Napisałam ten elaborat, potrzebowałam wyrzucić z siebie pewne myśli. Jeśli potrzebujesz tl;dr to nie czytaj, nic porywającego tu nie ma, same #gorzkiezale

Z pozoru wszystko jest dobrze. Nie mogę narzekać na swój wygląd, rodzinę, brak pieniędzy czy bliskiej osoby. Nie miałam traumatycznego dzieciństwa, zawsze wszyscy mnie lubili, nikt bliski mi nie umarł. Mam wspaniałego chłopaka, którego kocham i wiem że on mnie też, jesteśmy razem prawie 4 lata. Mieszkamy razem,
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dekadencja: Nie ruszyłem z miejsca od 7 lat. Nie umiem Ci pomóc. Chciałem tylko napisać że powinnaś zrobić loda swojemu chłopakowi. Wszystkiego warto spróbować, może akurat potrzeba Ci czegoś takiego.
  • Odpowiedz
@Slashowa: Większość ludzi, która coś osiągnęła, nie zastanawiała się za bardzo, czy jest na tyle zmotywowana, by się uczesać. Albo pójść na trening. Albo 156 dzień z rzędu uczyć się programowania. Tak to jest - trzeba nawyku, bo motywacja starcza na krótko.
  • Odpowiedz
@seeksoul

Pogadałem jeszcze z parę minut i zwinąłem się, że niby trzeba wrócić do Słoikowa...


Czemu nie napisałeś, że kończysz uroczą konwersację, bo żenadometr rozwala skalę? Było dać do zrozumienia, że jest żałosna i amen.
  • Odpowiedz
Mirki, sprawa wygląda następująco, pewien różowy pasek wszystkie fotki ma smutne i pisząc z nią dowiedziałem się, że nie ma powodów do uśmiechu, pewnie depresja lub Bóg wie co i teraz moje pytanie. Jak sprytnie rozegrać, aby "zaproponować", że to ja pomogę jej się uśmiechnąć, wyżalić... teraz kwestia jak "ubrać" to w słowa.

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kulavvy: Musisz zrobić tak, żeby tobie ona zaufała, nie wyjeżdżaj z tekstami, że jesteś tuz obok i niech ci sie wygada. Kwestia czasu, najlepiej sie spotkać, sama może się wyżali, zaufa i będziecie mężem i żoną.
  • Odpowiedz
Wielka przykrość mnie spotkała. Kupiłem wczoraj chipsy Czakalaka. Jeżeli już jakieś chipsy kupujemy - to tylko te (albo wasabi). Siedzimy z #rozowypasek, oglądając Gotham - czas na chipsy. Otwieram moim ulubiońym sposobem, którego nauczył mnie jakiś skośnooki z wykopu. Patrzymy - kurka, podejrzane, chipsy są całkiem białe. I to czego obawialiśmy się, stało się faktem. Kupiliśmy Czakalaka, które kompletnie nie miały jakiegokolwiek smaku. Nic. Na ratunek przyszła solniczka, ale
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co mi ranking spadł:( od kilku dni żyję na krawędzi i chyba będę musiał się pożegnać z bordo:( mieli rację jak mówili, że jak mam dziewczynę, to nie utrzymam bordo:(

#ranking #smutek
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach