Wybrałem 16 popularnych grup zawodowych w Polsce. Waszym zadaniem będzie zdecydowanie, która jest najmniej szanowaną i jednocześnie najbardziej uciążliwą grupą zawodową w naszym pięknym kraju. Wykopowa ankieta umożliwia wrzucenie dziesięciu głosów więc możecie zaproponować jeszcze cztery, które dodam do wykreślanki. Zabawa rozpocznie się jutro, kiedy dodamy pozostałe grupy. Na samym końcu odbędą się finały, w których wyłonimy najmniej nielubianą ( ͡º ͜ʖ͡º) grupę. Konkurencja tutaj jest bardziej
U.....e - Wybrałem 16 popularnych grup zawodowych w Polsce. Waszym zadaniem będzie zd...

źródło: comment_WorOFr17bbT89WH7JkeFeHXKMigeCYY3.jpg

Pobierz
A co jeżeli to taksówkarze stoją za tymi alarmami bombowymi podczas tegorocznych matur? Pomyślcie, taksówkarze są aktualnie najbardziej znienawidzoną grupą zawodową. Myślę, że sami też już o tym doskonale wiedzą, więc postanowili wysłać maile do różnych szkół w Polsce z rzekomymi zamachami bombowymi, bo wtedy typowy polak z jaką grupą zawodową powiążę te fake zgłoszenia? Zgadliście, z nauczycielami! To oni przegrali swój strajk, to oni nie dostali swoich wypłat za miesiąc, w
Wiecie co mnie wkurza w tym kraju? Ludzie nie potrafią protestować, naprawdę. Można to zaobserwować na przykładzie chociażby taksiarzy, rolników i nauczycieli ostatnio. Strajk wg tychże grup społecznych polega na tym, że albo blokuje się komunikację miejską (rolnicy i taksiarze), albo w najbardziej istotnym momencie roku zaprzestaje się wykonywania swoich obowiązków szkodząc tym samym połowie ludzi w swojej okolicy (nauczyciele i po części policjanci).

Zamysł wydaje się dobry - poprzez czasowy paraliż którejś z instytucji państwowych zmusić rząd do ustępstw no i wiadomo podwyżek. Tylko że problem polega na tym że z całym szacunkiem ale na takie rozwiązanie mogą sobie pozwolić tylko służby mundurowe, służba zdrowia, i ew śmieciarze, bo tylko ich tak naprawdę bardzo nie ma kim zastąpić, i ich praca jest warunkiem funkcjonowania podstawowych filarów państwa. Nawet urzędnicy nie bardzo mogą sobie na taki typ protestu pozwolić (zależy jeszcze jacy oczywiście).

Więc co de facto ten zamysł w praktyce daje? Masowy #!$%@? wszystkich pozostałych klas społeczeństwa na protestujących. A dlaczego? Bo ludzie protest nauczycieli widzieli (widzą) w ten sposób że oto bogaci pseudo-intelektualiści (no bo przecież oni udają że som mundrzy, a tak naprawdem to nie som c'nie?) domagają się jeszcze więcej przywilejów a chcą to osiągnąć poprzez wzięcie jako zakładników naszych dzieci w momencie kiedy ważą się losy ich przyszłości. To samo z taksiarzami, blokują dojazdy do lotnisk albo korkują miasta i utrudniają życie Bogu ducha winnym mieszkańcom. Efekt? Okej, problem jest dostrzegany przez społeczeństwo, tylko że sposób przez który zostało to osiągnięte powoduje po prostu wrogie nastawienie do osób protestujących bo reszcie utrudnia życie.

To
  • Odpowiedz
Mam jeszcze pytanie odnośnie #strajknauczycieli: jeżeli w jakiejś szkole było przeprowadzone referendum strajkowe i wszyscy opowiedzieli się za strajkiem, z wyjątkiem jakiegoś jednego nauczyciela, to czy ten nauczyciel też musiał przystąpić do strajku, bo został "przegłosowany", czy normalnie pracował (a skoro tak, to co robił w tym czasie? Prowadził jakieś zajęcia opiekuńcze, czy coś w tym stylu?).

Jest tu jakiś mirek nauczyciel, który się wypowie? @PalNick

#strajk
@maciorqa: nie, każdy nauczyciel samodzielnie podejmuje decyzję w sprawie strajku (mało tego: podejmuje ją każdego dnia, zatem w poniedziałek może strajkować, we wtorek normalnie pracuje, ale w środę strajkuje dalej). Takie coś sprawia, że możliwy strajk rotacyjny, gdzie grupa nauczycieli strajkuje na zmianę paraliżując troszkę pracę szkoły, ale jednak pozwalając każdemu na zarobienie np. 80% normalnej kasy.

Co istotne, referendum jest tajne i jego wynik decyduje tylko o tym, czy
  • Odpowiedz