@jogurcik666: Przecież po Firze jest fajna robota jeśli porobisz jakieś kursy chyba że chodzi ci o zarobki >10k.
Prawników w Polsce jest pełno. Prawo kończy kilka tysięcy osób rocznie i wielu z nich pcha się do Warszawy więc nie wiem czy tak kolorowo po tym prawie byś miał.
  • Odpowiedz
@jogurcik666: Nie wiem czy baitujesz bo moim zdaniem masz zajebiste studia z zajebistym potencjałem, bo możesz robić i na własnej działalności i u kogoś. Ale p-----l nie rób korpo, idź do jakiejś dużej państwowej firmy do księgowości jak na przykład KGHM, PGNiG czy co tam masz w okolicy u siebie, branża wydobywcza i przemysłowa zazwyczaj sporo płaci i masz dobry socjal plus umowa na stałe w spółce skarbu państwa, jak
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: wyczuwam absolwenta politechniki który wyżej sra niż dupę ma. Poza kilkoma hermetycznymi branżami jak wspomniane prawo oraz medycyna, kierunek studiów nie determinuje NIC w karierze zawodowej. Mam koleżankę po kulturoznawstwie która jest dyrektorem w dużej sieci meblowej. Mam w rodzinie absolwentkę administracji która jest na wysokim stanowisku w administracji skarbowej - bez znajomości, co wydawało mi się niemożliwe.
  • Odpowiedz
CynicznaFeministka: To idealnie trafiłeś bo jestem po podobnych kierunkach (też 3)

- mój pierwszy kierunek był totalnym błędem. Stracone 5 lat
- prawo, niby fajne ale później tyrasz za 3 tysiące. Wszyscy moi znajomi co poszli na aplikacje teraz pracują za 5 do 8 tysięcy brutto w kancelariach jako adwokaci lub radcowie. Wiek 32-34 lat. I modlą się o zastepstwo
- informtyka - strzał w 10 aczkolwiek tak jak ty nie mam pasji.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Skąd ta #bekazestudentowprawa? Teraz to zjawisko nie jest już tak nasilone (moim zdaniem) jednak mam sporo znajomych studiujących ten kierunek i to fajni, normalni ludzie. Jasne, są trochę snobistyczni, ale moim zdaniem mają do tego jakieś prawo. To są w miarę trudne studia, do tego wraz z aplikacją edukacja trwa 8 lat, a zawód prawnika wciąż cieszy się jakimś "prestiżem" szczególnie w oczach ludzi starszych. Ale
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@meetom: ja p------e jeszcze ten jezyk, w ktorym od razu widac wsiura, ktory probuje byc elegancki XD "zapytania Pani Doktor" XD Swoja droga ciekawe co to ta multimedialna droga, egzamin za pomocą dźwięku i obrazu jednocześnie? XD
  • Odpowiedz
@gacek1197: Zdziwiłbyś się, na instagramie jest pełno dziewczynek (chłopczyków raczej mniej) które chwalą się swoim ciężkim żywotem studenta prawa/aplikanta i regularnie opisują jak to uczą się karnego/cywila/kpa/rzymu/doktryn.

  • Odpowiedz
Co za kiep... Rozumiem radość ze zdania egzaminu, ale ten post może mu kiedyś tam w karierze zaszkodzić, gdyby miał aspiracje zostania kimś nazwijmy to sławnym. Ale w sumie dobrze, jak nie myśli, niech ma za swoje.
O ile to nie jest jakaś ściema, wabik na lajki. Nie zdziwiłoby mnie to.
  • Odpowiedz
@LowcaAndroidow: Nienawidzę takich typów. Nie wiem jak w innych krajach, ale u nas tak to wygląda. Pójdzie jeden z drugim na prawo, administrację, politologię, zapisze się do młodzieżówki i wielcy politycy się znaleźli. Nigdzie nie popracuje, a później chce rządzić krajem. W obecnym sejmie pełno takich, a ci będą następni.
  • Odpowiedz
@rrdzony: no weź Ty się orientuj z kim masz do czynienia, ona studiuje prawo , PRAWO rozumiesz ? to nie byle kto , jak ktoś studiuje prawo i chce w tym zawodzie się sprawdzać to ......
znaczy że ma rodziców umocowanych jeszcze za PRL -U :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ktoś przypomniał pastę o studentach prawa, więc pomyślałem, że warto rozwiać/potwierdzić pewne mity związane z tym obszarem. Wpis kierowany przede wszystkim do osób pracujących w branży.
1. Chodzenie na zajęcia w garniturze. Rozumiem, że w drugiej połowie studiów dużo ludzi praktykuje/pracuje, więc wtedy jest to zrozumiałe.
Czy naprawdę jest sporo osób, które chodzą w garniturze "na pokaz" już na pierwszym czy drugim roku?
2. Czy nadal istotną rolę odgrywają znajomości? Jeśli tak, to na jakim
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@1788:
1. bez przesady, jednostki. Na egzaminach wiadomo koszula i marynarka czy nawet garniak, w drugiej połowie studiów tak jak mówisz, ale jak się nie chodzi do sądów, to i w kancelarii zazwyczaj nie ma takiego dress code, żeby zawsze w garniaku popitalać. Marynarka i koszula poza tym zawsze schludnie i ładnie wygląda, więc nie widzę nic złego w chodzeniu na co dzień w marynarce, natomiast nie widziałem, żeby ktoś
  • Odpowiedz
Czy najlepiej płatna jest praca w tych międzynarodowych kancelariach sieciowych?


@1788: zależy na jakim stanowisku, aczkolwiek biedy klepać nie będziesz ( ͜͡ʖ ͡€) z tego co pamiętam w dodatkach do Forbesa wskazywano na zarobki profesjonalnego pełnomocnika w dużej kancelarii na przedział pomiędzy: 15, a 35k złotych. I mówimy tu o zwykłym adwokacie/radcy żadnym wspólniku czy też partnerze.
  • Odpowiedz