Mirki, w latach 1995-2001 można było doskonale zarobić na bańce internetowej (dot-com bubble), zarówno na giełdzie, jak też na samym przenoszeniu biznesów do sieci i oferowaniu usług w raczkującym polskim internecie.

Dziesięć lat później, wraz z rozwojem urządzeń mobilnych rozpoczął się szał aplikacji i rozwój środowiska startupowego. Opracowanie prostej apki wiązało się z niewielkim ryzykiem, nie wymagało dużego wkładu pieniężnego i czasowego, a mogło przynieść znaczący, stabilny zysk. Wydaje mi się, że dziś
AdamZz - Mirki, w latach 1995-2001 można było doskonale zarobić na bańce internetowej...

źródło: comment_TKPZ6Fu3CAiKnYm4bLbhYDKcTTbWdWgv.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czołem. Mam pytanie czysto teoretyczne:

Widzicie startup technologiczny w internecie. Strona produktu wskazuje, że został on zrealizowany z środków UE. Jak wpływa to na wasze odczucia odnośnie produktu.

#ankieta #uniaeuropejska #startup #kiciochpyta

Jak na wasze odczucia odnośnie startupu technologiczne wpływa informacja o finansowaniu z UE?

  • Pozytywnie. 11.9% (5)
  • Negatywnie. 35.7% (15)
  • Metoda finansowania projektu nie ma dla mnie znaczenia. 52.4% (22)

Oddanych głosów: 42

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MattePRL: Pewnie wszystko zależy od osoby i jej podejścia do środków unijnych. Niestety efekty 8.1 są jakie są i to powoduje, że moja pierwsza myśl jest raczej negatywna - ot wypełnili poprawnie druki. Na pewno nie jest to dla mnie wyznacznikiem jakości produktu. Dużo pozytywniej patrzę na firmy/produkty, w które zainwestował VC bo wiem przez co trzeba przejść by taką kasę dostać.
  • Odpowiedz
@OFman: tylko zdecydowana większość VC też bierze kasę z unii na działalność VC ;-) I też przez to wiele ładuje kasę w co popadnie, choć jakość projektów jest lepsza niż z 8.1
  • Odpowiedz
@garsi: może jest śmieszne w pewnym aspekcie, ale z punktu widzenia budowania kapitału w postaci środków produkcji to już nie jest śmieszne.
Jeżeli Klient płaci za wykopanie dołu 10 zł, to nie zapłaci 400 tys. zł nowe narzędzie pod nazwą "koparka".
Konrad Latkowski uważa, że pierwsze 5 dołów należy wykopać gołymi rękami i za 50 zł kupić łopatę.
Oczywiście łopatę można wziąć w leasing, ale nikt nie da nowej firmie
  • Odpowiedz
@mentis: wiadomo,że to co mówi nie jest w pełni sensowne, ale w pewien sposób definiuje rynek startupów - budowanie czegoś co nikomu nie jest niezbędne. Przykład z koparką to akurat rewelacja, bo tworzysz rozwiązanie zastępujące inne na rynku ale robiące to taniej. Na coś takiego znajdziesz zawsze inwestora. Tylko tego typu produkty są zazwyczaj udoskonalane przez duże firmy, startupy zajmują się czymś "kompletnie nowym". I taki startup wymyśli mini koparkę
  • Odpowiedz
Chcesz, żeby paczka do Twojego klienta doszła w ciągu kilkudziesięciu minut od złożenia zamówienia? Nie chce Ci się jechać z Wawra na Żoliborz żeby dostarczyć kilka dokumentów?

Ruszyliśmy z same-day delivery 24/7 w Warszawie i okolicach. Może jest tu ktoś kto chciałby przetestować naszą usługę?

Więcej informacji - https://goo.gl/7iHCpY

Chętnie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na czym #spacex się monetyzuje? Jaki mają model biznesowy i skąd czerpią środki na działalność? Takie wysyłki rakiet kosztują, sztab ludzi nad tym pracuje (pewnie dość rozsądnie opłacanych), więc kto to finansuje? Musk z własnej kieszeni i pozostałych/opłacalnych inwestycji (np. Tesla/PayPal, etc.) czy to sponsorzy dla SpaceX lub może to biznes z klimatów rozproszonych inwestorów/venture capital i jeszcze nie wychodzą na zero, ale widzą w tym potencjał (start-up czy coś
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tino: Zdziwię Cię może, ale mają kasę ze startów rakiet :) Ostatnio był artykuł, w którym wyliczono, że SpaceX może mieć zyskowność na poziomie nawet 40%.
  • Odpowiedz
@arekhbt
od jakiegos czasu uzytkuje moto100
mam kilka propozycji:
- zapisywanie ulubionych kryteriow wyszukiwania. w chwili obecnej nie ma takiej mozliwosci nawet poprzez zapisanie strony z wynikami w ulubionych
- powiadomienia, jak dla mnie to moga byc nawet platne
- ogloszenia z
  • Odpowiedz
Drogie Mireczki

Zgodnie w wcześniejszymi obietnicami wdrożyłem w portalu Moto100.pl wyszukiwanie ogłoszeń z Gratki.
Z mojego rozeznania na rynku wynika, że Allegro, Otomoto i Gratka są najpopularniejszymi portalami ogłoszeniowymi w sieci. W tej chwili macie dostępne ogłoszenia w tych stron w jednym, spójnym miejscu. Oczywiście wynik wyszukiwania dostarczany jest wraz z informacją o zmianach ceny danego ogłoszenia oraz informacją o średniej cenie danego modelu.
Dodatkowo wdrożyłem nowy filtr w wyszukiwaniu pozwalający na wyszukanie ogłoszeń
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

edit: mały bug, jak zaznaczyłem wyszukiwanie tylko na gratce to wyskoczyły mi 3 te same ogłoszenia


@Grethold: Poprawione. Duplikaty powinny zniknąć do rana.
  • Odpowiedz
  • 6
zupełnie jakby historia jakiegoś shitcoina ponzi w stylu onecoin lub octacoin. Ludzie serio pasują miliony w te pakiety ponzi. Oczywiście przy okazji ucierpią wizerunkowo #kryptowaluty przez tych scammerów bo dla zwykłych ludzi nie ma różnicy

Trochę w kontekście #startup #bitcoin
mentis - zupełnie jakby historia jakiegoś shitcoina ponzi w stylu onecoin lub octacoi...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach