Nie lubię "rzeczywistych" snów. Chodzi mi o takie, które naprawdę przypominają rzeczywistość i tylko niewielkie szczegóły zdradzają, że jest to sen, przez co z czasem można zapomnieć, że to był sen i zastanawiać się, czy to było naprawdę, czy nie.
Dzisiaj miałem właśnie coś takiego. Siedziałem sobie w domu i bawiłem się swoim nożem, nic szczególnego. Dokładnie taki. Jedyne co, po przebudzeniu, wzbudziło moje podejrzenia było to, że udało mi się ten
Dzisiaj miałem właśnie coś takiego. Siedziałem sobie w domu i bawiłem się swoim nożem, nic szczególnego. Dokładnie taki. Jedyne co, po przebudzeniu, wzbudziło moje podejrzenia było to, że udało mi się ten























Otóż śniło mi się, że poszedłem oddać krew (co akurat mam w planie dzisiaj) i po oddaniu, gdy wróciłem do domu, zacząłem się źle