< bądź mną level 18
< impreza na rozpoczęcie roku akademickiego
< godzina już poranna
< piosenka księżycowa
< stoisz przy ścianie ona podchodzi
< zatańczysz?
< obejmuje Cię
< jesteście blisko
< "kiedyś wszystkie czarne dni obrócimy w dobry żart"
< wychodzicie na zewnątrz już jasno
< o mój boże jaka ona jest śliczna
< drobna brunetka w turkusowej, zwiewnej sukience pod kolor oczu
< odprowadzasz ją
< spotykacie się
<
Wczoraj postawili nam przy bloku rusztowanie, bo będą malować balkony. No i dziś rano znikł nasz #kot. Mimo ogrodzenia, siatki ochronnej, znalazł sobie przy podłodze balkonu szparkę i pewnie wyskoczył na to rusztowanie. Nie mam zbyt wielkiej nadziei na znalezienie zwierzaka...
Ogólnie #smutek bardzo, bo kotek nigdy nie wychodził, bał się i chował jak drzwi od mieszkania były otwarte, a tu poczuł się taki odważny, ciekawy i uciekł...
Najgorsza jest świadomość,
Pobierz ziemniac - Wczoraj postawili nam przy bloku rusztowanie, bo będą malować balkony. No ...
źródło: comment_pXkRwziE9HOiYiCbtCLhXNvrZ5jJhXG7.jpg
@ziemniac: Wleźć wlezie, to dla kota żaden problem. Gorzej z tym, ze twój kot nie trafi z powrotem, bo nie jest nauczony wychodzenia na dwór, wiec nie ma orientacji w terenie. Jedyna rada to rozwiesić ogłoszenia na dzielni. Może ktos go przygarnął? Odwiedź schroniska, puść ogłoszenia w necie. Powodzenia!
#anonimowemirkowyznania
Kolejna żałosna osoba do pogardzania.
Napiszę co mnie boli, bo cóż innego mogę zrobić.
Nie mam pasji. Tej cholernej "pasji". Jak byłem młodszy, zamiast uczyć się programowania, albo gotowania, albo zainteresować się czymkolwiek co może się przydać w życiu - jak debil siedziałem i czytałem. I to podobno było dobre i w ogóle co za dramat, że ludzie nie czytają. Ja czytałem w cholerę i to nie tylko pryszczatą fantastykę i
@AnonimoweMirkoWyznania: Twój mózg daje ci info, ze potrzebujesz zmiany. Gdybyśmy traktowali smutek i brak satysfakcji jako informację by dokonać zmian a nie jak koniec świata to byłoby znacznie lepiej. Idź na spacer, posłuchaj muzyki, zrelaksuj się, pomyśl czego chcesz od życia, do czego jesteś stworzony i jakiś konkretny plan się może wykluć, ważne jest by myśleć konkretnie a nie tylko bujać w obłokach (wiem po sobie). Może dojście do tego zajmie
Mój pies mnie nie szanuje choć skrzętnie to ukrywa. Tu taki kochany tak się przymila tak się słucha. Siad, daj łapę, daj drugą łapę nawet daj noska ogarnia.
Idę z francą dziś na spacer. Długi spacer bo pogoda w miarę a zaraz za domem masa zielonych terenów. Oczywiście pies przy nodze chodzi, jak się go zawoła to podejdzie ogólnie wzór ułożenia psa. Do momentu. Jako że spacerowaliśmy po lesie to w momencie
mój kot to #!$%@?.
w ramach odwetu ze mnie nie ma dniami srał wszedzie po kątach byle nie w kuwecie.
dzisiaj wpadl na genialny pomysł. gdy spalem po wczorajszym, on nasikał na sofe a potem na łóżko. i najlepsze: ja myslalem ze on na nich siedzi.
To chyba moja wina, ale nikt go nie chce a ja nie nie man jak byc w domu 24h.
Szkoda mi go. Bardzo go lubie, on
@Singularity00 siedzi wlasnie w kiblu. za kare i w ramach prewencji ;d
a tak serio to czyszcze mieszkanie i wpuszcze go do tylko jednego pokoju na dluzszy czas zeby tam mial wszystko i nie powtarzal wyczynow
To uczucie, kiedy całe życie grasz, tak, że wchodzenie w coraz to nowsze role staje się mimowolne. Spotykasz się ze starymi znajomymi, z którymi tak naprawdę nie dzielisz zainteresowań i nie masz wspólnych tematów, czas spędzacie na jaraniu i piciu, bo dzięki temu rozmowa zaczyna przypominać pokraczną wersję swobodnie płynącego dialogu. Dzięki temu czujesz się jeszcze bardziej nijak, czujesz, że tylko jedna znajomość pozwoliła na dzielenie się myślą, światem widzianym własnymi oczyma,
@PaniLasu: Znajdź takich znajomych z którymi będziesz dzielić zainteresowania, dzięki którym będziesz się rozwijać, którzy naprowadzą Cie na swoją drogę gdy się oddalasz. Stare znajomości skoro stają się toksyczne i tak nie przetrwają czy tego chcesz czy nie chcesz, niektóre rzeczy muszą się wydarzyć by iść dalej.
#anonimowemirkowyznania
Dlaczego ludzie tak bardzo nienawidzą tych którzy mają historię leczenia psychiatrycznego. Mam za sobą depresję. W sumie to nadal mam, tylko żona trzyma mnie w pionie. W wieku 14 lat trafiłem do szpitala psychiatrycznego.
I co? I się tego #!$%@? wstydzę jakbym był trędowaty.
Jestem teraz na grillu z chórem. Jedna chórzystka ma ze mną jakieś problemy, zapytałem o co jej chodzi
"Po prostu nie lubię rozmawiać z chorymi psychicznie debilami"