Do pamiętniczka, 9 tydzień od operacji trojkostkowego złamania stawu skokowego. Odstawiłem jedną kulę po konsultacji z fizjoterapeutą, jednej używam na dłuższych dystansach np. do sklepu.
Po mieszkaniu staram się jak najwięcej "chodzić" bez kul co nie jest najłatwiejsze, ale bardzo cieszy. Najtrudniejsze było mentalne przygotowanie się do tego żeby stawać na tą stopę. Wróciłem też do regularnych ćwiczeń reszty ciała.
Na duży plus noga już nie puchnie, oczywiście bolą mięśnie i ścięgna
Po mieszkaniu staram się jak najwięcej "chodzić" bez kul co nie jest najłatwiejsze, ale bardzo cieszy. Najtrudniejsze było mentalne przygotowanie się do tego żeby stawać na tą stopę. Wróciłem też do regularnych ćwiczeń reszty ciała.
Na duży plus noga już nie puchnie, oczywiście bolą mięśnie i ścięgna














Druty i śruba stabilizująca wyciągnięte miesiąc temu. Zaczynam chodzić coraz szybciej i dalej, niestety ból dalej dokucza. Komfort życia poprawił się znacząco, co nie oznacza że jestem w pełni zdrowy. Samych kroków robię już całkiem sporo, chyba że złapię przeziębienie to nie xD no i będę pikał na bramce na lotnisku mając płytkę na stałe w nodze :D
Tak złamałem sobie nogę w 3
źródło: IMG_20251015_193315
Pobierz