiedz